Prawe Opinie

Czyste technologie węglowe

Fot. Paweł Kubala

Polska, ze względu na oparcie swojej energetyki na węglu, stoi przed nieuchronnym wyzwaniem jakim jest redukcja emisji gazów cieplarnianych poprzez tzw. dekarbonizację, przy jednoczesnej konieczności wykorzystywania energii zawartej w węglu jako podstawowego, nie mającego substytutu surowca energetycznego nie tylko w Polsce ale również w całej Europie i na Świecie.

Szansą na realizację obu celów są tzw. czyste technologie węglowe, szczególnie podziemne zgazowanie węgla, które z najwyższym prawdopodobieństwem umożliwi wysoko konkurencyjne, bardzo efektywne i niezmiernie wydajne wykorzystanie naszych największych złóż węgla kamiennego w Europie, z jednoczesną szybką możliwością akumulacji polskiego kapitału oraz odbudową polskiej własności. Powyższe jest strategicznym i nadrzędnym celem Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Na całym świecie intensywnie wzrasta zainteresowanie wykorzystaniem CTW, do których zaliczane jest nisko emisyjne o większej sprawności spalanie węgla (tzw. paliwa bezdymne) jak również naziemne a w szczególności podziemne zgazowanie węgla, którego skuteczne wykorzystanie uzależnione jest głównie od stratygrafii czyli specyficznych warunków geologicznych zalegania pokładów w danym kraju.

Ministerstwo Energii wyraźnie dostrzega, „że szansą Polski są ogromne zasoby energetyczne – węgla brunatnego i kamiennego, pomimo że inni na świecie nie potrafią tej szansy dostrzec, zwracając uwagę na konieczność rozwinięcia takich technologii, w których wykorzystanie węgla do produkcji energii nie musi oznaczać uciążliwości dla środowiska”. Taką technologią w naszej ocenie jest podziemne zgazowanie węgla.

Minister nauki i szkolnictwa Jarosław Gowin zapewnił, że „największe inwestycje, największa pomoc publiczna będzie szła w te obszary gospodarcze, w których polscy naukowcy mają dużo do powiedzenia”. W ministerstwie rozwoju i NCBiR jest do dyspozycji 8 mld zł na projekty innowacyjne. Rodzi się pytanie czy w sektorze paliwowo – energetycznym są obecnie inne, bardziej obiecujące projekty niż Podziemne Zgazowania Węgla ?

Dotychczas, ani byłe Ministerstwo Gospodarki, ani obecne Ministerstwo Energii nie powiedziało jednak jeszcze nic o potencjalnej efektywności przełomowych technologii i nie opracowało koncepcji dalszego rozwoju podziemnego zgazowania węgla na skalę przemysłową, która pokazywałyby ścieżkę dalszego jej rozwoju, pomimo że prognozowana stopa zwrotu z inwestycji (ROI) w ten obszar działalności i przyszła stopa zwrotu z kapitałów własnych (ROE) firm zajmujących się tą działalnością może być bardzo wysoka (nawet niebotyczna),
o niespotykanym na skalę Europejską potencjale wzrostu PKB.

Tak niepomyślnie dzieje się, pomimo uwzględnienia tej technologii w Strategii Bezpieczeństwo Energetyczne i Środowisko oraz w Strategii Innowacyjności i Efektywności Gospodarki. W projekcie Polityki Energetycznej Polski do 2050 nie przedstawiono również nowych działań w obszarze zgazowania węgla, w porównaniu do zapisów w Polityce Energetycznej Polski do 2030 roku.

