Opinie, Analizy i Wywiady

Mamy mają pierwszeństwo

Fot. Pixabay

Przeprosiny Rossmanna za bolesne słowa z październikowego numeru czasopisma „Skarb”. Nakład 500 000 tysięcy krzywdzących słów wycofany. Osoby odpowiedzialne za niesprawiedliwą ocenę odpowiednio ukarane. Takie efekty społecznego protestu – CIESZĄ i RADUJĄ. Brawo rodzice drugiego… i pierwszego dziecka!

Niesamowicie bolesne, a zarazem niebezpieczne potrafią być słowa rzucane przez ludzi, którzy o pewnych sprawach nie mają zielonego pojęcia. Zastanawia mnie fakt tak chłodnej analizy subiektywnej rzeczywistości przez tych, dla których słowo „poświęcenie” nie ma najmniejszego znaczenia. Ludzi, którzy od zawsze żyli dla siebie i tak naprawdę tylko ze sobą. Ludzi, których życie wypełniły puste pałace, gale i bankiety. Dookoła których szumnie przechadzali się znani artyści, modelki, aktorzy. Ludzie, których pochłonęła zagraniczna moda na pustkę zarówno w domu jak i w sercu. I wszystko byłoby w porządku, i nikt nie miałyby o nic pretensji do nikogo, i nawet to ich życie nikogo by nie obchodziło – gdyby nie…

Gdyby nie to, że właśnie Ci ludzie, właśnie te kobiety wypowiadają się o czynach tych kobiet, których zupełnie nie znają i zapewne już nigdy nie poznają. Piszą o kobietach, których codzienne życie wypełnione jest ciężką pracą dla innych i właśnie poświęceniem. Bezczeszczą ich świątynie ogniska domowego wmawiając im, że ich życie jest nudnym i nic nie znaczącym życiem; opisują swoje wojaże i ciągłe zmienianie partnerów jako spełnienie marzeń każdej i każdego. Każą zazdrościć, a koniec końców tworzą z nich kobiety zamknięte i zaściankowe, które dzięki 500+ pierwszy raz widzą morze…

Tym bardziej cieszy mnie tak energiczna, zdecydowana i szybka akcja kobiet, które wiedzą o życiu nieco więcej niż to, jakie smaki mają drinki na Manhattanie. Brawo Mamy!!! Dzięki głosom sprzeciwu udało się wywalczyć wycofanie słów bolesnych i niesprawiedliwych. Wiem, że do Pani Bakuły nic nie trafi, a więc nadal na swoim blogu będzie pisać o bankietach i paniach w kurortach, które tak bardzo popierają jej artykuł. Nadal będzie głosić słowa puste i przedstawiające matki Polaków jako te, które nic o świecie nie wiedzą. Jednak wiem też, że 500 000 egzemplarzy krzywdzących słów zostało wycofane i niech sobie Pani Hania to tłumaczy, jak chce… My wiemy jedno – wygrałyśmy! My wiemy, jak to jest padać ze zmęczenia, a mimo to wciąż stać prosto dla innych. Wiemy, jaki smak ma miłość do bliskich i wiemy, czym będą wypełnione nasze domy na starość – wartościami, dla których warto jest się poświęcić. Nasze domy są głośne, zawsze roześmiane, a czasem zapłakane. Często jest w nich ból i smutek, naprzemiennie z radością i szczęściem – nie ma tam jednego dnia głuchej ciszy, która wypełnia zarówno dom jak i serce niektórych Pań, dla których kawałek papieru stał się wyznacznikiem życia. Nasze serca, domy, umysły, twarze są pełne miłości. I tak trzymać kochane Mamy!!!

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top