Analizy

OBWE daje impuls do zmiany ordynacji

Fot. wikimedia.org

Zaprezentowany niedawno raport Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z wyborów parlamentarnych z 2015 wskazuje na potrzebę takiej zmiany ordynacji, która pozwoli na start kandydatom niezwiązanym z żadnym ugrupowaniem. Wbrew obiegowej opinii jest to możliwe nie tylko poprzez przyjęcie ordynacji opartej o jednomandatowe okręgi wyborcze, ale również dzięki wyborowi takich systemów wyborczych, które nie będą wymagały zmiany Konstytucji RP. Wraz z ordynacją należy dokonać przeglądu „ustroju” polskiego życia politycznego: Kodeksu Wyborczego, ustawy o partiach politycznych i systemu finansowania polityki – pisze w najnowszym komentarzu Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

Pod koniec marca na cyklu spotkań z przedstawicielami władz państwowych przedstawiciele OBWE prezentowali „Raport Misji Oceny Wyborów OBWE/ODIHR” z wyborów parlamentarnych z 25 października 2015 roku. Wśród wielu uwag zwrócono też uwagę na zagadnienie fundamentalne: ograniczenie biernego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu. „Kandydaci nie mogą samodzielnie startować w wyborach do Sejmu; muszą dzielić listy z innymi kandydatami. Brak przepisów pozwalających na niezależne kandydowanie jest niezgodny z ust. 7.5 Dokumentu Kopenhaskiego z 1990 r. i już wcześniej został wskazany jako kwestia problematyczna przez OBWE/ODIHR” – czytamy w raporcie.

[Przeczytaj cały komentarz]

– Rzeczywiście, na początku transformacji Polska zobowiązała się w Kopenhadze w ramach Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, by „przestrzegać prawa obywateli do ubiegania się o polityczne lub publiczne stanowisko indywidualnie lub jako przedstawiciele partii politycznych lub organizacji, bez dyskryminacji”. Tymczasem indywidualne ubieganie się o mandat poselski bez porozumienia, a w praktyce błogosławieństwa lidera lub wąskiej elity partii lub komitetu wyborczego, jest w Polsce wciąż niemożliwe – zwraca uwagę Piotr Trudnowski, członek zarządu Klubu Jagiellońskiego i redaktor portalu jagiellonski24.pl.

– Na ograniczenie biernego prawa wyborczego w kampanii parlamentarnej 2015 zwracał uwagę Paweł Kukiz. Wykazywał, że tworząc komitet wyborczy wyposażony został w pozakonstytucyjną władzę „nadawania” biernego prawa wyborczego tylko części osób, które zgłosiły się z chęcią kandydowania do Sejmu z list Kukiz’15 – przypomina Trudnowski. – Dobrze, że na tę wadę polskiego systemu wyborczego zwróciło też uwagę OBWE. Taka rekomendacja zmiany każe bowiem na poważnie rozpocząć debatę o reformie ordynacji wyborczej, a pewnie i szerzej rozumianego „ustroju” polskiego życia politycznego. Jest co naprawiać: na początku kwietnia Fundacja Batorego opublikowała raport „Partie polityczne a jakość polskiej demokracji”, w którym wskazuje na szereg wad polskich partii, które prowadzą do postępującej erozji zaufania do nich – podkreśla autor komentarza.

– Koniecznym wstępem do tej reformy powinna być rzeczywiście zmiana ordynacji. Sama możliwość ubiegania się przez polityków o mandat do Sejmu bez wiązania się z partiami, wytworzyłaby na partiach presję, by energiczniej ubiegały się one o ciekawych i silnych kandydatów gotowych występować pod ich szyldem. Dziś sama możliwość startu zależna jest przede wszystkim od partyjnej centrali, a szansa na mandat – od jej decyzji o nadaniu tego czy innego miejsca na liście wyborczej. Urealnienie indywidualnej możliwości ubiegania się o mandat byłoby pierwszym krokiem do uwolnienia polskiej polityki od klientelistycznej relacji między politykiem a partyjną centralą: startujący na własną rękę niezależny kandydat może nie zyskałby łatwo mandatu, ale na pewno utrudnił życie partiom. W dłuższej perspektywie zmiana taka wbrew pozorom nie osłabi partii, ale poprzez zwiększenie podmiotowości polityków wobec nich powinna pozytywnie wpłynąć na ich demokratyzację, wzrost zaufania do nich i poprawę rekordowo niskich na skalę europejską wskaźników uczestnictwa w partiach politycznych – przekonuje przedstawiciel Klubu Jagiellońskiego.

Warto zwrócić uwagę, że ten postulat realizują różne ordynacje. Start niezależnych kandydatów jest możliwy w jednomandatowych okręgach wyborczych. Bierne prawo wyborcze indywidualnym politykom zapewnić mogą jednak również różne wydania ordynacji mieszanej – choćby ta zaproponowana dla Polski przez dra Jarosława Flisa – czy wreszcie w systemie pojedynczego głosu przechodniego, czyli tzw. ordynacji STV proponowanej m.in. przez Instytut Spraw Obywatelskich i uważanej za optymalne rozwiązanie przez Partię Razem i Pawła Kukiza.

– Wprowadzenie zmian w Kodeksie Wyborczym, systemie finansowania partii politycznych i ich ustroju diametralnie zmieniłoby polską scenę partyjną – ocenia Trudnowski. – Politycy przestaliby być jedynie marionetkami partyjnych wodzów, a niezależni, ale zaangażowani obywatele zyskaliby realne mechanizmy wpływu na ich funkcjonowanie. Oczywiście, bardzo trudno wyobrazić sobie ich przyjęcie, gdyż są nie na rękę establishmentowi żadnego z ugrupowań. Jeżeli jednak chcemy uratować zaufanie do demokracji i działać na rzecz odbudowy zaangażowania Polaków w życie polityczne, to powinniśmy zacząć promować te zmiany już dziś. Rekomendacja OBWE i opublikowany niedawno raport Fundacji Batorego są do tego znakomitym pretekstem – podsumowuje.

Kontakt ws. komentarzy
Piotr Trudnowski – członek zarządu Klubu Jagiellońskiego, redaktor portalujagiellonski24.pl. Zajmuje się m.in. obywatelskim monitoringiem procesu stanowienia prawa, finansowaniem społecznościowym i patriotyzmem gospodarczym. Pracował dla organizacji pozarządowych, biznesu, instytucji publicznych i polityków. Uczestniczył w pracach deregulacyjnych m.in. reformie otwarcia dostępu do zawodów regulowanych, opracowaniu założeń tzw. „deregulacji systemowej” w Ministerstwie Sprawiedliwości, zmianie ustawy o zbiórkach publicznych i pracach Komisji Kultury Sejmu RP VII kadencji dotyczących tzw. „Ustawy o książce”. Członek Zespołu do spraw Zrównoważonego Rozwoju i Społecznej Odpowiedzialności Przedsiębiorstw przy wicepremierze Ministrze Rozwoju i Finansów Mateuszu Morawieckim.
tel. 505 022 515

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top