Analizy

RAPORT: Widmo euroegoizmu. Unia Europejska na kursie ku protekcjonizmowi

Fot. Pixabay

Polski rząd powinien rozważyć zasadność wprowadzenia instrumentów ochronnych dla krajowych przedsiębiorstw i miejsc pracy, zwłaszcza w sektorach uznawanych za strategiczne – proponuje profesor Tomasz Grzegorz Grosse w najnowszym raporcie raporcie Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Rozważania na temat ochrony polskiej gospodarki są konieczne biorąc pod uwagę ogólny trend protekcjonistyczny niektórych państw członkowskich wobec rynku wewnętrznego w Unii Europejskiej.

– Celem raportu jest przedstawienie najważniejszych zmian rynku wewnętrznego pod wpływem kryzysów, które dotknęły UE po roku 2008. – pisze autor publikacji. W wyniku rozlicznych problemów gospodarczych i społecznych rosła niechęć społeczeństw europejskich wobec rozwiązań liberalnych, zarówno stosowanych na rynku wewnętrznym UE, jak i w skali globalnej. Tym samym coraz więcej czołowych polityków, tak w państwach członkowskich, jak i w instytucjach unijnych przestawało wspierać dotychczasowy kierunek liberalizacji na rynku wewnętrznym, polegający na poszerzaniu czterech swobód traktatowych (tj. przepływu osób, towarów, usług i kapitału na tym rynku) i usuwaniu barier protekcyjnych w poszczególnych krajach – zwraca uwagę.

[POBIERZ CAŁY RAPORT]

– Coraz bardziej widoczna jest tendencja do odgórnego wpływania przez regulacje unijne na to, kto jest bardziej, a kto mniej konkurencyjny na rynku wewnętrznym, oraz na podział kosztów i korzyści między podmioty uczestniczące w wymianie gospodarczej. Zamiast więc oparcia regulacji unijnych na maksymalnym poszerzaniu czterech swobód traktatowych normą stają się coraz częściej rozwiązania ochronne preferowane przez niektóre państwa członkowskie, które zmieniają zasady konkurencyjności na niekorzyść pozostałych państw UE. – ostrzega w raporcie ekspert CA KJ ds. europejskich.

– W 2012 roku najwięcej barier dla handlu transgranicznego stwierdzono we Francji, Niemczech i Włoszech. W tych trzech największych państwach członkowskich odnotowano przeszło 50 proc. liczby wszystkich barier na rynku wewnętrznym. Dotyczyły one głównie handlu artykułami rolnymi i produktami wytwarzanymi przez sektor samochodowy. – wylicza autor. Wspomniane państwa mają względnie homogeniczne systemy finansowe, a konkurencja ze strony zagranicznych podmiotów jest na ich rynkach lokalnych umiarkowana (przykładowo udział kapitałowy banków zagranicznych w wielkości całego sektora finansowego pod koniec roku 2013 wynosił tylko 8 proc. we Francji i 12 proc. w Niemczech). – dodaje.

– Pogłębionej refleksji strategicznej wymaga kwestia stosunku polskich władz do bezpośrednich inwestycji zagranicznych pochodzących spoza UE, zarówno w sektorach strategicznych, jak również w stosunku do podmiotów prowadzących te inwestycje w największej skali, m.in. chińskich. – rekomenduje Grosse. Wymaga to osadzenia takiej polityki w ramach długofalowej strategii rozwoju kraju oraz geopolitycznych uwarunkowań dla bezpieczeństwa narodowego. – podsumowuje ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top