Prawe Opinie

Jurek o polskiej polityce: To nic innego jak terroryzm ideowy

Fot. Piotr Babisz

– Wyzwania demograficzne, kryzys rodziny, zbudowanie pozycji Polski w Europie, konkurencyjność ze światem zachodnim – to są wszystko sprawy, wobec których musimy zajmować stanowisko. Tymczasem polska debata publiczna, jak widzimy to gołym okiem, nie jest skoncentrowana na problemach – podkreślił prezes Prawicy Rzeczypospolitej podczas IV Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego w Warszawie.

Zbieramy się w momencie szczególnym, kiedy świat wchodzi w bardzo dynamiczne zmiany, często groźne zmiany, wobec których będziemy musieli jako Polska zająć stanowisko – powiedział europoseł Prawicy Rzeczypospolitej otwierając Kongres. – Widzimy coraz bardziej presję w strukturach europejskich na federalizm – zauważył.

Były Marszałek Sejmu przypomniał o działaniach obecnej władzy przeciwko podstawowym prawom człowieka. –Wszyscy pamiętamy, że ubiegłoroczna kapitulacja (polskich) władz w sprawie prawa do życia miała miejsce dokładnie w tym momencie, kiedy w Parlamencie Europejskim miała odbyć się debata – czy może lepiej powiedzieć nagonka w istocie rzeczy na Polskę – stwierdził.

Jak ocenił, „coraz więcej ludzi rozumie, że tak naprawdę nie ma wpływu na kierunek, ewolucję spraw świata zachodu i nie decyduje o niej”. – Dlatego coraz więcej jest żądań: więcej wolności politycznej, realnego wpływu społeczeństwa na wybór kierunku – podkreślił.

Wiele miejsca poświęcił kwestii demografii. – Kryzys demograficzny, który rysował się od początku lat 90., w końcu zamienił się w katastrofę demograficzną – ocenił. – To znakomita sprawa, że mamy 500+ – tylko, że przyszło wiele, wiele lat za późno. 10 lat temu o to walczyliśmy, wtedy musieliśmy przekonywać rząd, że 100+ jest możliwe i doprowadziliśmy do tego, że to było 100+, bo 1200 zł ulgi w podatku PIT na dziecko to było to 100+. Rząd wtedy przekonywał, że 50+ wystarczy – powiedział, przypominając udaną inicjatywę Prawicy Rzeczypospolitej, kiedy podczas ostatniego posiedzenia Sejmu przed skróceniem kadencji w 2007 roku, za wyższymi ulgami prorodzinnymi, oprócz posłów ugrupowania Marka Jurka zagłosowali przedstawiciele PO, PSL, LPR i Samoobrony.

Wyzwania demograficzne, kryzys rodziny, zbudowanie pozycji Polski w Europie, konkurencyjność ze światem zachodnim – to są wszystko sprawy, wobec których musimy zajmować stanowisko. Tymczasem polska debata publiczna, jak widzimy to gołym okiem, nie jest skoncentrowana na problemach – zauważył.

– Byłoby dobrze, gdybyśmy mieli partie jako ciała pośredniczące, które umożliwiają tak, jak mówi Konstytucja: wpływ społeczeństwa na sprawy publiczne – ale tak naprawdę mamy do czynienia z partyjnymi centralami, które chcą wmówić Polakom jak marksiści, że wolność to uświadomiona konieczność: albo my albo oni, my stoimy tam gdzie wtedy, tertium non datur – podkreślił. – Stefan Kisielewski jeszcze przed II wojną światową napisał, że taki dyskurs to nic innego jak terroryzm ideowy. To wmawianie obywatelom, że nie mają żadnego wyboru – dodał. – Polska opinia publiczna istnieje, tylko musi w sposób aktywny wywierać wpływ na sprawy państwa. Wchodzimy w okres zbyt dynamicznych zmian, żeby pozostawić to w rękach partyjnych liderów – ocenił.

Bez traktatu lizbońskiego nie byłoby dzisiejszego marginalizowania Europy środkowej – przypomniał były marszałek Sejmu. – W 2004 roku społeczeństwo zdecydowało, że nie chce tych zmian, które przewidywała Konstytucja dla Europy, które potem traktat lizboński przyjął. Partyjne centrale to skręciły – powiedział.

Lider Prawicy Rzeczypospolitej odniósł się również do prezydenckiej propozycji referendum konstytucyjnego. –Zmiany konstytucyjne w Polsce powinny umacniać naszą wolność, umacniać nasze instytucje narodowe, a nie je relatywizować – podkreślił. – Konstytucja XXI w. powinna być świadoma, powinna bronić nas przed presją struktur międzynarodowych, przed presją różnego rodzaju oligarchicznych ośrodków władzy, jak i partyjnych, przed presją również oligarchii medialnej – stwierdził. – Zmiany konstytucyjne powinny umacniać podstawowe prawa Rzeczypospolitej, nie je relatywizować – podkreślił. – Należy zagwarantować(…) zasadę, że rodziny mają prawo do świadczeń na każde dziecko, koniecznych do wyrównania podatkowych i niepodatkowych podstawowych kosztów wychowania – dodał. Przypomniał również o konieczności utrzymania złotego jako obowiązującej w Polsce waluty, co gwarantuje Konstytucja RP. Zaapelował przy tym do wszystkich partii politycznych, aby zadeklarowały w kraju i zagranicą, że art 227 Konstytucji jest nietykalny i żadne władze Polski bez wprowadzenia zmian konstytucji, nie mają prawa sugerować czegoś przeciwnego. Zaapelował również, aby partie polityczne uznały – zgodnie z wyrokiem TK z 1997 roku, że prawo do życia jest fundamentem państwa prawa.

Żyjemy w systemie, w którym problemy schodzą na margines, a bossowie partyjni mają tak wielką władzę, że są w stanie zupełnie uciszyć głos poszczególnego posła, są w stanie kompletnie uciszyć opinię publiczną, są w stanie zasłonić własne „deale” toczącą się walką partyjną, a na końcu traci społeczeństwo – powiedział Marek Jurek. – Potrzebna jest głęboka reforma polityczna, ale wiemy, że bardzo często w naszej republice bossów, partyjne centrale straszą nas, że jeżeli zmniejszy się ich władzę, że jeżeli zmniejszy się ich kontrolę nad opinią publiczną, nad parlamentem, to dojdzie do jakiegoś chaosu – stwierdził. – Czas zmniejszyć władzę partyjnych central – ocenił, wyrażając jednoznaczne poparcie dla JOW, co Prawica Rzeczypospolitej ma od początku swojego istnienia zapisane w programie.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top