Kontrola NIK zakończona 27. X. 2015 roku dotycząca problemów związanych z pracami nad rozpoczęciem w Polsce produkcji gazu, paliw płynnych i produktów chemicznych z węgla wykazała, że prowadzone w tym zakresie działania były i są mało dynamiczne i niekonsekwentne, pomimo uwzględnienia tych zagadnień w Strategii działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007–2015. Nowelizacja tej ustawy z grudnia ubiegłego roku na lata 2016 – 2018 w art. 24 również mówi, że:
1.”Minister właściwy do spraw energii wspiera działania wdrażające czyste technologie wykorzystywania węgla kamiennego”.
2.”W celu realizacji zadania, o którym mowa w ust. 1, minister właściwy do spraw energii zleca opracowanie studium wykonalności projektu instalacji do produkcji paliw gazowych i płynnych z węgla kamiennego”, którego w zakresie podziemnego zgazowania jeszcze nie ma.

Obliguje to do znaczącego zwiększenia aktywności, po stronie rządu, administracji państwowej, środowisk nauko – badawczych oraz spółek sektora paliwowo – energetycznego, która jak dotąd jest zadziwiająco niska, pomimo zainwestowania w Centrum Czystych Technologii Węglowych (ICHPW, GIG, AGH, PŚ) i w prace badawcze kilkaset milionów zł. ze środków publicznych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że nadal prawie w całości niewykorzystana jest, stworzona kosztem podatnika cała infrastruktura badawcza CCTW.

Według Najwyższej Izby Kontroli, słabą stronę programu „Opracowanie technologii zgazowania węgla dla wysokoefektywnej produkcji paliw i energii elektrycznej” wskazano brak wiedzy wykonawców odnośnie możliwości przemysłowego wdrożenia wypracowanych wyników”.

Dotychczas, żaden inny Projekt w Polsce i Europie nie ma lepszej perspektywy na generowanie tak wysokich zysków w bardzo długim okresie czasu (nawet setek lat) z równoczesną, strategiczną możliwością Polski do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju a nawet całej UE.

Jeśli tak jest, to należałoby w trybie pilnym powierzyć realizację tego Projektu osobom, które taką wiedzę wykonawczą posiadają lub wiedzą jak ją pozyskać oraz mają determinację i silną intencję woli, by udowodnić na pilotażowej instalacji przemysłowej, że realizacja tego przedsięwzięcia z wszystkimi pozytywnymi efektami i zdiagnozowanymi zagrożeniami jest z najwyższym prawdopodobieństwem możliwa.

Dlaczego więc, w obliczu bardzo niskiego ryzyka w stosunku do potężnych, potencjalnych korzyści możliwych do osiągnięcia, dotychczasowe działania na rzecz rozwoju technologii podziemnego zgazowania węgla nie są skutecznie koordynowane i dalej konsekwentnie kontynuowane oraz dlaczego nie przyniosły dotychczas zakładanego rezultatu, umożliwiającego wykorzystanie tej najbardziej (w aspekcie suwerenności, akumulacji krajowego kapitału i odbudowy polskiej własności) obiecującej technologii w gospodarce?

Na skalę globalną, odejście od nieefektywnego wydobycia i szkodliwego spalania węgla w celu wytworzenia prądu, ciepła i chłodu jest nieuniknione. Tradycyjne technologie wydobycia węgla muszą oraz będą szybko i systematycznie zastępowane przełomowymi technologiami podziemnego zgazowania, które zrewolucjonizują nie tylko polską ale również europejską energetykę. Ta technologia pozwoliłaby na budowę nowej innowacyjnej energetyki rozproszonej w kraju i UE, bo tylko pozyskany właśnie dzięki niej tani gaz, spowodowałby komercyjność tego nowo rodzącego się przemysłu, który przy dzisiejszych rozwiązaniach musiałby być dotowany. Na uwagę zasługuje fakt, że nad jej końcowym dopracowaniem z racji wielkości zysków z nich wynikających, w pośpiechu pracują wiodące gospodarki i instytuty świata celem jej opatentowania.

Naszym zdaniem, nikt w Polsce, tak jak deklarują to od lat firmy prywatne Kopex, PCHD, Balamara, NWR, Niemcy w Orzeszu i inni nie wybuduje już od podstaw (green field) nowej kopalni metodą tradycyjną.

