Prawe Opinie

Terlikowski: Europejczycy przechodzą na islam

Fot. Facebook.com/prawicarzeczypospolitej

– Etniczni Europejczycy i etniczne Europejki przechodzą na islam. Także Polki przechodzą w Niemczech na islam(…). Młode Polki wychodzą za mąż albo wiążą się z muzułmanami i przechodzą na islam. Może nam się to wydawać absurdalne, ale tak właśnie jest – powiedział dr Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny TV Republika i portalu Malydziennik.pl, podczas debaty „Czy Europa Chrześcijańska ma przyszłość?”, która z inicjatywy Marka Jurka odbyła się 19 kwietnia w Warszawie.

– Całkiem niedawno Pure Search Institute, amerykańska instytucja badawcza pokazała badania z których wynika że już w roku 2050 będzie tyle samo muzułmanów co chrześcijan, a w roku 2070 islam stanie się największą religią na świecie. I dane te dotyczą wyłącznie kalkulowanego przyrostu naturalnego – zauważył Terlikowski. – Podczas kiedy pamiętamy, islam prowadzi również bardzo dynamiczną a czasem agresywną politykę misyjną. Europejczycy – także etniczni Europejczycy i etniczne Europejki przechodzą na islam. Także Polki przechodzą w Niemczech na islam. Proszę porozmawiać z księżmi katolickimi z polskiej misji katolickiej – oni o tym mówią. Młode Polki wychodzą za mąż albo wiążą się z muzułmanami i przechodzą na islam. Może nam się to wydawać absurdalne, ale tak właśnie jest – podkreślił. – Islam bardzo dynamicznie, bardzo agresywnie wchodzi w przestrzeń Europy i wchodzi w przestrzeń świata – powiedział.

– Pytanie brzmi: “Czy świat ma przyszłość i czy Europa ma przyszłość?” – podkreślił. – Zwróćmy uwagę, że kiedy Donald Trump cofnął finansowanie z budżetu amerykańskiego organizacji międzynarodowych promujących aborcję, to natychmiast Holandia, Szwecja, Norwegia, Kanada i jeszcze kilka innych krajów zrzuciło się, żeby przypadkiem chociaż trochę mniej dzieci nie zginęło na świecie – zauważył.

– Jeśli gdzieś i ktoś nawraca muzułmanów na Bliskim Wschodzie, to są to protestanci. Kościół katolicki nawet jeśli prowadzi taką działalność to o niej nie informuje – zwrócił uwagę. – I to nie informuje nie dlatego, że boi się prześladowań ze strony krajów arabskich… Tylko bardzo często nie informuje, bo boi się prześladowań ze strony hierarchii Kościoła! Kiedy Grzegorz Górny robił film na temat grupy katolików, którzy nawracają muzułmanów w Europie, oni mu pokazali pismo z wyrazami poparcia, które otrzymali od Jana Pawła II. On mówi: A biskup o tym wie? Oni na to: Nie, biskupa nie informowaliśmy. A dlaczego? Bo by nam zakazał działania – powiedział. Terlikowski podkreślił, że muzułmanie w coraz większym stopniu, także na Bliskim Wschodzie, nawracają się na chrześcijaństwo.

– Drugie zjawisko jakie widzimy to jest działalność misyjna jaką prowadzą założone przez Europejczyków i Amerykanów kościoły w Afryce. One jakby oddają tą działalność w tej chwili – Europie – zauważył. – Przykładem jest misja luterańska w Szwecji. Kiedy Kościół Szwecji zaakceptował związki osób tej samej płci, to afrykańscy chrześcijanie przyjechali do Szwecji i powiedzieli: Kościół Szwecji już jest trupem. Zakładamy tu misję luterańską która skupi luteranów, którzy wierzą tak, jak wierzył Marcin Luter. Ja akurat tak nie wierzę, ale doceniam działalność misji luterańskiej w Szwecji. Kiedy Kościół episkopalny w Stanach Zjednoczonych zaakceptował wszystko co można zaakcentować – aborcję, eutanazję, związki osób tej samej płci i wszystkie inne patologie, to afrykańscy – głównie nigeryjscy ale nie tylko – episkopalianie i anglikanie przyjechali do Stanów Zjednoczonych i założyli tam własne struktury ortodoksyjnie anglikańskie i zaczęli przeciągać do siebie tych anglikanów którzy jeszcze nie przeszli na katolicyzm ani prawosławie. Obie te wspólnoty, i Kościół katolicki i Kościół prawosławny – założyły w Stanach Zjednoczonych struktury które przyciągają byłych anglikanów – powiedział.

Terlikowski wśród pozytywnych zjawisk, oprócz ruchów misyjnych, czy błyskawicznie się rozwijających ruchów pentekostalnych, wymienił odradzający się ruch monastyczny. – No i wreszcie widzimy zjawiska polityczne choćby La Manif por tous we Francji – zauważył. Redaktor naczelny TV Republika ocenił, że Donald Trump “bardzo mocno przywrócił język religii do debaty publicznej”. – Drugim elementem o którym już była mowa jest to, ze nawet we Francji która z laickości z Laïcité uczyniła pewien znak rozpoznawczy, politycy różnych partii, różnych opcji, zaczynają coraz częściej mówić o chrześcijaństwie – powiedział.

