Prawe Opinie

Czy Rosjanie to idioci?

Fot. Bartosz Staszewski/Wikimedia Commons

Przyjmijmy, że nie. Dlaczego więc doprowadzili do takiego bałaganu w szczątkach ofiar katastrofy smoleńskiej? Czyżby byli złośliwymi tępymi troglodytami o mentalności trolli? Czyżby odczuwali radość z tego co robią Polakom? Przyjmijmy, że nie. Rosjanie to jednak racjonalny naród. Szczególnie w sytuacjach nadzwyczajnych zdyscyplinowany. I nie wyobrażam sobie, aby aby ktoś mógł pozwolić sobie na samowolne swawole w tak poważnych sprawach. Bylejakość, traktowanie zwłok Polaków jak mięso, pogarda i złośliwość, to wciąż za mało, aby doprowadzić do aż tak wielkiego zamieszania wśród ciał zmarłych. Ktoś włożył wiele pracy, aby w trumnach panował chaos. Aż trudno sobie wyobrazić, że coś takiego stało się bez wyraźnego rozkazu.

Mając na uwadze jak Rosjanie obeszli się z głównymi dowodami w sprawie (wrakiem samolotu i czarnymi skrzynkami) załóżmy, że to też uczynili celowo.

Jeden powód, to chęć wbicia następnego klina w społeczeństwo polskie, aby przez wiele lat tkwił niczym zadra, ranił i prowokował Polaków do kłótni. Wiadomo, Polacy skłóceni to słabe państwo i słaby przeciwnik.

Drugi wydaje się ważniejszy, choć mniej oczywisty. Skoro jak wiemy, rosyjscy specjaliści pracując w kilku zespołach przez trzydzieści dni nie zajmowali się identyfikacją ciał, nie próbowali kompletować szczątków, nawet liczeniem kończyn się nie przejmowali, to co robili przez ten cały czas? Wrzucali szczątki zmarłych do trumien jak leci, aby tylko namieszać, mieszając specjalnie, aby w tym bałaganie ukryć prawdę. Dlatego tak bardzo zależało im na tym, żeby trumny nie były nigdy otwarte.

Czego należy szukać? Tego, czego nie ma! Nie pomyliłem się. Należy szukać tego, czego brakuje. Choć po tylu latach wydaje się to praktycznie niemożliwe, to przynajmniej trzeba spróbować. Nad czymś przecież pracowali i to z wielkim zaangażowaniem.

Gdybyśmy po powrocie ciał do kraju od razu je poskładali w całość, moglibyśmy dostrzec czego brakuje. Co zostało w Moskwie razem z wrakiem samolotu i czarnymi skrzynkami?

Na czym mogło tak bardzo zależeć Rosjanom?

Nie wiem,… może na śladach przestrzelin?

Ale, co ja tam wiem? I niby skąd?

Ostatnio dowiedziałem się, że oprócz “pożytecznych idiotów” czyli nieświadomych agentów obcych mocarstw, istnieją także “niepożyteczni idioci”. I ci właśnie często zadają pytanie:

– A dowody masz?

Jedyna odpowiedź cisnąca się na usta, to:

– Idioto, dowody są w Moskwie!

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top