Analizy

RAPORT: Rewolucja i równowaga. Założenia kompleksowej reformy wymiaru sprawiedliwości

Fot. Pixabay

Realizacja społecznych funkcji sądownictwa w nowoczesnym państwie wymaga delegowania na sędziów niezbędnego zakresu władzy. Sądownictwo musi być autonomiczne wobec pozostałych struktur władzy państwowej właśnie dlatego, że w przeciwnym wypadku nie będzie w stanie zapewnić ani utrwalenia wzorców, ani kreacji nowych, ani też legitymizacji państwa jako całości. Trójpodział władzy nie jest abstrakcyjną wartością, lecz funkcjonalną zależnością, na której swój sukces rozwojowy oparły państwa Zachodu – pisze w najnowszym raporcie Centrum Analiz dr Jacek Sokołowski, ekspert CA KJ ds. wymiaru sprawiedliwości.

– Zasadniczym celem szeroko zakrojonej, systemowej reformy musi być przede wszystkim zmiana dominujących wzorców zachowania polskich sędziów. Wymaga to powiązania zmian instytucjonalnych z przynajmniej częściową wymianą kadr (lub zwiększeniem napływu nowych sędziów do zawodu) w taki sposób, aby umożliwić powstanie i dyfuzję nowych wzorców – twierdzi ekspert CA KJ.

[POBIERZ CAŁY RAPORT]

– Konieczny jest nie tyle jeden rozbudowany „pakiet reformatorski”, co seria zaplanowanych posunięć, w których kolejne etapy reformy uzupełniają i rozwijają zmiany wcześniejsze. Zmiany te muszą być wielopłaszczyznowe i dotykające wielu aspektów: od ustrojowego (relacja sądownictwa do innych władz, rola i pozycja sędziego) przez kadrowy (napływ nowych ludzi do zawodu), do administracyjno-technicznego (sposób zarządzania sądami, sposób sprawowania nadzoru nad sędziami, zasady oceny ich pracy). Jednak łączyć je powinien jeden zasadniczy cel: stworzenie i upowszechnienie w sądownictwie nowego modelu organizacji i etyki pracy – wskazuje autor.

– Podstawową przyczyną konfliktu politycznego pomiędzy partią rządzącą a elitami prawniczymi jest istniejący od zarania III RP brak równowagi pomiędzy prawotwórczymi uprawnieniami najwyższych organów wymiaru sprawiedliwości a zdolnością polityków do realizacji zamierzonych celów polityki publicznej. Przez większą część ubiegłego ćwierćwiecza de facto ostatnie słowo w sprawie polityki publicznej należało do sędziów (choć ich wszechwładza w pewnym stopniu łagodzona byłą przez istnienie Trybunału Konstytucyjnego, będącego wprawdzie niedoskonałą, ale jednak funkcjonującą areną, na której mógł toczyć się zinstytucjonalizowany spór pomiędzy prawem a polityką). Po 2015 roku Trybunał przestał pełnić tę funkcję i nie należy się spodziewać że kiedykolwiek do niej powróci. Nierównowaga przesunęła się w drugą stronę – partia rządząca dąży do podporządkowania procesu stosowania prawa celom politycznym. Nie jest to rozwiązanie które pozwoli stworzyć nowoczesny wymiar sprawiedliwości – przypomina ekspert.

– Przywrócone we właściwej formie sądy pokoju mają szansę znacząco przyczynić się do poprawy stanu polskiego sądownictwa. Powinny jednak zostać potraktowane nie jako marginalne uzupełnienie sądownictwa powszechnego, lecz jako swoisty „wehikuł rewolucyjny”, poprzez który do kultury korporacyjnej sędziów zaszczepione zostaną nowe wzorce zachowań, oddziałujące pozytywnie na funkcjonowanie całości wymiaru sprawiedliwości – twierdzi autor, opisując jeden z pomysłów przedstawionych w raporcie.

– Sądownictwo powszechne dotknięte jest w znacznej mierze dwoma negatywnymi zjawiskami, warunkowanymi przez biurokratyczną kulturę korporacyjną: jest niewydolne (w sensie sprawności rozpoznawania spraw) a dostęp do niego jest znacznie droższy niż w krajach Europy Zachodniej (biorąc pod uwagę zarówno wysokość opłat sądowych jak i całość globalnie potraktowanych kosztów dostępu) – argumentuje potrzeby reform autor raportu.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top