Jak przemeblować polską scenę polityczną?

Scenariusz dla Wolnościowców i Endeków

Fot. Piotr Strzembosz

Zastanawiałem się dlaczego Polacy tak długo dają się rolować i utrzymywać w POPiSowym sporze, gdzie jedna strona wciąż wykazuje, że druga jest gorsza, głupsza, bardziej zidiociała, bardziej kłamliwa? Przecież większość sporów poziomem przypomina kłótnie w piaskownicy, a jednak Polacy wciąż dają się na to nabierać.

Jedyna rozsądna odpowiedź jaka mi przyszła do głowy to to, że obecny podział jest tak mocny i głęboki z dwóch powodów.

1) Wieloletnie podżeganie i szczucie jednych przeciwko drugim

2) Brak jakiejkolwiek innych, bardziej merytorycznych linii podziału O ile z pierwszym punktem nic nie da się zrobić, o tyle drugi można zmienić znajdując inną linię podziału polskiej sceny politycznej. Odpowiednio dobierając cechę wyróżniającą można mieć wpływ na konstruowanie nowego podziału, który doprowadzi do przetasowań.

Zanim przejdę dalej muszę wspomnieć o tym, co udało mi się w ostatnich paru latach trafnie zdiagnozować, a czego mi się nie udało przewidzieć. Ma to znaczenie dla dalszych rozważań. Trafnie przewidziałem wzrost zainteresowania ruchami patriotyczno-narodowymi, szczególnie wśród młodzieży, oraz wzrost aktywności polityczno-patriotycznej młodzieży, do czego bardzo zachęcałem. Nie udało mi się natomiast przewidzieć z odpowiednim wyprzedzeniem jak będzie wyglądało krystalizowanie struktur i przekształcanie Ruchu Narodowego w partię. Spóźniłem się z diagnozą, stąd mój obecny dystans do niesprecyzowanej nadal formacji. Bardzo trafnie zdiagnozowałem konflikt rosyjsko-ukraiński i to w pierwszych jego dniach dniach. Podstawowy wniosek, chęć aby wojna trwała 30 lat, a polska czerpała zyski ze współpracy z obiema stronami konfliktu, oraz korzystała z osłabienia obu stron konfliktu, nadal pozostaje aktualny, choć zrealizowany tylko w małej części. Mimo to pozostaję z nadzieją, że z czasem wyjdzie na moje. Przewidziałem również, że kluczem do zmian na polskiej scenie politycznej w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych jest Paweł Kukiz i ruch Kukiz’15. Niestety nie przewidziałem, że Kukiz zaraz po wyborach zatrzaśnie dopiero co uchylone drzwi. Co prawda wciąż powtarza te same hasła, ale widać, że ich treść odkleiła się od jego działań. Być może nie spodoba się to części zwolenników i członków ruchu, bo tego jeszcze nie zauważają, ale co na to mogę poradzić? Dla pocieszenia dodam, że wszelkie obrazy i dąsy nie mają żadnego wpływu na przebieg wypadków. Nie ma znaczenia kto się na kogo obrazi, i kto kogo wykluczy. Nawet jakby sam Kukiz wywalił się ze swojego ruchu, to i tak pewne sprawy mogą potoczyć się dalej bez niego. Smutne, ale prawdziwe, jak to w polityce. Dlaczego tak twierdzę? Bo w tych zamykanych drzwiach znalazły się postaci takie jak Poseł Marek Jakubiak, poseł Jacek Wilk, poseł Stanisław Tyszka, poseł Adam Andruszkiewicz. Pewnie jeszcze kilku osób nie wspomniałem, ale nie dlatego, że ich nie ma, a ze zwykłego roztargnienia. Przepraszam. Postaci te, to prawdziwe polityczne bestie, które potrafią budować coś solidniejszego niż spontaniczny, ale i efemeryczny twór Kukiz ‘15. Nie wiem jaki plan miał Paweł Kukiz przyzwalając na powstanie Endeków i Wolnościowców i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi, ale widzę w jaki sposób obie te formacje mogą w niedługim czasie zacząć odgrywać rolę porównywalną z wczesnym POPiSem. Bez obrazy. Mam bowiem nadzieję, że skutki będą zdecydowanie lepsze dla Polski. Porównuję jedynie potencjał, który może być wykorzystany, bądź zmarnowany. Wybór należy do bezpośrednio zainteresowanych.

C.D.N.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top