Zainteresowani w/w inwestorzy pod pozorem budowy kopalń głębinowych metodą tradycyjną, przewidując potężne korzyści w przyszłości, wynikające z nowej technologii rozpoznają tylko złoże pod kątem jego zgazowania pod ziemią. Ich deklaracje są „zasłoną dymną” mającą na celu odwrócenia uwagi społecznej od tego przyszłościowego super biznesu, celem przekazania im (nie postrzeżenie) kontroli nad polskimi zasobami węgla poprzez uzyskanie koncesji po celowo zbankrutowanych kopalniach, na co mamy wiele dowodów. Potwierdzeniem tej tezy jest fakt, że pomimo prognozowanych niskich cen węgla i konieczności uiszczania przyszłych wzrastających opłat za emisję CO2 chętnie je przejmują, by następnie po dopracowaniu na skalę przemysłową technologii PZW rozpocząć największy biznes w Polsce (prawdopodobnie również w Europie).

Odbyłoby się to kosztem przyszłej akumulacji polskiego kapitału i odebrałoby nam już ostatni liczący się potencjał wzrostu. Jest to taktyczny proces, który rozciągnięty jest w czasie i ujawni się może dopiero za 3 do 5 lat, po ostatecznym przejęciu kontroli nad polskimi zasobami węgla. Dlatego proces ten jest tak trudno dostrzegalny dla suwerena, który tym sposobem poprzez brak czujności może stracić znacznie więcej niż wszystkie afery i wszystkie szkodliwe prywatyzacje razem wzięte w 27 letniej transformacji polskiej gospodarki.

Z tego względu Rząd i Ministerstwo Środowiska pod żadnym pozorem, nigdy ze względów biznesowych nie powinno przydzielić kapitałom zagranicznym koncesji na podziemne zgazowanie węgla, chyba że Spółkom Joint Venture z większościowym kapitałem narodowym celem szybkiego pozyskania i zastosowania najlepszych technik i technologii, by nie marnować czasu na uczenie się tej metodologii postępowania od nowa.

Podziemne zgazowanie to sposób pozyskiwania energii z węgla, który jest dwa razy bardziej wydajny od zwykłego spalania – przekonują naukowcy z Massachusetts Institute of Technology w najnowszym “Journal of Power Sources”. To oznacza zmniejszenie o 50 % emisji dwutlenku węgla i zużycia wody dla danej ilości wyprodukowanej energii oraz radykalne zmniejszenie kosztów, czyli generowanie olbrzymich profitów.

W dużym skrócie jedna z najnowszych technologii wygląda jak opisano w skrócie poniżej:

Po wykonaniu 2 szybów (produkcyjny i iniekcyjny) połączonych wierceniem kierunkowym w pokładzie węgla, należy rozluźnić strefę przyodwiertową za pomocą szczelinowania hydraulicznego, albo przy pomocy ładunków wybuchowych lub kawitacji, aby umożliwić maksymalny przepływ czynników zgazowujących, następnie węgiel traktujemy strumieniami tlenu lub pary wodnej. Dzięki temu z surowca uwalnia się głównie tlenek węgla (CO) i wodór (H2) jako palne gazy, które po wyssaniu na powierzchnię, i przepuszczaniu ich przez ogniwa paliwowe są poddane reakcji elektrochemicznej z tlenem, dzięki czemu powstaje bardzo tania i ekologiczna energia.

Generalnie metoda konwersji węgla do gazu syntezowego in situ, jest odpowiednikiem procesów zgazowania prowadzonych w reaktorach powierzchniowych. Podczas procesu PZW węgiel reaguje w podwyższonej temperaturze z czynnikiem zgazowującym, którym najczęściej jest powietrze, tlen, para wodna lub ich mieszanina. Produktem końcowym procesu jest mieszanina gazów składająca się głównie z wodoru (H2), tlenku węgla (CO), dwutlenku węgla (CO2) oraz metanu (CH4). Technologia ta uwalnia potężne nowe zasoby węgla.

