Piszemy jak jest

Sejm przeciw przymusowej relokacji imigrantów

Fot. Wikimedia Commons

W ostatni piątek Sejm niemal jednogłośnie przyjął uchwałę sprzeciwiającą się „próbom ustanawiania stałych mechanizmów alokacji uchodźców czy migrantów” przez Unię Europejską oraz karom finansowym. Z mównicy sejmowej przeciw temu mechanizmowi protestowali przedstawiciele PiS, PO, Kukiz’15, .Nowoczesnej, PSL i Prawicy Rzeczypospolitej.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w pełni podtrzymuje stanowisko wyrażone w swojej uchwale z dnia l kwietnia 2016 r. w sprawie polityki imigracyjnej Polski, w której sprzeciwił się jakimkolwiek próbom ustanawiania stałych mechanizmów alokacji uchodźców czy migrantów – możemy przeczytać w przyjętej uchwale.

Jest zasadne, aby rząd w rozmowach, w negocjacjach na poziomie europejskim znał głos Sejmu i aby ten głos Sejmu był też narzędziem, którym rząd może się w tych negocjacjach posługiwać. Z tego względu byłoby też dobrze, i do tego chciałem Wysoką Izbę i państwa posłów zachęcić, aby ten głos był możliwie jednoznaczny. W ten sposób stałoby się to wyraziste, silne narzędzie dla rządu, a przecież to, żeby w rękach polskiego rządu pozostała polityka uchodźcza, która jest immanentnym elementem polityki zagranicznej państwa, leży, mam nadzieję, na sercu nam wszystkim – apelował jeszcze przed głosowaniem poseł sprawozdawca Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS.

Nie do przyjęcia jest tzw. mechanizm solidarności finansowej. Chodzi o kwotę 250 tys. euro za każdą osobę ubiegającą się o ochronę międzynarodową, w przypadku gdy państwo członkowskie Unii Europejskiej odmówi jej przyjęcia. Trzeba również dodać, że przytoczone rozporządzenie narusza zasadę pomocniczości w związku z przewidywanym tzw. korekcyjnym mechanizmem przydziału oraz mechanizmem tzw. wkładu solidarnościowego. Jako Polska my również jesteśmy za tym, aby pomagać uchodźcom, ale w sposób bezpieczny, bezpieczny to znaczy finansowy. I Polska to czyni, wspierając finansowo m.in. uchodźców w obozach, przyjmując też na terenie Rzeczypospolitej Polskiej emigrantów z Ukrainy. Tacy emigranci przebywają na naszym terenie. Również Polska i nasz rząd pomagają w ten sposób, że na prośbę innych państw członkowskich Unii Europejskiej wysyłają m.in. Policję, Straż Graniczną dla ochrony granic – argumentował poseł Kazimierz Gołojuch z PiS.

Jednym z głównych kryteriów redystrybucji uchodźców pomiędzy państwa członkowskie Unii ma być poziom zaludnienia danego państwa. Uważamy, że nie można wyrazić zgody na taki automatyzm. W chwili obecnej Europie potrzebny jest program strategiczny uwzględniający wszystkie problemy związane z migracją obywateli spoza Unii – podkreślała poseł Jolanta Hibner z PO. – Z przykrością stwierdzam, że polski rząd nie przedstawił do dziś żadnego rozwiązania problemu uchodźczego, rozwiązania korzystnego dla naszego kraju, ale też uwzględniającego solidarność europejską – dodała.

My jako Klub Poselski Kukiz’15 już od paru miesięcy przedstawiamy swój punkt widzenia i alarmujemy, upominamy, wskazujemy, jak poprowadzić nasze polskie sprawy, żeby nie sprowadzić do Polski, na nasze lotniska, na nasze imprezy masowe, niebezpieczeństwa, które widzimy dzisiaj w Europie Zachodniej. Ale czy widzą to europejskie elity? Czy widzi to Komisja Europejska ze swoich szklanych biurowców? Jestem przekonany, że nie – mówił poseł Sylwester Chruszcz z Kukiz’15. – Jak można żądać od kraju, który się rozwija, który zrzucił z siebie kajdany, piętno komunizmu, 250 tys. euro za jednego uchodźcę? To jest niemoralne, to jest niewyobrażalne – dodał.

