Prawe Opinie

Dr Kawęcki: Wypowiedzenie konwencji stambulskiej absolutnie konieczne

Fot. Piotr Babisz

Rząd nie wywiązał się z obietnicy wypowiedzenia tzw. konwencji antyprzemocowej – przypomniał w programie „Minęła 20” w TVP INFO dr Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej. Ratyfikowana przez rząd PO-PSL konwencja jako cele stawia sobie m.in. walkę z tradycyjnym modelem rodziny czy wprowadzenie tzw. edukacji antydyskryminacyjnej (tj. genderowej). W styczniu pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Adam Lipiński poinformował, że rząd nie zamierza wypowiadać konwencji.

Nie wywiązał się rząd z zapowiedzi(…) Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami, wypowiedzenia tzw. konwencji antyprzemocowej, tzw. konwencji stambulskiej, która wprowadza m.in. edukację antydyskryminacyjną. To są rzeczy niezwykle niebezpieczne – podkreślił dr Kawęcki. – Polska to ratyfikowała głosami Platformy Obywatelskiej w 2015 roku. Prawo i Sprawiedliwość w czasie wyborów zapowiadało wypowiedzenie tego. Tego nie zrealizowano – zauważył.

Jego zdaniem wypowiedzenie tzw. konwencji stambulskiej „absolutnie jest konieczne”. – I więcej. Prawo i Sprawiedliwość tak naprawdę powinno zaproponować Kartę Praw Rodziny dla przynajmniej krajów Europy środkowej, które nie ratyfikowały tej konwencji. A to są kraje Grupy Wyszehradzkiej, kraje bałtyckie, praktycznie można powiedzieć wszystkie kraje Europy środkowej i to jest realna realizacja tej polityki prorodzinnej również na arenie międzynarodowej – powiedział wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej.

Całość programu można obejrzeć tutaj.

– Konwencję Stambulską władze Rzeczypospolitej powinny niezwłocznie wypowiedzieć – apelował wcześniej w wywiadzie dla KAI prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek. – Ta umowa tylko w nazwie dotyczy zwalczania przemocy, którą przecież potępia i zwalcza ustawodawstwo wszystkich demokratycznych państw. Konwencja Stambulska to po prostu konwencja genderowa, zakładająca użycie władzy i przymusu w walce ze „stereotypowymi rolami mężczyzny i kobiety” – przestrzegał.

– Konwencję powinniśmy wypowiedzieć tym bardziej, że jej intencje zupełnie odsłoniła ratyfikacyjna rezolucja Parlamentu Europejskiego, która (w pp. 3-4) wzywa wszystkie państwa (więc również Polskę) do legalizacji tzw. aborcji i uznaje ochronę życia dzieci nienarodzonych za „formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt” – podkreślił europoseł Prawicy Rzeczypospolitej, Marek Jurek.

– Warto też zauważyć, że ratyfikacja konwencji przez Unię Europejską wyposaża ją w nowe elementy nadzoru nad państwami, gdyż – jako strona konwencji – będzie mogła się do niej odwoływać „egzaminując” państwa z wykonywania jej dyspozycji. A jak ekstremalne wnioski może wyciągnąć kierownictwo Unii z założeń genderowych – pokazał atak na prawo kobiet do wcześniejszego odpoczynku emerytalnego. Jutro – w oparciu o konwencję – Unia może zacząć ingerować w edukację, którą art. 14 konwencji zobowiązuje do propagowania „niestereotypowych ról społeczno-kulturowych” – ostrzegł w wywiadzie Marek Jurek.

Konwencję stambulską krytycznie ocenia m.in. raport Instytutu Ordo Iuris. – W optyce Konwencji zapobieganie przemocy musi oznaczać demontaż struktur społecznych czyniących zróżnicowanie pomiędzy kobiecymi i męskimi rolami w społeczeństwie, jako warunkujących i umożliwiających dyskryminację kobiet. Takie założenia budzą zasadnicze wątpliwości w świetle aksjologii polskiej Konstytucji, która podkreśla łączność z tradycjami I i II Rzeczypospolitej oraz wyraża wdzięczność przeszłym pokoleniom Polaków za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie – podkreślają eksperci Instytutu Ordo Iuris. – Konwencja całkowicie ignoruje lub marginalizuje czynniki, które realnie warunkują zachowania przemocowe, a mianowicie: uzależnienia (np. od alkoholu lub narkotyków), postępujące rozluźnienie norm społecznych, obecność przemocy w środkach masowego przekazu, zwłaszcza zaś obecną w nich seksualizację wizerunku kobiety. Podkreślić przy tym należy, że w Polsce, gdzie brane są pod uwagę te czynniki, poziom przemocy względem kobiet jest wielokrotnie niższy niż w krajach skandynawskich, gdzie od lat nieskutecznie walczy się z przemocą wobec kobiet w oparciu o ten sam ideologiczny paradygmat, na którym zbudowana jest Konwencjamożna przeczytać na stronie Instytutu Ordo Iuris.

 

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top