Zapomniane historie

O chrześcijańskich korzeniach UE

Fot. DesignRecipe

60 lat temu Francja, Republika Federalna Niemiec, Włochy, Belgia, Holandia i Luksemburg podpisały Traktaty rzymskie. Rocznica ta stanowi okazję do przypomnienia postaci Roberta Schumana i Alcide De Gasperiego. Warto odpowiedzieć na pytanie, o jakiej Europie marzyli ojcowie założyciele wspólnoty europejskiej? Czy jest realizowany ich testament ideowy?

Robert Schuman urodził się 29 czerwca 1886 r. w Luksemburgu – w kraju pochodzenia swojej matki. Jego ojciec Jean – Pierre Schuman był Francuzem mieszkającym w Lotaryngii. Kraina ta w 1871 r. została włączona do Cesarstwa Niemieckiego. Fakt ten spowodował, że Schuman ukończył prawo na niemieckim Uniwersytecie w Berlinie. Po zakończeniu I wojny światowej, gdy Lotaryngia wróciła do Francji, rozpoczął karierę francuskiego polityka. W latach 1919 – 40 był deputowanym w Zgromadzeniu Narodowym. W 1940 r. został osadzony w areszcie domowym z inicjatywy Rządu w Vichy. Okres uwięzienia trwał 9 miesięcy. Schumanowi udało się zbiec. Ukrywał się głównie w klasztorach. We wrześniu 1944 r. generał de Lattre de Tassigny, który reprezentował francuski ruch oporu, powołał go na stanowisko doradcy politycznego do spraw Alzacji i Lotaryngii.

Wielu francuskich polityków było oskarżonych o współpracę z niemieckim okupantem. Oskarżenia te nie dotyczyły Roberta Schumana. Dzięki swojej postawie w czasie okupacji, zdobył ogromny autorytet. Dlatego też szybko awansował w strukturach powojennej władzy francuskiego państwa. 21 czerwca 1946 r. został powołany na stanowisko ministra finansów. Od listopada 1947 r. do lipca 1948 r. był premierem Francji. Jego rządowi udało się dokonać reformy finansów państwa oraz przyjąć Plan Marshalla. Rząd Roberta Schumana uratował swoją ojczyznę przed komunistyczną rewoltą. Gdy Francję ogarnęła fala robotniczych strajków i zaczęły się rozruchy, premier działał stanowczo. Wydał rozkaz mobilizacji 80 tysięcy rezerwistów i uruchomił jednostki rezerwy policji. Komuniści byli zaskoczeni i zostali zmuszeni do ustąpienia.

Robert Schuman najbardziej zasłużył się Europie prowadząc działalność dyplomatyczną. W latach 1948 – 52 był francuskim ministrem spraw zagranicznych. Funkcję tę sprawował w ośmiu kolejnych rządach, co w realiach IV Republiki stanowiło rzecz niespotykaną. W tym czasie ujawnił się jako polityk, którego można nazwać wizjonerem. Jego wizjonerstwo uwzględniało ówczesne realia europejskiej polityki. W tym czasie, Europa leczyła rany powstałe w wyniku II wojny światowej. Istniało również wiele poważnych zagrożeń dla trwałego pokoju. Szczególnie wiązały się one z agresywną polityką ZSRR oraz bardzo silnymi tendencjami laicyzującymi Europę Zachodnią, szczególnie były obecne we Francji. Wielu polityków zatroskanym o przyszłość Europy zadawało sobie pytanie, co będzie się działo na kontynencie europejskim, gdy Niemcy odbudują swój potencjał? Czy będą prowadzić politykę imperialną zagrażającą całemu światu?

