Jak przemeblować polską scenę polityczną?

Budowa nowego ładu

Fot. Wikimedia Commons

W Polsce raz na parę lat wszystko jest możliwe. Potem przychodzą smutne lata zastoju, by po jakimś czasie znów wszystko było możliwe. Taki czas właśnie znów nadchodzi. Dziwne twierdzenie gdy partia rządząca ma gigantyczną przewagę nad wszystkimi innymi partiami, gospodarka się rozkręca, finanse państwa w nie-najgorszym stanie itd. A jednak… chcieć to móc. Jak już wcześniej pisałem, aby dokonać przemeblowania w polskiej polityce, należy stworzyć nową płaszczyznę podziału owej sceny. Nie namawiam do dalszego pogłębiania podziałów w społeczeństwie, a do znalezienia cechy, bądź cech różniących jedną partię od drugiej. Podział taki wcale nie musi mieć negatywnego wpływu na ludzi.

Jaka cecha odróżnia świeżo powstałą Endecję i konsolidujący się Ruch Wolnościowy w ramach Kukiz’15, od niemal wszystkich innych partii? Tą cechą jest rozsądek! Podziału można dokonać wykorzystując 4xR, czyli : Rozsądek, Rozum, Rozwaga, Roztropność. Zresztą te”R” można mnożyć. Ryzyko popełnienia błędu jest znikome. Wystarczy popatrzeć na te inne partie. Od lewa do centrolewu wszystkie mają pomysły warte śmiechu, a w skrajnych przypadkach leczenia. Komentarze poniżej poziomu żenady. Stwierdzenia wykazujące zerowe pojęcie o poruszanym temacie, odgórnie narzucane ciągłe wałkowanie tematu dnia, itd, itp. Ilu polityków co dzień dokonuje samozorania, wręcz wizerunkowego samounicestwienia? Ile jeszcze takich kompromitacji są w stanie ścierpieć nawet najbardziej zagorzali wyznawcy? Na marginesie: Bardzo proszę nawet nie wspominać, że PO czy PiS są partiami prawicowymi! To lewaki! Co to za prawica, która wciąż zwiększa obciążenia podatkowe, bądź przepisami ogranicza możliwości prowadzenia biznesu, zwiększa zakres kar i kontroli? Wracając do sedna. O braku rozsądku w partiach takich jak Nowoczesna, Razem, PO, chyba nie ma co pisać, każdy wie jak jest, choć nie każdy sobie uświadamia jak bardzo to jest ważne. Ważne dla nas wszystkich. Ludzie już są zmęczeni tą wieloletnią paradą głupoty przetaczającą się przez media wprost do naszych czaszek. Teraz wystarczy tylko zwrócić uwagę wyborców na to co naprawdę, od lat ich drażni, i uświadomić, że wcale tak nie musi być. Są rozsądne środowiska polityczne, które nie przynoszą wstydu swoim wyborcom. Są politycy nie plujący jadem. Zrównoważeni i rozsądni.

Trochę kłopotów może przysporzyć PiS, który nie jest aż taki głupi skoro wygrał wybory i utrzymuje dobre wyniki w sondażach. Jednak PiS także ma swoje za uszami. Tu na szczęście przyjdą nam z pomocą wyżej wymienione partie. To ich problem. To one będą chciały wykazać, że PiS jest nierozsądny, niemądry, nieroztropny… Odwalą robotę za nas. A my? My wcale nie musimy atakować PiS-u, bo niby dlaczego? Skoro jest aż tak potężny, to wypada poczekać, aż ta potęga się sama zawali. Można to nazwać paradoksem Cesarstwa Rzymskiego, które rozwijało się dopóki miało z kim walczyć. Walczyło, aby się rozwijać i dlatego, że sąsiedzi byli dla niego zagrożeniem. Zabrakło sąsiadów do bicia i Imperium spokojnie sobie zgniło. W końcu wszystkie potęgi padają, padają najczęściej z nadmiaru siły wewnętrznej, i to często szybciej niż można by przypuszczać. Gdy zabraknie PO, a wszystkie znaki na to wskazują, PiS nie będzie miał za bardzo z kim walczyć. Aby mieć przeciwnika, będzie musiał go stworzyć, bądź się przeorientować, zmienić narrację. Zmienić zdanie w kilku podstawowych kwestiach by móc wystąpić przeciw ruchowi Kukiz’15, który reprezentuje zupełnie inne wartości od PO, Nowoczesnej i KOD-u. I to właśnie będzie pierwszą przesłanką upadku. Oczywiście istnieje taka ewentualność, że się nie przeorientuje i nadal będzie walczył z nieistniejącym już przeciwnikiem. Wtedy sam pokaże opinii publicznej, że jest nierozsądny, czy wręcz nierozumny. Przegra. Drugi problem to PSL, które od lat stara się ukazywać w taki właśnie sposób. Na szczęście formuła partii mimo wielu prób zmiany, ogranicza ją do jednego środowiska, a do tego przylgnął do PSL-u wizerunek politycznej chorągiewki.

Na czym polega cały plan? Na rzeczy bardzo prostej. Na odpowiedniej narracji. Na uświadamianiu wyborcom, że są partie rozsądne i nie. Wymienieni przeze mnie wcześniej członkowie ruchu Kukiz’15 wypracowali już sobie wizerunek rozsądnych, bo po prostu tacy są. Nie trzeba tu nic zmieniać. Wystarczy podkreślić, tę cechę i przedstawić płynące z niej korzyści. Do tego mają przewagę polegającą na umiejętności logicznego prowadzenia rozmowy. Brakuje jedynie wyraźnego dla wyborcy podkreślenia ich zalet, i jednocześnie wad przeciwników. Oczywiście nie powinno to się odbywać w trakcie dyskusji w studio. Na pewno nie w ten sposób, że polityk mówi: Ja jestem rozsądny, a ty nie! Takie komentarze powinny pojawiać się raczej w tle polityki, mogłyby płynąć z pobocznych środowisk, zaprzyjaźnionych stowarzyszeń i organizacji. Na internetowych forach, spotkaniach, w reklamie. Powinny raczej sugerować, aby wyborca sam się zastanowił i ocenił co jest rozsądne, a co nie.

Myślicie, że to za mało? Że nie zadziała? Mylicie się. PiS samo zdestabilizuje scenę polityczną. Zgodnie z zasadami polityki podszytej lekką paranoją będzie dążyło do pełnej dominacji i będzie niszczyło kolejne partie aż doprowadzi do kompletnego rozbicia całości sceny politycznej, braku równowagi i totalnych przetasowań. Z tym, że rozbicie ruchu Kukiz’15 zaowocuje wyłonieniem się Endecji i Wolnościowców. Zdezorientowani ludzie będą szukać nowych, nieośmieszonych i sprawnych organizacji politycznych. My tylko przyłożymy do tego palec, a potem dołożymy kilka swoich cegiełek w trakcie budowania nowego ładu.

C.D.N.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top