Prawe Opinie

Jak krąży wolny pieniądz?

Fot. Pixabay

Żeby wyobrazić sobie jak się zachowuje pieniądz w obiegu oraz czym jest dla gospodarki, musimy zdać sobie sprawę, że obraz zależy od pozycji z jakiej obserwujemy dane zjawisko. Dlatego poniższe opisy choć mogą wydawać się zupełnie różne, wszystkie będą prawdziwe.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy, czyli najważniejszego dla wolnościowców, obraz ruchu pieniądza w gospodarce najbardziej przypomina ruch bolidów Formuły 1 po torach wyścigowych. Im szybciej wykonywane jest okrążenie, tym lepiej. Dlatego, że przy wielu okrążeniach wykonanych w krótkim czasie można osiągnąć potężne zyski nawet przy małym zysku z jednego okrążenia. Najłatwiej to zauważyć na giełdzie (pomijając ryzyko strat wynikających z wahań notowań) jeśli na jednej transakcji zyskujesz tylko jeden procent, a tych transakcji przeprowadzisz w ciągu roku 200, to rentowność twojego przedsięwzięcia jest olbrzymia. Na podobnej zasadzie działają duże firmy handlowe. Mała prowizja i duży obrót. Z tego punktu widzenia każdy podatek jest wyhamowaniem pieniądza, formą wyprowadzenia pieniądza z pełnej prędkości obiegu na tak zwany Pit Stop (Czasami dosłowny PIT – STOP) czyli techniczny odcinek toru, gdzie traci czas na urzędnicze procedury, zamiast pracować w pieniężnym krwiobiegu. Ściąganie pieniędzy z rynku nawet w formie podatku spowalnia gospodarkę. Często nawet prawidłowo redystrybuowane pieniądze nie dają efektów na tyle pożytecznych, aby odrobić straty wynikłe z chwilowego ich braku na rynku. Zjawisko odwrotne, czyli podpompywanie pieniądza w celu pobudzenia gospodarki znane jest od lat choćby w formie zadłużania państwa. Jak się okazało mogą sobie na to pozwolić jedynie kraje o mocnym systemie bankowym z przygotowaną wcześniej strukturą biznesową zdolną spożytkować dopływ pieniądza.

Drugą perspektywą jest obraz pieniądza przepływającego między państwami. Najprostszym do zaobserwowania jest przepływ pieniądza wynikający z handlu międzynarodowego, czyli import – eksport przypominający rzeki o różnych kierunkach. Do tego dochodzą bardzo podobne rzeki jakimi są inwestycje krótko i długoterminowe. Ale istnieje też przepływ pieniądza spowodowany przenoszeniem firm z państwa do państwa. Każda z nich ciągnie niejako za sobą określoną ilość transakcji. Często są to pieniądze pojawiające się na chwilę i płynące dalej, ale jednak powodują konkretne pozytywne skutki dla gospodarki. Pojawiają się tylko dlatego, że dana firma zdecydowała się zainstalować w danym kraju. I często wysokość podatków nie jest głównym i jedynym powodem przeprowadzki. Czasami jest to prostota procedur, a czasami przyciąganie spowodowane napływem innych firm i ich zasobów. Ten rodzaj przepływów można porównać do przypływów i odpływów oceanicznych. Sztuką jest takie spiętrzenie ilości firm i ich operacji finansowych, aby i rekiny i drobne rybki miały przestrzeń do działania. Tę sztukę w ostatnich latach najlepiej opanowała Wielka Brytania. W oceanie finansów każdy się pożywi, w finansowej kałuży raczej nie.

Trzecim sposobem poruszania się pieniądza jest ruch pionowy. Od najbiedniejszych do najbogatszych i z powrotem. Tu muszę zmartwić wolnościowców doktrynalnie trzymających się idei. Całkiem przypadkiem PiS udowodnił to, że przepompowanie pieniądza w dół poprawia koniunkturę. Program 500+ spowodował ożywienie gospodarki, czy tego chcemy, czy nie. I jestem prawie pewien, że efekt ten nie był zamierzony przez pomysłodawców programu. Dokładniej to gospodarkę ożywia pieniądz płynący od najbiedniejszych do nieco bogatszych a stamtąd jeszcze wyżej itd. aż do samej góry. Niestety gdy znajdzie się u szczytu, nie zawsze i nie cały wraca do obiegu realnej gospodarki. Duża część pieniądza trafia do sfery spekulacji. Tam pomnaża majątek wirtualny zapisany jedynie w statystykach na papierze bądź w formie elektronicznej w postaci notowań akcji, wartości posiadłości itp. Jest to zwyczajne pójście na skróty wynikające z egoizmu, lenistwa, chęci spoczywania na laurach. Po co wypracowane zyski reinwestować w kolejne fabryki, jak można zainwestować w spekulacje na rynku nieruchomości, ropy, złota lub jakiekolwiek inne. W ten sposób także wyprowadza się pieniądze z obiegu gospodarczego. Przestają pracować fizycznie, a zaczynają zarabiać na niby, tworząc jedynie sztuczne zapisy niepoparte faktycznym, materialnym bogactwem. Zmienia się zapis wartości, a nie sama wartość posiadanego majątku. Ktoś sobie stwierdza, że jego posiadłość, w którą wpompował cztery miliony, jest warta sześć milionów, bo takie posiadłości w okolicy tyle kosztują. I na papierze ładnie to wygląda, jednak faktyczna wartość jest weryfikowana w momencie sprzedaży. Często z kiepskim skutkiem. Nie jestem przeciwnikiem giełdy i instrumentów finansowych, ale uważam, że nadmiar pieniądza w nie zaangażowany doprowadza do zdestabilizowania gospodarki, zamiast do jej napędzania. To właśnie zachwianie równowagi między realną gospodarką a twórczością wirtualnych zapisów doprowadza do powstawania tak zwanych baniek spekulacyjnych i kolejnych kryzysów.

Tymczasem PiS przepompował “w dół” około 20 miliardów złotych w skali roku. Przy budżecie przekraczającym 350 miliardów, to niecałe 6% budżetu. Spowodował tym ożywienie wielu działów gospodarki i nie ma tu z czym dyskutować. Poprawiło się najbiedniejszym, poprawiło się drobnym handlowcom i drobnym przedsiębiorcom, a to przecież główny target wolnościowców. Oczywiście można powiedzieć, że obniżając, bądź likwidując podatek można osiągnąć taki sam albo i lepszy efekt. Problem w tym, że to tylko deklaracje, a PIS w praktyce pokazał, że konkretny efekt można osiągnąć zupełnie innymi, nie wolnościowymi metodami. To są fakty. Nie jestem zwolennikiem redystrybucji, ale zwolennicy skrajnego liberalizmu mówiący o zupełnej swobodzie przepływu pieniądza, będą teraz mieli niezły orzech do zgryzienia. Mogą też zbagatelizować rzeczywistość i upierać się przy doktrynie, tak samo jak upierają się przy twierdzeniu, że kapitał nie ma narodowości. W myśl powiedzenia: “Jeżeli fakty przeczą doktrynie, tym gorzej dla faktów”. Natomiast zwykli liberałowie, czy wolnościowcy będą musieli nieco skorygować swe poglądy, albo na zawsze pozostaną na marginesie polityki. Nie dokonując korekty wynikającej ze zmieniającej się rzeczywistości staną się anachroniczni zupełnie jak wspaniałe i najlepszej jakości kasety magnetofonowe.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top