Odpowiedzią na te wyzwania był plan Schumana (nazywany Deklaracją Schumana). Projekt ten zakładał stworzenie wspólnych interesów ekonomicznych między Francją i Niemcami. Współpraca między tymi państwami miała dotyczyć wydobycia węgla i produkcji stali. Do tego porozumienia mogły dobrowolnie dołączyć się inne państwa. W ten sposób można było kontrolować niemiecki przemysł zbrojeniowy oraz połączyć go z gospodarkami innych krajów. Powiązania te zablokowałyby militarne dążenia Niemiec. Powody ekonomiczne skutecznie uniemożliwiłyby wybuch ewentualnej wojny. Schuman twierdził, że „Niemcy nigdy nie były bardziej niebezpieczne, niż wtedy, kiedy były odizolowane”. Najważniejszym celem powyższego planu miało być stworzenie trwałego pokoju. Pokój ten miał doprowadzić do podwyższenia stopy życiowej społeczeństw. Budowanie dostatku w Europie musiało zablokować rozwój komunistycznej propagandy. Przewidywał on całkowitą zmianę dotychczasowej filozofii politycznej, zapoczątkowanej wybuchem wojny francusko – pruskiej 1870 r. Chodziło o przerwanie ciągłego upokarzania, jakie miało miejsce w relacjach obu krajów. Po kończących się wojnach za każdym razem duch i chęć upokorzenia strony pokonanej przez zwycięzców rodzi podobnego ducha zemsty i odwetu u pokonanych. W wyniku takiej właśnie logiki Adolf Hitler doszedł do władzy, w wyniku demokratycznych wyborów. Schuman uważał, że musimy zachować i obronić pokój. W owym czasie głównymi surowcami strategicznymi dla przemysłu zbrojeniowego są węgiel i stal. Dlatego też zaplanował instytucję ponadnarodową do zarządzania nimi. A wszystko to oparte na zasadzie solidarności. I tu widać udział chrześcijańskich ideałów.

Projekt Schumana spotkał się z szybkim odzewem. Zaakceptowały go rządy: RFN, Holandii, Belgii, Włoch i Luksemburga. 18 kwietnia 1951 r. państwa te podpisały traktat w Paryżu powołujący Europejską Wspólnotę Węgla i Stali. Powołanie tej organizacji utorowało drogę dla utworzenia Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, która poszerzona została o inne państwa Europy Zachodniej. Rozpoczął się okres budowy dostatku i pokoju w tej części Europy.

W marcu 1958 r. R. Schumana został wybrany pierwszym przewodniczącym Zgromadzenia Parlamentarnego Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Strasburgu. Funkcję tę piastował do marca 1960 r. Zmarł 4 września 1963 r. W 1970 r. został upamiętniony, jako „ojciec Europy”, specjalną tablicą w sanktuarium maryjnym w Kevelaer.

Początkowo pochowano go na miejscowym cmentarzu. Następnie jego prochy przeniesiono do kaplicy templariuszy stojącej naprzeciw jego domu. Było to spowodowane szybkim rozpowszechnianiem się opinii o świętości jego życia.

Idee, którymi starał się kierować Robert Schuman, jako polityk, wynikały z chrześcijaństwa. Był gorliwym katolikiem. Nazywano go „świętym w garniturze”. Swoją religijność wyniósł z rodzinnego domu. Ogromny wpływ na jego wychowanie miała matka. Dzięki niej już we wczesnej młodości czytał dzieła świętych: Tomasza z Akwinu, Alojzego Gonzagi oraz Jana od Krzyża. Codziennie czytał również Pismo Święte. Nie rozstawał się z różańcem. Razem z matką pielgrzymował do La Salette i Lourdes. W wieku 17 lat odmówił akt całkowitego oddania się Matce Bożej. Temu aktowi pozostał wierny do końca życia.

W młodości przeżył dramat, jakim była śmierć jego ukochanych rodziców. Chciał zostać księdzem. Jeden z przyjaciół odradził mu pójścia drogą duchownego. Pisał mu w liście: „Religia i ojczyzna potrzebują Cię jako człowieka odważnego. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszego apostoła od Ciebie. Pozostaniesz w stanie świeckim. Mam wrażenie, że święci przyszłych czasów będą świętymi w cywilnym garniturze”. Robert Schuman odznaczał się skromnością. Jego mieszkanie przypominało klasztorną celę. Nie obnosił się swoją religijnością. Był bardzo bezpośredni w kontaktach ze zwykłymi ludźmi. Poruszał się komunikacją publiczną, nawet, gdy był ministrem. Zawsze kupował sobie bilet, stając w kolejkach. Uśmiechał się do spotkanych ludzi. Lubił z nimi żartować.

