Analizy

Urbanistyczny monopol nie uzdrowi planowania przestrzennego

Fot. Maciej Łebkowski

– Propozycja ustawy o architektach, inżynierach budownictwa i urbanistach przedstawiona kilka tygodni temu przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIiB) wzbudza wiele emocji w środowiskach zainteresowanych problematyką planowania przestrzennego. O ile zasady wykonywania zawodu architekta i inżyniera budownictwa pozostaną właściwie bez większych zmian (z wyjątkiem dwustopniowych uprawnień dla architektów), to nowością jest przywrócenie regulacji w zawodzie urbanisty. Próba naprawy tej branży jest słuszna, jednak dla rzeczywistej poprawy jakości przestrzeni publicznej w Polsce konieczne są dużo głębsze i poważniejsze zmiany. – pisze w najnowszym komentarzu Centrum Analiz KJ dr inż. Michał Domińczak.

– Omawiana propozycja ustawy praktycznie z dnia na dzień tymczasowo pozbawi pracy setki, a możne nawet tysiące osób, które na mocy obecnej ustawy o planowaniu przestrzennym przygotowują projekty decyzji o warunkach zabudowy. W myśl projektu ustawy, po wejściu w życie kodeksu urbanistyczno-budowlanego, do przygotowywania projektów takich decyzji będą upoważnione wyłącznie osoby mające status urbanisty.
Między innymi z tego względu można odnieść wrażenie, że ustawa (a raczej związane z nią korekty innych ustaw określone w tzw. materiale informacyjnym stanowiącym załącznik do projektu) w pierwszej kolejności chroni interesy „zderegulowanej” niegdyś kasty urbanistycznej, zapewniając wszystkim posiadającym uprawnienia przed 2014 rokiem i aktywnym do tej pory urbanistom (również bez wykształcenia kierunkowego) monopol na projektowanie, przynajmniej przez pierwsze miesiące funkcjonowania nowych przepisów.– wyjaśnia ekspert CA KJ ds. gospodarki przestrzennej.

[PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJĘ KOMENTARZA]

– Dużo ważniejsze od prób monopolizacji zawodu urbanisty powinno być stworzenie sytemu nadzoru nad planowaniem przestrzennym w gminach. Należy stworzyć zarówno nadzór społeczny, jak również -być może nawet ważniejszy – nadzór państwa odpowiedzialnego przecież za dobro publiczne jakim jest krajobraz oraz przestrzeń naszych miast i wsi. Rolą wojewody (lub innego organu nadzorującego) nie powinno być tylko sprawdzenie dokumentów planistycznych pod kątem zgodności z literą prawa czy przepisami administracyjnymi. Dla dobra wspólnego winny być one weryfikowane również przez, niezależne od lokalnych układów oraz złożone niekoniecznie tylko z rejestrowanych urbanistów, zespoły fachowców. – argumentuje autor.

– Dla rzeczywistej poprawy jakości dokumentów planistycznych, a więc poprawy jakości przestrzeni publicznej, konieczne są dużo głębsze i poważniejsze zmiany. Szczególnie ważna jest pilna potrzeba zmiany systemu planowania przestrzennego w Polsce oraz wprowadzenie w przyszłym kodeksie urbanistyczno-budowlanym elementu kontrolno-nadzorczego. Krajobraz naszego kraju oraz przestrzeń naszych miast są zbyt ważne, aby całkowicie pozostawić ich los w rękach lokalnych układów politycznych i towarzyskich. A nawet w rękach uprawnionych urbanistów. – podsumowuje nasz ekspert.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top