Recenzje

Wizjoner

Plakat nadesłany przez dystrybutora: Kondrat – Media

Nie zawaham się stwierdzić, że św. Maksymilian był wizjonerem. Zresztą film „Dwie Korony” przynosi argumenty ku temu. Miałem już okazję się z nim zapoznać i polecam go uwadze czytających ten tekst.

Miałem już okazję obejrzeć film „Dwie Korony” o św. Maksymilianie Maria Kolbe. Film łączy w sobie dwie formy: dokumentalną i fabularną. Początkowo byłem dosyć sceptycznie nastawiony do takiego połączenia. Jednak myślę, że twórcom udało się na tyle dobrze połączyć oba elementy, że w rezultacie produkcję ogląda się z dużym zainteresowaniem. Element dokumentalny jest skoncentrowany przede wszystkim na warstwie informacyjnej, a w nią jest wpleciona warstwa fabularna. Obok poważnych momentów życia św. Maksymiliana, film ukazuje również zabawne sytuacje i to jest w nim bardzo dobre. Znakomita gra aktorska szczególnie Adama Woronowicza i Cezarego Pazury.

Postać św. Maksymiliana interesowała mnie od dawna i dlatego, gdy tylko usłyszałem o powstawaniu filmu, niecierpliwie wyczekiwałem efektu. Na pewno osobom takim jak ja ta produkcja pomoże na nowo zastanowić się nad tym niesamowitym świętym, może odkryć nieznane czy niezauważone wcześniej aspekty jego życia. Ja po zakończeniu seansu miałem przeświadczenie, że muszę jeszcze więcej i więcej dowiedzieć się teraz o życiu św. Maksymiliana i czerpać z niego inspiracje.

Św. Maksymilian jest postacią, której brakuje mi we współczesnym polskim Kościele. Cały czas czuję jakiś niedosyt tym brakiem. Swoją drogą zresztą działalność świętego nie ograniczała się tylko do Polski. Rycerstwo Niepokalanej, media katolickie, inne dzieła, które stworzył, powstały w różnych krajach.

Nie zawaham się stwierdzić, że św. Maksymilian był wizjonerem. Zresztą film „Dwie Korony” przynosi argumenty ku temu. Bardzo ciekawym fragmentem jest ten opowiadający o zainteresowaniu franciszkanina astronautyką i interesujących projektach, które wyprzedzały jego epokę, a nauka wdrożyła je kilkadziesiąt lat potem. Innym fragmentem, który mocno zapadł mi w pamięć jest ten o pobycie św. Maksymiliana w Japonii. Kiedy bracia wybierali miejsce pod klasztor, św. Maksymilian odrzucił propozycję umiejscowienia go w centrum Nagasaki – powiedział, że wkrótce w to miejsce spadnie kula ognia. Zamiast tego wybrano miejsce na obrzeżach miasta, na trudno dostępnym wzgórzu. Gdy amerykańskie samoloty zrzuciły bombę atomową na Nagasaki, klasztor franciszkanów niemal nie ucierpiał – jedynie wyleciały z okien szyby.

——————————————————–

W warstwie fabularnej filmu występują znakomici polscy aktorzy: Adam Woronowicz (ojciec Maksymilian Maria Kolbe), Cezary Pazura (brat Zeno), Maciej Musiał (zakonnik), Antoni Pawlicki (oficer Gestapo), Paweł Deląg (ks. Włodzimierz Jakowski), Artur Barciś (Ksiądz kanclerz), Dominika Figurska (matka o. Maksymiliana), Sławomir Orzechowski (ojciec gwardian), Marcin Kwaśny (lekarz), Tadeusz Chudecki (Biskup), Mateusz Pawłowski (mały Maksymilian), Arkadiusz Janiczek (brat Stanisław).

Zdjęcia dokumentalne zostały zrealizowane w Polsce, Japonii i we Włoszech. W części dokumentalnej wypowiadają się znawcy życia o. Maksymiliana m.in. o. Ryszard Koczwara (Franciszkanin), o. Piotr Bielenin (gwardian zakonu Franciszkanów w Krakowie), o. Zdzisław Kijas (franciszkanin, teolog), Adam Ustynowicz (ekspert Europejskiej Akadami Kosmicznej), Tomei Ozaki (franciszkanin), Manfred Deselaers (ksiądz niemiecki, przewodnik po Auschwitz), Tomasz Terlikowski (publicysta, autor książki „Maksymilian M. Kolbe, Biografia świętego męczennika”), Kazimierz Piechowski, który spotkał o. Maksymiliana w czasie pobytu w obozie, a słowa, które od niego wówczas usłyszał przemieniły go i ukierunkowały duchowo na całe życie…

Reżyser: Michał Kondrat
Muzyka: Robert Janson
Produkcja: Polska 2017 r.  
Dystrybutor: Kondrat – Media
Gatunek: Dokument fabularyzowany
Czas projekcji: 92 minuty
Premiera kinowa: 13 października  
Oficjalna strona filmu: www.dwie-korony.com

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top