Wywiady

Piłka: Trzeba budować jedność prawicy ze środowisk na prawo od PiS-u

Fot. Piotr Łysakowski

– Kaczyński manipuluje społeczeństwem poprzez prowokowanie konfliktów(…). Dlatego nie można budować jedności prawicy wokół PiS, tym bardziej, że PiS jest niewiarygodny jako partner, co pokazuje złamanie umowy z Prawicą Rzeczpospolitej. Wobec tego trzeba budować jedność prawicy ze środowisk na prawo od PiS-u. Tu naturalnym liderem jest Prawica Rzeczpospolitej, jako partia o najbardziej przemyślanej koncepcji polityki polskiej – powiedział w wywiadzie dla naszego portalu wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej Marian Piłka, przewodniczący klubu Prawicy Rzeczypospolitej w Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

W Sejmiku Województwa Mazowieckiego powstał klub Prawicy Rzeczypospolitej. Dlaczego zdecydowaliście się państwo stworzyć własny klub?

Właściwie nie powołaliśmy klubu radnych Prawicy Rzeczypospolitej, ale wznowiliśmy jego działalność. Bo po wyborach samorządowych powołaliśmy własny klub, ale jako wyraz naszej dobrej woli, postawy współpracy z PiS, postanowiliśmy działać razem. Niestety w wyborach parlamentarnych PiS złamał naszą umowę. Liczyliśmy na zmianę takiego zachowania, natomiast głosowanie PiS przeciwko projektowi ustawy o ochronie życia dzieci nienarodzonych pokazuje tendencje odchodzenia od realizacji prawicowego odrodzenia Polski. Także większość radnych w Sejmiku nie poparła naszej inicjatywy sprzeciwiającej się umowie CETA. Nadszedł czas samodzielności w działaniach wobec zachowań PiS-u. Nie obrażamy się na kolegów z PiS, z którymi przez dwa lata łączyły nas poglądy w wielu sprawach. Dziękujemy im za jednoznaczną postawę przy głosowaniu uchwały dotyczącej naprotechnologii oraz w wielu innych głosowaniach. Liczymy na dalszą współpracę mimo organizacyjnej odrębności naszych środowisk politycznych w Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Jak pan ocenia szanse na współprace partii szeroko rozumianej prawicy w najbliższych latach?

Polacy traktują PiS jako partię prawicową. To nie jest prawda. PiS okazał się partią aborcyjną i godzącą się na wyprzedaż polskiej suwerenności, jak pokazuje to poparcie dla umowy CETA/TTIP. To są działania sprzeczne z wartościami prawicowymi. Ale świadomość tego faktu jest bardzo niska w polskim społeczeństwie. Jarosław Kaczyński manipuluje społeczeństwem poprzez prowokowanie konfliktów, w którym ludzie maja poczucie przymusu opowiedzenia się po jednej czy po drugiej stronie. Dlatego nie można budować jedności prawicy wokół PiS, tym bardziej, że PiS jest niewiarygodny jako partner, co pokazuje złamanie umowy z Prawicą Rzeczpospolitej. Wobec tego trzeba budować jedność prawicy ze środowisk na prawo od PiS-u. Tu naturalnym liderem jest Prawica Rzeczpospolitej, jako partia o najbardziej przemyślanej koncepcji polityki polskiej.

W 2015 roku z inicjatywy Prawicy Rzeczypospolitej Sejmik Województwa Mazowieckiego podjął uchwałę zobowiązującą Zarząd województwa do przygotowania Programu wsparcia leczenia niepłodności mieszkańców Województwa Mazowieckiego metodą naprotechnologii. Jak wygląda realizacja tych założeń obecnie? Czy jest pan zadowolony z efektów na tym etapie?

Zarząd Sejmiku rozpisał konkurs na usługi w zakresie naprotechnologii. Te usługi będzie świadczył szpital na warszawskim Bródnie. Jeszcze jest za wcześnie na ocenę realizacji tego programu. Jednak nie ulega wątpliwości, że sam fakt, iż samorząd wojewódzki finansuje naprotechnologię jest bardzo dobry. Daje on bowiem szansę wielu rodzinom na urodzenie dziecka. Mam nadzieje że inne samorządy wojewódzkie pójdą śladem Mazowsza i także wprowadzą w swoich szpitalach możliwość korzystania z naprotechnologii. Można powiedzieć, że dziś jest to najskuteczniejsza metoda leczenia niepłodności i choć z trudem rośnie wiedza na jej temat, zwiększa się liczba zwolenników leczenia tą metodą. Ta uchwała pokazała nie tylko, że Prawica Rzeczpospolitej jest zdolna do wartościowych inicjatyw samorządowych, ale także skutecznie potrafi je przeprowadzić, pomimo tego, że jest w opozycji.