W ciągu ostatnich trzech lat swojego życia zmagał się z ciężką chorobą niedokrwistości mózgu. Siostry służebniczki Najświętszego Serca Jezusa, które się nim opiekowały, potwierdzają, że nie przyjmował środków przeciwbólowych, choć bardzo cierpiał. Cierpienia ofiarował w swojej ciągłej modlitwie za pokój w Europie. Dlatego też kapłan zaangażowany w trwającym procesie beatyfikacyjnym wykazał, że Robert Schuman praktykował cnoty heroiczne w najwyższym stopniu. W 1990 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny. Na etapie diecezjalnym zebrano 750 dokumentów związanych z jego życiem. Przesłuchano ponad 200 świadków. Jeden z nich tak się wyraził o Słudze Bożym: „Tym, co zwróciło szczególną uwagę na jego osobę było głównie emanowanie jego życia duchowo – wewnętrznego – jest to człowiek głębokiej wiary, nie posiadający pragnień oraz ambicji osobistych (egoistycznych), człowiek totalnej (ogromnej) szczerości”. W 2004 r. procesowa dokumentacja została przekazana do Kongregacji ds. Kultu Świętych.

Cała działalność polityczna Roberta Schumana była głęboko osadzona w chrześcijaństwie. Jego najważniejsze idee nawiązywały wprost do Ewangelii. Dążenie do wprowadzenia trwałego pokoju w Europie opartego na solidarności między narodami to realizacja Chrystusowych ośmiu błogosławieństw.

Współpracownicy Schumana podkreślali, że był człowiekiem autentycznym. Nie kierował się poprawnością polityczną, polegającą na oddzieleniu prywatnych przekonań od poglądów, które przystają politykom. Należy pamiętać, że działał w państwie, które miało laicki charakter i było często wrogo nastawione do religii.

Robert Schuman, jako głęboko wierzący polityk uważał, że jedynie wiara Chrystusowa jest w stanie zapewnić ludziom bezpieczną przyszłość, twierdził: „demokracja ze swej natury zawsze zgodna jest z Ewangelią, ponieważ jej siłą napędową jest miłość. Demokracja musi być chrześcijańska, albo nie będzie jej wcale”.

Gdy był premierem i ministrem spraw zagranicznych, regularnie odwiedzał Kaplicę Cudownego Medalika w Paryżu. Każdy dzień zaczynał uczestniczeniem we Mszy św. oraz odmawianiem modlitwy różańcowej.

W 1963 r. Robert Schuman napisał swoją jedyną książkę „Dla Europy”. Stanowi ona swoisty testament polityczny. „Polityka europejska na pewno nie może stać w sprzeczności z patriotycznymi ideałami. Powinna ona zachęcać wszystkich do szczególnego i prawdziwego umiłowania swojej ojczyzny, co będzie sprzyjać rozwijaniu miłości, która jako taka ze swojej natury nie będzie działać na niekorzyść innych krajów. Takie podejście prowadzić będzie do osiągnięcia jedności z pełnym zachowaniem różnorodności” to jakże aktualne wskazanie dla polityków, którzy dążą do przekształcenia Unii Europejskiej w federację wolnych narodów. Wolność ta musi opierać się na chrześcijańskich wartościach. Nie ma innej drogi prowadzącej do odrodzenia Europy. Jedynie w religii Chrystusowej można znaleźć konkretne rozwiązania, które zapewnią Europie bezpieczną przyszłość. Na marginesie warto zauważyć, że m.in. właśnie dzięki tamtym wysiłkom R. Schumana obecny czas jest najdłuższym okresem pokojowym, jaki Europa zaznała w swej historii.

Alcide de Gasperi (1881 – 1954) – więzień czasów Mussoliniego (działał we Włoskiej Partii Ludowej), filozof, dziennikarz. W latach 1945 – 1953 Gasperi sprawował funkcję premiera Włoch. Stanął na czele koalicji chadeków, socjalistów, republikanów oraz liberałów. To właśnie jemu Włochy zawdzięczały powojenny sukces polityczny. Sprawił, że państwo zostało objęte planem Marshalla, a w roku 1949 znalazło się w strukturach NATO. Na zewnątrz umacniał pozycję Włoch, a wewnątrz kraju musiał godzić zupełnie odmienne opcje polityczne. Nie było to łatwe, zwłaszcza, że udało mu się ograniczyć wpływy komunistów, więc ci zaczęli wykorzystywać najmniejsze słabości rządu. Pomimo tych trudności Włochy się rozwijały.