Najsilniejszą stroną podziemnego zgazowania węgla (PZW) jest bezodpadowa produkcja, pozwalająca 5-8 krotnie zwiększyć stopień wykorzystania zasobów, szczególnie tych, które zalegają na głębokości poniżej 1200 m, gdzie wydobycie tradycyjne jest nieopłacalne, pomimo że zasobów najwyższej jakości węgla właśnie tam zalega najwięcej, sprawność generatorów wytwarzania energii z pozyskanego gazu jest prawie 2 krotnie większa od tradycyjnego spalania węgla, a emisja CO2 o 50% mniejsza. Koszt wydobycia energii z węgla w tej technologii może być wielokrotnie razy mniejszy od wydobycia energii z węgla technologią tradycyjną, bez konieczności zatrudniania górników na dole kopalni, bez alokacji wielo miliardowych inwestycji w drążenie wyrobisk, obudowę, urządzenia i maszyny oraz bez kosztownego zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom.

W świetle powyższego, nie możemy tej technologii (jak w przypadku GRAFENU) oddać w inicjatywę obcym kapitałom, tym bardziej, że skala korzyści jest nieporównywalna, więc powinniśmy na własnych doświadczeniach wdrażać ją na skalę przemysłową szybko i konsekwentnie, by uczynić z niej naszą sztandarową usługę eksportową w przyszłości. Powinniśmy bezwzględnie to czynić, pomimo trudnych do zrozumienia sceptycznych opinii kilku środowisk, dotyczącej możliwości szybkiego jej wdrożenia, bo faktu prawdopodobieństwa jej zastosowania, prawie nikt wtajemniczony już nie kwestionuje. Pytanie jest tylko jedno, kiedy to nastąpi? – a to z kolei zależy od strategii i taktyki głównych rozgrywających w tym temacie.

„Jestem za kontynuacją badań i budową instalacji pilotażowych, mających głównie na celu monitorowanie zagrożeń i poprawę parametrów procesu, z uwzględnieniem podsadzania pustek powstałych po wypaleniu złoża” – wskazuje prof. Jan Palarski z Politechniki Śląskiej w Gliwicach.

„Metoda podziemnego zgazowania węgla, a właściwie cały kompleks spraw, określany mianem czystych technologii węglowych jest czymś, nad czym warto prowadzić badania naukowe i prace wdrożeniowe” uważa prof. Florian Kuźnik, kierownik Katedry Badań Strategicznych i Regionalnych w Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. W świetle powyższego naszym zdaniem niezbędne i pilne jest więc:

  • opracowanie wielowariantowych koncepcji technologicznych podziemnego zgazowania węgla kamiennego i brunatnego oraz kierunków ekonomicznego wykorzystania pozyskiwanego w ten sposób gazu, w nawiązaniu do przeprowadzonych już badań, celem wykorzystanie ich wyników realizowanych w różnych krajach (w USA, Rosji, Chinach, Australii, RPA, UK, Hiszpanii, Belgii);
  • wykonanie analizy całego zbioru niezagospodarowanych złóż i sporządzenie listy zasobów, które mogłyby być tą technologią głównie zagospodarowane w pierwszej kolejności w polskich zagłębiach węglowych (Górnośląskie, Dolnośląskie i Lubelskie Zagłębia Węglowe).
  • opracowanie podstawowego zestawu środków technicznych potrzebnych do realizacji technologii podziemnego zgazowania i wykonanie oceny możliwości ich pozyskania w kraju lub z importu,
  • pod żadnym pozorem nie wydawania koncesji na zgazowanie podziemne węgla podmiotom zagranicznym,
  • powołanie nowego podmiotu lub przekazanie wyżej wymienionych zadań jednej ze spółek córek PGNiG zajmującej się wydobyciem gazu, celem wprowadzenia w życie potencjalnie najbardziej innowacyjnego przedsięwzięcia w historii polskiego sektora paliwowo-energetycznego, który może stworzyć podstawy i warunki do całkowicie nowej innowacyjnej gospodarki opartej na energetyce wyspowej kosztem likwidacji energetyki zawodowej i Polskich Sieci Energetycznych zużytych już moralnie i technicznie.
  • wykonanie wymienionych prac stworzy podstawę do zaprojektowania i budowy instalacji pilotowej na konkretnym złożu, by dopracować komercyjną oraz bezpieczną środowiskowo technologię i systematycznie w okresie od 5 do 25 lat zastępować nią technologię tradycyjnego wydobycia węgla w większości polskich kopalń w powiązaniu z zastępowaniem energetyki zawodowej wielkich mocy na energetyką rozproszoną o mocach wynikających z zapotrzebowania przyszłych prosumentów.

