Prawe Opinie

Totalny sabotaż świadomości!

Fot. Pixabay

Jak dużo potrzeba zmian, aby nic nie zmienić? – w swoich rozważaniach zastanawia się Wiesław Robert Rok. 

 Nowy rząd w Polsce po szumnych zapowiedziach wielkich zmian lansuje stary festiwal hipokryzji. Minister finansów w rządzie PIS Mateusz Morawiecki zamiast pracować efektywnie jako „dyrektor”  robi efektowne zamieszanie w mediach jak polityk w kampanii wyborczej. Nowy minister nowego rządu pojawia się codziennie w mediach i głosi poglądy identyczne z poglądami swoich poprzedników w rządach Platformy Obywatelskiej.

Pan Morawiecki robi z zapałem jak rasowy aktywista propagandy partyjnej – bardzo efektowne konferencje dziennikarskie w stylu gwiazdy Platformy Obywatelskiej – Radosława Sikorskiego. Występuje w mediach niezwykle często i w swoim luzackim stylu „nowoczesnego biznesmena ” dociera do coraz większej liczby odbiorców.  Swoimi wypowiedziami czyni totalny sabotaż świadomości Polaków!

Od wielu lat w naszym kraju działają organizacje polityczne oraz społeczne, które zajmują się przekazem społeczeństwu polskiemu podstawowych zasad gospodarki wolno rynkowej. Organizacje te traktują swoją działalność często jak misje niesienia światełka wiedzy i rozsądku do umysłów zakodowanych socjalistycznie absolwentów polskich szkół. Pierwszą organizacją partyjną szerzącą oświatę w tym temacie była Unia Polityki Realnej. Dołączyły do działalności misyjnej odkrywania elementarnych zasad działania gospodarki stowarzyszenia: Koliber oraz Republikanie. Obecnie jest już cały szeroki zestaw organizacji politycznych i społecznych propagujących zasady efektywnej ekonomii z pobudek patriotycznych.

Po wielu latach „pracy u podstaw ” danych organizacji z ziaren zasianych przed laty zaczęły wreszcie kiełkować pierwsze plony w postaci racjonalnego myślenia wśród dużej części młodzieży polskiej.

Tymczasem obecnie w Polsce minister nowego rządu PIS czyni totalny sabotaż w świadomości wszystkich Polaków. Niszczy efekty wieloletniej i ciężkiej pracy tysięcy patriotów. Pan Mateusz Morawiecki, jako minister wygłasza publicznie poglądy o stanie gospodarki polskiej i systemie podatkowym w naszym kraju – identyczne z tymi jakie głosił minister finansów w rządzie Donalda Tuska – Pan Wincenty Rostowski… Pan Morawiecki opowiada w mediach, że w Polsce są niskie podatki (sic!). Możliwe, że z perspektywy osobistej Pana Morawieckiego jest to prawda. Jako poseł nie płaci żadnych danin oraz ma też kwotę wolną od podatku – 10 razy wyższą od wszystkich Polaków!

Skandalicznie niska kwota wolna od podatku w Polsce – demaskuje hipokryzję polityków poprzednich ekip rządzących naszym krajem oraz hipokryzję obecnej ekipy rządowej. Rząd PIS zachowuje się jak nabywca domu do remontu. PIS zamiast remontować zgniłe fundamenty i dach to zajmuje się kupnem nowych mebli…

Notabene Pan Mateusz Morawiecki wcześniej oświadczył w mediach, że :”zakochał się w budżecie?!?” Naczelny finansista rządu PIS jest „zakochany ” w budżecie, który zakłada maksymalny dopuszczalny deficyt budżetowy. Gdyby Pan Morawiecki mógł zaciągnąć jeszcze więcej pożyczek u banksterów to zrobił by to ochoczo. Zamiast 60 mld deficytu byłoby 100 lub 150 mld złotych a naczelny finansista byłby w euforii. Czy mu to pasuje? Czy tak jak Pan Wincenty Rostowski spodziewa się, że po zakończeniu pracy w rządzie polskim dostanie ważną funkcję w systemie monetarnym Świata? On na pewno będzie zadowolony, ale czy zadowolone będą miliony uczciwie pracujących Polaków, które po rządach Pana Morawieckiego będą musiały przez kilkadziesiąt lat pracować na… dobrobyt innych!

Jest jednak w konstytucji RP zapis ograniczający zapędy takich super ministrów jak Pan Mateusz Morawiecki – próg dopuszczalnego deficytu. Niestety, ale nie ma nigdzie zapisu, który by powodował ograniczenie nieodpowiedzialnych wypowiedzi w mediach wysokich urzędników państwowych. Zatem urzędnicy mający skłonności do efektownych, ale szkodliwych zagrywek – mogą lansować swoje pozory pracy bez przeszkód.

Jedynym pewnym efektem ich efektownych wypowiedzi jest – totalny sabotaż świadomości Polaków!

 

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top