Terlikowski odniósł się również do kwestii kryzysu imigracyjnego. – Niezależnie od tego co sądzimy o dalszym przyjmowania imigrantów, to ogromna rzesza ludzi obcych nam kulturowo już w Europie jest. I oni nie mają gdzie wrócić. To znaczy oni są w trzecim czy czwartym pokoleniu we Francji czy w Niemczech. No jeszcze możemy łatwo powiedzieć, że Turków do Turcji wyrzucić, ale nie ma chyba niemieckiego polityka, który by się na to zdecydował, bo to oznacza wojnę domową między tymi, którzy mają za co umierać i między tymi, którzy nie mają dla czego żyć. W takiej wojnie wygrywają ci, którzy mają za co umierać – tak bym powiedział w największym skrócie – powiedział.

Podkreślił również, że “nie ma polityki chrześcijańskiej, nie ma polityki, która byłaby zakorzeniona w wartościach, bez obrony prawa do życia”. – To znaczy, kiedy słyszę, że także polscy politycy mówią, że to jest sprawa drugorzędna no to mam poczucie, że oni nie wiedzą czym jest chrześcijaństwo w polityce. Nie ma nadziei, nie ma możliwości działania i nie ma chrześcijańskiej polityki bez obrony prawa do życia. I to nie obrony kompromisu tylko świadomości, że kompromis jest krokiem w dobrą stronę, a nie krokiem ostatnim – zaznaczył. – Można mówić, że ci, którzy są zwolennikami obrony życia to są szaleńcy albo ludzie którzy stawiają sobie nierealistyczne cele… Ja powiem tyle, kiedy w XIX wieku także chrześcijanie zaczynali walczyć z niewolnictwem albo z pracą dzieci, to mówiono im, że są wariatami, że nie rozumieją względów ekonomicznych, społecznych i innych. Okazało się, że mieli rację. Kiedy w latach 20. i 30. Kościół katolicki jasno mówił, że eugenika jest zbrodnią przeciwko społeczeństwu to kraje protestanckie i liberałowie i lewica ówczesna – skandynawska, kanadyjska, amerykańska – mówiły: to dowodzi zacofania i ciemnoty Kościoła – zauważył. Innymi z wymienionych przez niego elementów były: “uświadomienie sobie roli małżeństwa i rodziny” oraz “przywrócenie i przypomnienie roli religii”. W tej pierwszej kwestii zauważył, że “metody umacniania małżeństw i budowania jedności małżeńskiej są, także bez potrzeby zakazywania rozwodów”. – Choćby przez zapisy podatkowe, przypominające, ze prawo do ulg małżeńskich mają tylko pierwsze małżeństwa, a drugie już nie mają. No albo przez wprowadzenie takiego systemu o którym kiedyś mówił doktor Ben Carson, późniejszy kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych mówił, że tak jak AC i OC – im dłużej jeździmy bezwypadkowo tym większe mamy ulgi. Im dłużej trwa nasze małżeństwo, tym mniejsze podatki płacimy. I to są rozwiązania, które można wprowadzić! Szczególnie, że jak się przyjrzymy na przykład krajom skandynawskim, znanym ze swojej lewicowej retoryki, to one wprowadziły systemy ograniczające liczbę rozwodów. Każde małżeństwo, które chce się rozwieść musi odbyć całodniowy kurs ze skutków rozwodu dla dzieci. 40% małżeństw zdecydowanych na rozwód rezygnuje z rozwodu po tym kursie, a 70% z nich deklaruje później, że jest zadowolonych z tej decyzji – powiedział.

W swojej wypowiedzi wyraził też zdanie, że chadecja “coraz częściej jest po prostu “decją” bo “cha” – chrześcijaństwo z tego myślenia zniknęło”. – Nie będzie chrześcijańskiej Europy, bez nawrócenia samych Europejczyków. Bez nawrócenia każdego z nas. Bez nadziei, która płynie ze zmartwychwstania – podkreślił.

Trzeba zacząć budować polityczne struktury chrześcijańskie. Chrześcijańskie, a nie tylko prawicowe – ocenił redaktor Tomasz Terlikowski. – Partie konserwatywne na Zachodzie zgodnie z ideą Antonio Branchiego są już lewicowe. Zmieniono kulturę i one realizują program lewicy, a nie prawicy. David Cameron uczestniczył w ślubach gejowskich swojej partii, opowiadał się wprost za aborcją do 23. tygodnia trwania ciąży. No i jaka jest różnica, czy rządzi David Cameron, czy rządziłby jakiś lewicowy polityk brytyjski. No wolniej realizuje pewne zmiany, to prawda. Partia ludowa doszła do władzy w Hiszpanii i nie zmieniła żadnego z zapisów Zapatero. Żaden element prawa wprowadzony przez Zapatero nie zmienił się za czasów rządów partii ludowej. W związku z tym albo chrześcijanie zaczną tworzyć albo przynajmniej przejmować struktury, które już istnieją, realizować swój, a nie liberalno-demokratyczny porządek polityczny, albo zawsze będziemy przegrywać – powiedział.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top