Prawica Rzeczypospolitej od początku podkreśla potrzebę jednoznacznej obrony polskiej suwerenności. Jak pan ocenia działania ostatnich rządów w tym zakresie? Jakie działania w tym zakresie powinny podejmować pana zdaniem?

Unia Europejska zmierza do zbudowania superpaństwa. Jest to proces, bo narody europejskie są przywiązane do własnych państw i szybka ich likwidacja spowodowałaby ich zdecydowaną reakcję. Dlatego mamy do czynienia z metodą „salami”. To znaczy, że suwerenność państw narodowych jest likwidowana etapami. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich państw. Niemcy przy pomocy swojego Trybunału Konstytucyjnego zabezpieczyły się przed zewnętrzną ingerencją. Dla Niemiec Unia Europejska jest formą własnej ekonomicznej i politycznej hegemonii. Ograniczanie roli państw narodowych jak powiedziałem dokonywana jest stopniowo. Zasadniczym etapem było powstanie euro, także dalsze formy jak unia bankowa, czy pakt fiskalny. Jak powiedział Romano Prodi po wprowadzeniu euro, państwo narodowe opiera się na dwóch filarach – na pieniądzu i na armii. Po wprowadzeniu euro Prodi powiedział: „Właśnie obaliliśmy jeden filar”.

Dziś Unia chce obalić drugi filar, czyli armię. Będzie to proces rozłożony w czasie. Będziemy mieli do czynienia z tworzeniem armii europejskiej. Krok po kroku będziemy mieli do czynienia z różnego rodzaju formami budowania tzw. wspólnej polityki obronnej. Zacznie się od wspólnych zakupów broni, budowania europejskiego dowództwa, tworzenia mieszanych jednostek wojskowych. Potem systematycznie będziemy mieli do czynienia z degradacją armii narodowych i tym samym z pozbawianiem państwa narodowego najważniejszego atrybutu solidarności, jakim jest własna armia. Bez własnej armii nie ma suwerenności. I dziś własnie wkraczamy w okres stopniowego budowania armii europejskiej.

Polska powinna w sposób zdecydowany przeciwstawić się tej próbie. Tym bardziej, że tworzenie europejskiej tożsamości obronnej oznacza faktyczną zgodę na wypychanie Amerykanów z Europy. To oznacza oddanie naszego bezpieczeństwa na łaskę i niełaskę Niemiec, które maja inne interesy i inne postrzeganie własnego bezpieczeństwa, niż Polska. Niestety, Polska zamiast zdecydowanie przeciwstawić się tej koncepcji i budować koalicje państw przeciwko likwidacji suwerenności narodowej, zdecydowanie popiera tą koncepcję. Promotorem rezygnacji z suwerenności obronnej jest Jarosław Kaczyński, który forsuje powstanie armii europejskiej. Tym samym wychodzi naprzeciw koncepcjom niemieckim, lansowanym także przez przewodniczącego Komisji Europejskiej Junckera. Dziś w wymiarze europejskim Jarosław Kaczyński jest najbardziej proniemieckim politykiem. Nie w retoryce, ale faktycznie. Bo trzeba pamiętać, że antynarodowe cele, jak pokazał to traktat lizboński, są realizowane przy pomocy patriotycznej i pozornie antyniemieckiej retoryki.

Żyjemy w niebezpiecznych czasach. Czy uważa pan, że Polska jest przygotowana na ewentualne zagrożenia?

To, co łączy Kaczyńskiego, Schetynę i Petru, to intelektualna zaściankowość. Dziś żyjemy w sytuacji załamania się dotychczasowego systemu międzynarodowego. Systemu, dzięki któremu Polska odzyskała i utrzymuje swoja wolność. Ci politycy nie znają świata, ani nie widzą zachodzących w nim procesów, a to co robią w kraju, to oznacza wyłączanie naszego państwa z podmiotowej polityki międzynarodowej. Wszczynanie notorycznych konfliktów nie tylko kompromituje polskie państwo, ale wyłącza je z podejmowania podmiotowych decyzji. I to jest ogromne zagrożenie.. Bo w takiej sytuacji załamania się dotychczasowego systemu międzynarodowego, w sytuacji narastania konfrontacji mocarstw, narastającego chaosu i niepewności, Polska powinna prowadzić przemyślana politykę, by nie stać się tylko żetonem w polityce wielkich mocarstw. Zarówno liderzy partii rządzącej, jak i opozycji, to ludzie niepoważni, a ich pozycja w polskiej polityce w sposób zasadniczy zagraża realizacji polskich interesów w perspektywie długofalowej.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top