Jeśli chodzi o unijny korekcyjny mechanizm alokacji uchodźców oraz mechanizm solidarności finansowej, to my jako Nowoczesna przychylamy się akurat do uchwały w tym kształcie, uchwały, która została wypracowana na posiedzeniu Komisji do Spraw Unii Europejskiej, ponieważ uważamy, że kwota 250 tys. euro jest kwotą niepopartą konkretnymi wyliczeniami, które wskazywałyby na taką kwotę, która powinna zostać narzucona, a system alokacji automatycznej nie jest dobrym rozwiązaniem, nie znalazł również akceptacji w sporej części krajów unijnych – podkreślała poseł Marta Golbik z .Nowoczesnej.

Należy wypracować rozwiązania kompleksowe, gdyż nie można skupiać się tylko na jednym elemencie. W taki sposób nie da się rozwiązać problemów, które nie zostały spowodowane przez Europę, bowiem to Europa stała się ofiarą nieprzemyślanej polityki międzynarodowej. Dziś niestety Unia jest słaba wobec tego problemu – problemu uchodźców. Przecież tysiące uchodźców są już w Europie. Unia Europejska i Bruksela wydają się nieprzygotowane. Przydzielanie kwot nie rozwiązuje problemu. Za chwilę będą kolejne setki tysięcy imigrantów, może i miliony. Czy wówczas Unia również będzie rozdzielała tych imigrantów poszczególnym krajom członkowskim? Dziś w dalszym ciągu mamy do czynienia z rozwiązaniem doraźnym, a nie systemowym, i to jest właśnie główny problem. Cała unijna wspólnota powinna wypracować systemowe rozwiązanie, tymczasem tego porozumienia nie ma. Nie są podejmowane także żadne działania w związku ze zwalczaniem przemysłu nielegalnej imigracji. Wspólne zwalczanie, a nie jej legalizacja powinno być kapitałem Europy – mówiła natomiast poseł Andżelika Możdżanowska z PSL.

Ta uchwała jest zamiast polskiej polityki zagranicznej, a tak naprawdę jest częścią polityki wewnętrznej. Wyście w kampanii wyborczej grali sprawą emigrantów i dzisiaj tą uchwałą tak naprawdę chcecie zamaskować – tak jak w sprawie wraku, który nie wrócił, tak jak w sprawie rzekomego zamachu w Smoleńsku, którego nie jesteście w stanie udowodnić – że nie zmieniliście niczego w polityce imigracyjnej Unii Europejskiej. Odwrotnie, sytuacja się pogorszyła, bo rząd Ewy Kopacz był w stanie zablokować automatyzm i zgodził się na ponad 7 tys. uchodźców – argumentował Michał Kamiński w imieniu Unii Europejskich Demokratów, której przedstawiciele głosowali przeciw uchwale.

W imieniu Prawicy Rzeczypospolitej chciałbym wyrazić swoje rozczarowanie sposobem, w jaki Unia Europejska rozwiązuje problem migrantów. Unia Europejska w ogóle nie stanęła na wysokości zadania. Ma stanowić wspólnotę państw, a okazało się, że jest to tylko wspólnota egoizmów. Zamiast szukać możliwości negocjacji w ramach wszystkich wspólnych interesów, pragnie narzucać zdanie silniejszych słabszym stronom we wspólnocie. Mechanizm alokacji uchodźców jest nieżyciowy, nieprzystający do realnych warunków i narusza suwerenność poszczególnych państw – podkreślił natomiast poseł Jan Klawiter z Prawicy Rzeczypospolitej. – Chciałbym jednak zaapelować do rządu Polski, aby zwiększył w sposób istotny wysiłek związany z pomocą tym uchodźcom w innych miejscach. Tam, gdzie są miejsca konfliktu, w państwach, które są w pobliżu miejsc konfliktu, można im dużo lepiej, skuteczniej i taniej pomagać, dużo lepiej dla samych uchodźców. My tu robimy dużo, dużo za mało – zaznaczył.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top