Analizy

Przyszłość Europy i niemieckie obawy

Fot. Pixabay

– W pierwszym tygodniu listopada tygodnik „Der Spiegel” ujawnił fragmenty raportu dotyczącego możliwych zagrożeń systemowych dla Republiki Federalnej Niemiec w perspektywie do roku 2040. „Strategiczny Przegląd 2040” wyróżnia sześć możliwych scenariusz geopolitycznych wpływających na bezpieczeństwo Niemiec. Autorzy wyraźnie szeregują je od optymistycznych do bardziej pesymistycznych. Szczególnie ciekawe są te drugie, które stawiają Europę Wschodnią jako potencjalne zagrożenie. Publikacja raportu pokazuje, że Niemcy zaczynają coraz poważniej myśleć o swojej przywódczej roli w Europie – pisze dr Michał Kuź, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

– Jeśli chodzi o to co raport nazywa „Europą Wschodnią” (nie wymieniając jednak żadnych krajów z nazwy), to mniej optymistyczne scenariusze wyraźnie zaczynają traktować ją jako potencjalne źródło niebezpieczeństw. W scenariuszu czwartym „część krajów UE zamraża integrację”, podczas gdy pozostałe wybierają współpracę z „blokiem wschodnim”. Również w scenariuszu piątym niektórzy niemieccy partnerzy w ramach UE „wykazują częściowe zbliżenie się do rosyjskiego modelu państwowego kapitalizmu– opisuje autor.

[PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJĘ KOMENTARZA]

– We wszystkich ewentualnościach stratedzy zdają się być świadomi, że siła Niemiec w UE nie daje im takiej pozycji, jaką w Ameryce Północnej mają USA. Równocześnie jednak czuć tu zalążki nowego niemieckiego myślenia mocarstwowego. Autorzy raportu twierdzą, że wszystkie sześć scenariuszy może się łatwo zmaterializować do roku 2040. Nie ma mowy o tym, który z nich jest najbardziej prawdopodobny. W związku z tym, pojawia się sugestia, aby Bundeswehra była przygotowana na wszystkie – wyjaśnia dr Kuź

– Z obszernego opisu „Spiegla” płyną dla Polski trzy wnioski. Po pierwsze (czy tego chcemy, czy nie), Niemcy zaczynają poważnie myśleć o swojej przywódczej roli w Europie i są w tym myśleniu rzecznikami neoliberalnej globalizacji oraz regionalnej integracji w ramach instytucji UE. Po drugie, niemiecki rząd nie jest pewien, czy traktować kraje Europy Wschodniej jako sojuszników czy jako potencjalnych wrogów. Po trzecie, polska polityka zagraniczna w tej sytuacji powinna być nakierowana na uspokojenie Niemiec i przekonanie ich, że przy wszystkich różnicach Polska nie jest dla Niemiec ani obecnym, ani potencjalnym zagrożeniem – podsumowuje ekspert CA KJ ds. międzynarodowych.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top