Analizy

Rząd chce większej kontroli samorządów

Fot. Wikimedia Commons

– Podpisana na początku sierpnia przez prezydenta Dudę nowelizacja tzw. ustawy wdrożeniowej zmienia zasady przyznawania pieniędzy z Regionalnych Programów Operacyjnych. Projekt wprowadza wiele mechanizmów upraszczających proces ubiegania się o fundusze europejskie. Jest to również kolejny etap centralizacji władzy w wykonaniu partii rządzącej, co wywołuje sprzeciw samorządowców, szczególnie tych związanych z opozycją parlamentarną – pisze ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

– Przede wszystkim pozytywnie można ocenić możliwość powołania Rzecznika Funduszy Europejskich przez instytucje zarządzające programami operacyjnymi. Rolą takiej osoby powołanej na przykład przez zarządy województw czy też departamenty w ministerstwach będzie przyjmowanie zgłoszeń o nieprawidłowościach oraz proponowanie usprawnień procesu wdrażania programów operacyjnych. Oczywiście wpływ takiego rzecznika zależny będzie od jego autorytetu wśród kadry kierowniczej urzędów.

Omawiana ustawa wprowadza także użyteczne przepisy umożliwiające instytucji oceniającej projekty wzywanie wnioskodawców do uzupełnienia braków na etapie oceny formalnej. W przypadku oczywistej omyłki (np. zgubienia wyrazu) instytucja będzie mogła sama poprawić taki błąd, jedynie informując o tym wnioskodawcę. Pozwoli to uniknąć czasochłonnego wzywania np. przedsiębiorców do uzupełniania braków formalnych we wnioskach. Dużym ułatwieniem będzie ograniczenie liczby dokumentów, które należy przedłożyć w momencie składania wniosku. Na przykład zaświadczenie z urzędów skarbowych, ZUS lub dane z KRS instytucja oceniająca wnioski będzie mogła uzyskać sama z powszechnie dostępnych rejestrów. –ocenia dr Dulak.

[PRZECZYTAJ PEŁNĄ WERSJĘ KOMENTARZA]

– Te oraz inne racjonalizatorskie korekty wprowadzone do procedur oceny i realizacji projektów finansowanych funduszy unijnych powinny pomóc poprawić słabe wyniki nakładów inwestycyjnych z zeszłego roku (w 2016 r. nakłady inwestycyjne były o 16 mld zł mniejsze niż w 2015 – wg GUS) oraz problemy absorpcją funduszy strukturalnych (w połowie 2017 r., czyli tuż za półmetkiem okresu 2014-2020 umowy na dofinansowanie podpisano na kwotę ok. 117 mld zł, co stanowi niecałe 40% alokacji do 2020 r.). – prognozuje ekspert CAKJ.

– Obok powyższych zmian, racjonalnych z punktu widzenia prakseologii polityk publicznych i administracji, znalazły się też zapisy o charakterze politycznym, trzymające się mocno idei centralizacji. Mowa tutaj o włączeniu wojewodów w zarządzanie wdrażaniem funduszy strukturalnych na poziomie regionalnym. Po pierwsze, wojewoda lub jego przedstawiciel może brać udział jako obserwator w posiedzeniach Komitetów Monitorujących regionalne programy operacyjne. Komitety te dokonują przeglądu tego, jak przebiega wdrażanie programu. Po drugie, wojewoda lub jego przedstawiciel może brać udział jako obserwator w posiedzeniach komitetów oceniających projekty. Te dwa fakultatywne uprawnienia mają w praktyce ograniczony wpływ. Dużo większe polityczne znaczenie ma trzecia zmiana dotycząca wojewodów. Daje ona możliwość ministrowi właściwemu ds. rozwoju regionalnego przekazania części uprawnień wojewodom do prowadzenia kontroli sprawdzającej czy instytucja zarządzająca lub pośrednicząca, spełnia tak zwane kryteria desygnacji. W praktyce oznacza to, że urzędnicy podlegli wojewodzie z PiS będą mogli skontrolować podległe marszałkowi z PO lub PSL departamenty urzędu marszałkowskiego lub wojewódzki urząd pracy pod kątem tego, czy instytucje te spełniają warunki zapewniające prawidłową realizację programu operacyjnego. – wskazuje nasz ekspert.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top