Analizy

Partyjne listy wyborcze nie naprawią samorządów

Fot. Paweł Kubala

– Zaprezentowany przez Prawo i Sprawiedliwość projekt nazywany potocznie zmianami w ordynacji wyborczej ma na celu zwiększenie udziału obywateli w funkcjonowaniu samorządów. Przedstawione propozycje, mimo, że w niektórych aspektach pozytywne, nie wnoszą nic rewolucyjnego. Niestety, proponowane zmiany w wyborze członków Państwowej Komisji Wyborczej grożą jej upolitycznieniem, a odejście od jednomandatowych okręgów wyborczych w gminach wywoła upartyjnienie lokalnych rad – pisze Tomasz Zakrzewski, współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

– Według wnioskodawców projekt wprowadza zmiany w dwóch zasadniczych obszarach. Pierwszym z nich jest płaszczyzna samorządu terytorialnego (gminy, powiaty i województwa), w których wprowadza się przepisy mające na celu zwiększenie udziału obywateli w funkcjonowaniu samorządu. Druga płaszczyzna zmian to nowelizacja Kodeksu Wyborczego, która według wnioskodawców ma polegać na zwiększeniu roli społeczeństwa w procesie wybierania organów pochodzących z wyborów powszechnych – opisuje autor.

[PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJĘ KOMENTARZA]

– Przedstawione zmiany, mimo że w większości dają możliwość większego udziału społeczeństwa w funkcjonowaniu samorządu to jednak nie mają charakteru rewolucyjnego. W aktualnie obowiązujących realiach prawnych większość z zaproponowanych instytucji funkcjonuje. Jednostki samorządu terytorialnego w ostatnich latach coraz częściej sięgały po takie instrumenty jak budżet obywatelski czy obywatelska inicjatywa uchwałodawcza. Podobny charakter ma postulat rejestrowania i transmitowania obrad organów stanowiących – takie rozwiązania w wielu samorządach są standardem. Przepisy dotyczące interpelacji i zapytań oraz zasad rozpatrywania skarg na działania organów wykonawczych dotyczą instytucji, które również w aktualnym stanie prawnym funkcjonują. Nową instytucją jest coroczny raport o stanie jednostki samorządu terytorialnego – w tym przypadku jednak udział obywateli ogranicza się do możliwości zabrania głosu podczas dyskusji – wyjaśnia.

– Zdecydowanie poważniejszy zakres mają zmiany zaproponowane w stosunku do Kodeksu wyborczego. Zmiany te dotyczą wielu aspektów i instytucji prawa wyborczego. Według projektu zmianie ma ulec sposób wybierania Państwowej Komisji Wyborczej. Po wprowadzeniu nowelizacji PKW ma składać się z jednego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jednego sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz 7 osób wskazanych przez Sejm. Aktualnie w skład PKW wchodzi 3 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, 3 sędziów Sądu Najwyższego, 3 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nowy sposób kreowania składu PKW może wpłynąć na upartyjnienie tego organu –ostrzega ekspert.

– Druga poważną zmianą jest likwidacja wyborów większościowych w jednomandatowych okręgach wyborczych, które możliwe dotychczas były na terenie gmin niebędących miastem na prawach powiatu. Według propozycji wnioskodawców we wszystkich gminach wybory do rad będą miały charakter proporcjonalny. W okręgach wyborczych będzie można wybierać od 3 do 7 kandydatów. W przedstawionym kontekście rezygnację z wyborów w okręgach jednomandatowych należy ocenić negatywnie. Jest to zatrzymanie trendu legislacyjnego, który w ostatnich latach doprowadził między innymi do wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu. W wyborach opartych o system proporcjonalny wzrasta znaczenie samej listy kosztem poszczególnych kandydatów – tłumaczy Zakrzewski.

– Ogólna ocena projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych musi być oceną negatywną. Głównymi argumentami popierającymi tę tezę jest brak szerokich konsultacji społecznych projektu (w tym ze środowiskami naukowymi) oraz termin prac legislacyjnych w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybory samorządowe. Negatywnej oceny na temat analizowanego projektu nie zmienia szereg propozycji, które w sposób faktyczny wspierają rolę społeczeństwa w kreowaniu i kontrolowaniu organów jednostek samorządu terytorialnego – podsumowuje autor.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top