Wywiady

Piotr Uściński: „Jeszcze 2 lata temu PO była największym zwolennikiem metropolii”

Fot. Bogdan Śladowski

T.M. Panie Pośle, ostatnio tematem numer jeden jest tzw. ustawa metropolitalna. Jaki cel chce osiągnąć PiS poprzez tę ustawę?

P.U. Metropolia warszawska istnieje w rzeczywistości. Związki pomiędzy Warszawą a podwarszawskimi gminami są nierozerwalne. Od Wołomina poprzez Warszawę do Pruszkowa czy Piaseczna jest ciągłość zabudowy miejskiej. Trzeba to sformalizować. Ustawa metropolitalna pozwoli lepiej rozwijać się każdej z gmin, które zachowają pełną autonomię na dotychczasowych zasadach. Tworząc metropolię jako jeden duży powiat uzyskamy tzw. efekt synergii. Będziemy lepiej zarządzać publiczną komunikacją zbiorową czy inwestycjami na drogach powiatowych i wojewódzkich. Dodatkowo okazuje się, że przy okazji możemy zmniejszyć biurokrację, w szczególności ogólną liczbę radnych. Ludzie tego oczekują.

Opozycja uważa, że ta ustawa to zemsta Jacka Sasina za przegrane wybory samorządowe. Miałaby ona pomóc mu sięgnięciu po fotel zarządcy metropolii warszawskiej. Jak odniesie się Pan do tych zarzutów?

Myślę, że największym dla opozycji problemem jest to, że ustawa jest autorstwa PiS. A ponieważ zakłada zmniejszenie biurokracji i ogólnej liczby radnych to łatwo zarażają tą niechęcią samorządowców. Przy okazji opozycja posuwa się do totalnej dezinformacji w sprawie tej ustawy. Tego faktycznie nie spodziewaliśmy się na taką skalę. Powtarzane kłamstwa mają spowodować niechęć społeczeństwa do metropolii. A przecież jeszcze 2 lata temu PO była największym zwolennikiem metropolii.

Co zyska Warszawa na tych zmianach?

Warszawa pozostanie dalej gminą. Kompetencje powiatowe, które teraz wykonuje jako miasto na prawach powiatu przekaże metropolii. Zmniejszy się liczba radnych w radzie gminy Warszawa, z obecnych 60 do 31 osób. Wzmocnione zostaną kompetencje dzielnic Warszawy, chcemy bowiem usunąć przepisy, które powodują konflikty na linii dzielnica-prezydent. Na takich konfliktach tracą mieszkańcy dzielnic. Utworzenie wspólnego systemu komunikacji publicznej w metropolii nie obciąży dodatkowo Warszawy. Pozostałe gminy będą się bowiem dokładać do tego systemu. Dodatkowo te zmiany spowodują, że metropolia będzie dysponowała sporymi dodatkowymi środkami z budżetu Państwa, które pozwolą rozwinąć jeszcze system komunikacji. Co ważne, mieszkańcy metropolii w dużej części przesiądą się w autobus czy pociąg. Zachęci ich do tego lepszy system i wspólny bilet metropolitalny w pierwszej strefie. Mniej samochodów w Warszawie to więcej wolnych miejsc parkingowych, mniejsze korki i znacznie czystsze powietrze w Warszawie

Projekt ustawy zakłada, że każda gmina będzie miała w superradzie tylko jednego przedstawiciela. Nie uważa Pan, że to zły pomysł? Według mnie radnych powinno być więcej, aby różne poglądy danej społeczności miały swoją reprezentację w radzie.

Ja jestem zwolennikiem ograniczania biurokracji. Rada metropolii w składzie 50 osób to i tak duża rada. Oczywiście okręgi jednomandatowe mogą spowodować zjawiska, o których Pan mówi, dlatego chyba wycofamy się z nich i zmienimy na wybory proporcjonalne.

Mieszka Pan w Ząbkach. Czy po wprowadzeniu tej ustawy, takie miasta jak Ząbki, Marki czy Zielonka nie będą cedowały na Warszawę np. kwestii utwardzania dróg lokalnych?

Drogi lokalne gminne to kompetencja gmin i tak pozostanie, Metropolia będzie zarządzała drogami powiatowymi i wojewódzkimi. To dobra zmiana. Skończą się trudności w koordynacji inwestycji na granicy Warszawy. A te mieszkańcy np. powiatu wołomińskiego dobrze znają na przykładzie modernizacji drogi 631 – Żołnierska. Kilka lat temu województwo poszerzyło drogę na terenie Zielonki, a w Warszawie zostało „wąskie gardło”, takie inwestycje powinny być realizowane w całości. Nieskoordynowanie takich budów jest niezrozumiałe dla mieszkańców i nie ma się im co dziwić.

Ile radnych będzie liczyła nowa rada metropolii warszawskiej? Jak to się ma to aktualnej liczby Rad Powiatów z powiatów, które mają wejść w skład aglomeracji warszawskiej?

Tak jak mówiłem, 50 osób w radzie metropolii zamiast setek osób w obecnych radach powiatów podwarszawskich. To duża oszczędność dla społeczeństwa. I usprawnienie pracy.

Czy liczba radnych w miejscowościach podwarszawskich ulegnie zmianie?

W zakresie wyborów rad i burmistrzów gmin nic się nie zmieni. Obowiązywać będą dotychczasowe zasady opisane w ustawie o samorządzie gminnym i przepisach wyborczych.

Kogo PiS zamierza wystawić w najbliższych wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza Ząbek?

Mamy bardzo dobrego burmistrza w Ząbkach. Ludzie darzą go dużym zaufaniem. Jeśli zaś zostanie wprowadzona dwukadencyjność oczywiste jest, że jego doświadczenie i kompetencje wykorzystane zostaną w innych obszarach. Mam nadzieję, że Robert Perkowski nie ucieknie wtedy do biznesu i będzie dalej służyć publicznie. Ponieważ jednak dwukadencyjność nie weszła jeszcze w życie, nie szukamy innego kandydata.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top