Ten spektakularny, Wielki Projekt Sektora Paliwowo-Energetycznego powinien być finansowany z środków, które bezwzględnie trzeba zaoszczędzić poprzez nie wyrażanie zgody przez zarządy spółek PGG, KHW i JSW na urlopy górnicze w ramach prowadzonej restrukturyzacji branży, dopóki spółki te zmuszone będą zatrudniać firmy zewnętrzne do wykonywania prac na dole kopalni celem konieczności odtworzenia swojego frontu eksploatacyjnego. Straty (korzyści) z tego tytułu w skali roku na podstawie prognoz w/w Spółek i Spółki Restrukturyzacji Kopalń w skali tylko jednego roku mogą sięgać kwoty rzędu 500 milionów złotych.

W perspektywie kilku lat przeznaczono na te cele 7 mld zł, z których kilka miliardów powinno być przeznaczone na znacząco bardziej perspektywiczne przedsięwzięcia, jakim jest energetyka rozproszona (wyspowa) w oparciu o podziemne zgazowanie węgla co pozwoliłoby na szybkie wydostanie się Polski z pułapki średniego produktu, pułapki średniego dochodu, pułapki zależnego zadłużenia oraz z pułapki słabości instytucji państwowych.

W przeciwnym razie proces uzależnienia się od obcych kapitałów będzie się dalej radykalnie powiększał, co byłoby rażąco sprzeczne z Polską Racją Stanu i Strategią na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Wicepremiera Morawieckiego. Polscy politycy muszą dokonać wyboru, i z tego wyboru będą przez społeczeństwo rozliczeni.

Polska musi być niezależna energetycznie i powinna osiągnąć ten cel w jak najkrótszym czasie i po jak najniższym koszcie wytworzenia, bazując wyłącznie na własnych, ogromnych źródłach energii jakim jest gaz z węgla i odnawialna geotermia nie wspominając o ogromnych bogactwach naturalnych.

Wybory dokonane podczas wdrażania polityki energetycznej (bilansu energetycznego i miksu energetycznego) będą miały fundamentalny wpływ na inne sektory gospodarki, czyli przyszłą konkurencyjność polskich firm oraz będą klarownym papierkiem lakmusowym mądrości (lub jej brakiem) rządzących elit politycznych deklarujących zawsze dbanie o dobro wspólne, co się jednoznacznie nie potwierdziło w ostatnich 27 latach zmiany ustrojowej.

Opracował merytorycznie Krzysztof Tytko ekspert górniczy wspierany przez Marka Adamczyka eksperta od spraw pakietu klimatycznego i energetyki oraz przez naukowy zespół w osobach: prof. n. dr Bohdan Maciej Żakiewicz (absolwent AGH), prof. zw. dr hab. .inż. Ryszard H. Kozłowski (absolwent Politechniki Śląskiej), prof. zw. dr hab. inż. Henryk Bryś (absolwent Politechniki Krakowskiej, Geodezja), płk. prof. n .inż Mieczysław Struś (absolwent WAT, aktualnie Politechnika Wrocławska), dr inż. Marek Kazimierczak (absolwent Politechniki Łódzkiej), dr Zygmunt Fura (Polski Klub Ekologiczny-Zarząd Okręgu Małopolska) i przez wiele innych osobistości ze świata nauki i biznesu.

Kazimierz Płotkowski

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top