Wywiady

„Czas na rodzinę” – wywiad z Pawłem Kwaśniakiem

Fot. Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny

Nasz portal już po raz drugi patronuje Marszom dla Życia i Rodziny. Z tej okazji mam przyjemność zaprezentować Państwu treść mojej rozmowy z Pawłem Kwaśniakiem – prezesem zarządu Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

11 czerwca w wielu miastach Polski wyruszy 12 Marsz dla Życia i Rodziny. Jakie hasło będzie w tym roku towarzyszyć maszerującym?

P.K. Marsze dla Życia i Rodziny przechodzą ulicami polskich miast właściwie we wszystkie niedziele maja i czerwca. Jednak niedziela 11 czerwca to rzeczywiście dzień kulminacyjny, w którym Marsz przejdzie również ulicami Warszawy. Tegoroczne Marsze organizowane są pod hasłem „Czas na Rodzinę!”. Łączy ono w sobie kilka aspektów. Po pierwsze chcemy wyrazić satysfakcję z tego, że temat ochrony rodziny, jej wsparcia i afirmacji w końcu mocno zaistniał w dyskusji publicznej. Pojawiły się też programy rządowe czy samorządowe nakierowane na te cele. To cieszy. Jednak nie możemy zapominać, że wiele jest jeszcze do zrobienia. Wciąż obowiązuje przyjęta przez poprzedni parlament tzw. Konwencja antyprzemocową. Nie rozumiemy, dlaczego dokument który źródeł przemocy i zniewolenia człowieka upatruje w rodzinie i tradycji wciąż nie został wypowiedziany, choć rządzi ugrupowanie które stanowczo opowiadało się przeciw jego przyjęciu. Wciąż też obowiązuje rozporządzenie minister Kluzik-Rostkowskiej z 2015 r. zobowiązujące szkoły do tzw. zajęć antydyskryminacyjnych. Taki stan ułatwia niektórym organizacjom pozarządowym realizację w szkołach projektów deprawujących dzieci i młodzież. Stanowczo domagamy się od Rządu rezygnacji z utrzymywania w mocy wymienionych dokumentów. Jesteśmy przekonani, że obecnie jest czas na rodzinę, nie tylko na płaszczyźnie wsparcia finansowego i pomocy socjalnej ale również na ochronę prawną i zabezpieczenie przed demoralizacją.

W ubiegłym roku mimo, wydawałoby się, sprzyjających rządów, nie udało się przegłosować projektu ustawy antyaborcyjnej. Widzi Pan jeszcze jakieś szanse by jakikolwiek rząd podjął się tego trudnego zadania?

P.K. Nadzieja jest zawsze, choć obecnie rzeczywiście trudno dostrzec jej przesłanki. Jednak gdzie jest ciemność, tam rodzą się nowe możliwości. Dlatego nie możemy przyjmować obecnego stanu za nienaruszalny. Podczas Marszów dla Życia i Rodziny dalej stanowczo domagamy się pełnej, prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych. Szczególnie teraz kiedy wciąż istnieje większość mogąca wprowadzić nie tylko dobre zmiany, ale najlepszą ze zmian – pełną ochronę życia ludzkiego. Dlatego apelujemy do rządzących o odwagę i przełamanie w kwestii obrony życia czegoś co można opisać modnym ostatnio określeniem – imposybilizm. Co ciekawe, toczą się obecnie prace nad prawem mającym poprawić los zwierząt. Zapewne taka zmiana jest potrzebna, ale jest jakąś ogromną niesprawiedliwością utrzymywanie możliwości zabijania dzieci nienarodzonych i wprowadzanie prawa zwiększającego ochronę zwierząt! Dlatego trzeba robić swoje, szukać nowych sposobów uwrażliwiania społeczeństwa na proceder zabijania nienarodzonych, przekonywać rządzących i modlić się. Dużo się modlić.

Wiem, że już pewnie za późno na takie pomysły, ale czy nie myślał Pan o tym by Marsz dla Życia i Rodziny reklamować jako biały marsz, czyli odpowiedź na ubiegłoroczne manifestacje zwolenników aborcji?