Alcide De Gasperi przez całe swoje życie był głęboko wierzącym chrześcijaninem – katolikiem. Wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Kościoła. Jego wiara była pełna pokory i ufności, którą czerpał z lektury czytywanego codziennie Naśladowania Chrystusa św. Tomasza à Kempis. Wiara kierowała także życiem prywatnym De Gasperiego. Stworzył kochającą się rodzinę, jedna z jego córek – Łucja, złożyła śluby zakonne. Jak mówią zgodne świadectwa, umierając w 1954 r., wypowiedział słowo „Jezus”. Warto przytoczyć niektóre jego wypowiedzi (cyt. za wikicytaty):

„Bądźcie najpierw katolikami, a potem Włochami!”

– „Katolik, Włoch, demokrata – właśnie w tej kolejności. Nie mogę się zgodzić z samą koncepcją państwa faszystowskiego. Istnieją bowiem prawa naturalne, których państwu nie wolno deptać.”

– „Osoba żywego Chrystusa pociąga mnie, zniewala i koi, jakbym był małym dzieckiem. Pójdź, pragnę, byś wraz ze mną dała się pociągnąć owej sile.” (w liście do swej przyszłej żony Franciszki Romani z 1921, który zawierał propozycję małżeństwa)

– ostatnie słowa, które napisał, to testament dla Europy: „Jezus jest ostatnią i jedyną nadzieją. Iść Jego drogą, karmić się Jego światłem we wszystkim”.

Proces beatyfikacyjny Alcide De Gasperiego rozpoczął się na szczeblu diecezjalnym 29 kwietnia 1993 r. w Trydencie za aprobatą ówczesnego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Feliciego.

Rada Europy od chwili powstania w 1949 r., była świadoma konieczności stworzenia dla Europy symbolu. Pomysłodawca wyglądu flagi Arsène Heitz przed śmiercią wyznał, że inspiracją dla projektowanej przez niego flagi był wizerunek Matki Boskiej przedstawiony w Apokalipsie św. Jana („Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” – Ap 12, 1) oraz Cudowny Medalik znany z paryskich objawień św. Katarzyny Labouré. Znamiennym faktem jest, że w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, 8 grudnia 1955 r Komitet Ministrów Rady Europy jednogłośnie zatwierdził flagę europejską według projektu maryjnego. Projekt ten gorliwie forsował dyrektor służb prasowych Rady Europy – Paul Lévy. Czynił to bardzo dyplomatycznie, unikając publicznego odwoływania się do jego religijnego znaczenia. Następnie flaga Rady Europy stała się w 1985 r. flagą Unii Europejskiej.

Religijne odniesienie występujące w fladze europejskiej potwierdza fakt, iż w 1953 r., a więc w czasie prac nad projektem flagi, Rada Europy ufundowała witraż dla Katedry Najświętszej Marii Panny w Strasburgu, na którym widnieje wieniec dwunastu gwiazd. Katedra była pierwszym budynkiem publicznym nad którym zawisła flaga europejska.

Robert Schuman i Alicide de Gasperi bywają oceniani przez pryzmat dzisiejszego funkcjonowania Unii Europejskiej. Należy pamiętać, że obecna integracja Europy odbywa się pod dyktando polityków lewicowo – liberalnych. Ich działalność doprowadziła do odejścia od wizji „ojców Europy”. Stała się przyczyną dokonujących się podziałów na naszym kontynencie. Zaczyna się mówić o Europie „dwóch prędkości”. To przykład zerwania z ideą solidarności. Promowana poprawność polityczna, lewicowe „multi kulti” oraz oderwanie się elit europejskich od rzeczywistych problemów społecznych oznaczają odchodzenie od Schumanowej Europy wartości. Sytuacja ta doprowadziła do obecnych kryzysów, które miotają nasz kontynent.

Działalność Roberta Schumana i Alcide de Gasperiego wskazywała, że demokracja musi opierać się na chrześcijańskich wartościach. Nie ma innej drogi prowadzącej do odrodzenia Europy. Jedynie w religii Chrystusowej można znaleźć konkretne rozwiązania, które zapewnią Europie bezpieczną przyszłość.

Sługi Boże Robercie Schumanie i Alcide de Gasperi módlcie się za nami!

Piotr Tabasz – historyk, pełnomocnik „Ojcowizny” na miasto Kraków oraz członek Małopolskiej Prawicy Rzeczypospolitej.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top