P.K. Marsze dla Życia i Rodziny mają swoją specyfikę i tradycję. Nie były i nie są organizowane jako odpowiedź na takie czy inne głośne, krzykliwe, ale jednak incydentalne wydarzenia. Marsze to święto rodzin, święto życia, wydarzenia z udziałem rodziców, ich dzieci i dziadków. Chcemy być tam przede wszystkim sobą. Pokazujemy głęboki sens rodziny oraz to, że życie człowieka ma nienaruszalną wartość wypływającą z jego godności. Również sondaże, tak jak ten opublikowany przez CBOS w końcu kwietnia pokazują, że 70 proc. społeczeństwa opowiada się za prawną ochroną życia ludzkiego. Niestety rządzący nie chcą tego dostrzec. Oczywiście Marsze dla Życia i Rodziny są manifestacją Cywilizacji Życia a nie antycywilizacji śmierci, dlatego nie ma na nich żałobnych strojów, ani czarnych parasoli. Marsze dla Życia i Rodziny łączą bowiem poważne przesłanie kierowane do społeczeństwa i władz wszystkich szczebli, z radosną, rodzinną atmosferą. Bądźmy więc radośni ale i wymagający. Rodzina musi mieć zapewnione swoje prawa, a życie ludzkie chronione od początku.

W kilku miastach Marsz już się odbył, Jak ocenia Pan frekwencję na tych Marszach?

P.K. Frekwencja utrzymuje się na podobnym poziomie jak w latach ubiegłych. Wiele zależy od lokalnych uwarunkowań, ilości konkurencyjnych wydarzeń, pogody itp. Cieszymy się, że do Ruchu Marszowego dołączyło w tym roku kilkanaście nowych miast, np. Włocławek, Siemiatycze czy Jarosław.

Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny zainicjowało kilka miesięcy temu akcję wspierającą prof. Bogdana Chazana. Co udało się w jego sprawie wywalczyć?

P.K. W czerwcu na ręce Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej złożymy podpisy pod petycją w obronie sumienia lekarzy i dobrego imienia prof. Bogdana Chazana. W międzyczasie szykanom ze strony środowisk lewicowych i feministycznych zostali poddani inni lekarze, o czym informowały media. Nie słyszymy zaś obecnie głosu samorządu lekarskiego w tej sprawie. Mam nadzieję, że kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod petycją w obronie sumienia, zachęci decydentów do wsparcia lekarzy odsądzanych od czci i wiary za odmowę wykonywania niemoralnych praktyk. Spotykamy się też z przedstawicielami katolickich środowisk medycznych, zachęcając je do współpracy w obronie sumień lekarzy, pielęgniarek, położnych, farmaceutów, czy diagnostów. Niestety również w Polsce dochodzi już do podobnych sytuacji jak ta która spotkała p. dr Katarzynę Jachimowicz w Norwegii. Zwolnienie jej z pracy za odmowę wykonywania procedur niezgodnych z sumieniem jest swoistą przestrogą dla Polski.

Portal prawapolityka.pl już drugi raz obejmuje Marsze dla Życia i Rodziny swoim patronatem medialnym. Czy zdarzały się jakieś sytuacje, gdy jakieś media odmawiały objęcie Marszów swoim patronatem?

P.K. Poszczególnym Marszom w Polsce patronują liczne media lokalne, jak również te o zasięgu ogólnopolskim. Każdego roku w zestawie patronów następują pewne zmiany. Podobnie jest w tym roku. Dlatego też dziękuję tym mediom które objęły Marsze swoim patronatem. Serdecznie dziękuję portalowi prawapolityka.pl, pozdrawiam Państwa czytelników oraz zapraszam na warszawski Marsz dla Życia i Rodziny 11 czerwca (początek 12.45, Plac Trzech Krzyży) i inne Marsze w miastach całej Polski. Szczegółowe dane można znaleźć na stronie www.marsz.org . Do zobaczenia na Marszu!

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top