Mówią w mediach

Jurek: PiS naiwnie dał się wpuścić w pułapkę

Zdaniem Marka Jurka, europosła, prezesa Prawicy Rzeczypospolitej, PiS „dał się wpuścić w pułapkę PO, która naruszyła prawo i udało jej się sprowokować działanie w przeciwnym kierunku”. – Przecież na początku, pierwsza reakcja PiS na tę sprawę była bardzo rozsądna, dlatego, że po czerwcowym złamaniu prawa przez PO koledzy zgłosili wniosek o unieważnienie wyboru dwóch sędziów – przypomniał. – A potem była okazja, żeby chwycić pięciu, prawda, bez sensu kompletnie – dodał.

Prawica Rzeczpospolitej popierała PiS w wyborach europejskich i innych, natomiast kierownictwo PiS-u nie zarejestrowało ogromnej większości naszych kandydatów w wyborach do Sejmu, dopuściło się pogwałcenia wolności wyborów i tym samym zerwało naszą koalicję. My mamy stosunek do rządu rzeczowy. Wspieramy go w rzeczach, które robi dobre – podkreślił Marek Jurek na początku rozmowy. – Koledzy z PiS-u wybrali drogę własną, nie mówią nawet o partiach, które są z nimi w koalicji, że są w koalicji. Więc tym bardziej z Prawicą Rzeczpospolitej, które jako partia katolicka została po prostu wypchnięta z tego porozumienia – dodał.

Zapytany o sprawę ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej stwierdził, że powinna zotać uszanowana wola rodziny. – Uważam, że jeżeli połowa czy dużo więcej trumien zostanie otwartych, to prokuratura uzyska dostateczną wiedzę, ale pamiętajmy czym są prawa jednostki i prawa każdej rodziny, te najświętsze prawo natury ludzkiej, jakim jest szacunek dla zmarłych. Jeśli ktoś prosi, żeby trumien nie otwierać, to się nie otwiera. Pamiętajmy ekshumacje w Jedwabnem. Prezydent Lech Kaczyński potrafił uszanować wolę wspólnoty, która prosiła o szacunek dla zmarłych – powiedział, wyjaśniając dalej, że Lech Kaczyński był wtedy jeszcze ministrem sprawiedliwości w rządzie AWS.

Były Marszałek Sejmu określił „czarne protesty” jako marsze „przeciwników ochrony życia od poczęcia”. – Należy na to reagować, oczywiście, absolutnie odradzałbym, żeby prowokować uczestników tych marszy, tak jak prowokowano uczestników opozycyjnych marszy rok temu. Komuniści i złodzieje itd. Należy to traktować spokojnie i bronić prawa do życia. Nie możemy być niewolnikami tego, że ktoś wyjdzie na ulicę i będzie manifestował i ma poparcie zagranicy – ocenił. Skrytykował władze za „małoduszną” reakcję w tej sprawie. – W kwietniu tego roku mówiłem o tym, że należy popierać ustawę „Stop Aborcji”, natomiast w komisji sprawa karania powinna pozostawiona być tak jak jest. Karany jest aborter, byle naprawdę był karany. Bo dzisiaj problem polega na tym, że on jest karany teoretycznie, a tak naprawdę tego ścigania ani przed dobrą zmiana, ani po dobrej zmianie – za dużo nie ma gabinetów śmierci. W czerwcu dwukrotnie Prawica Rzeczypospolitej, Chrześcijański Kongres Społeczny powiedzieliśmy to samo. Można było zajmować bardzo jednoznaczne stanowisko, bo kwestia stosunku do zakresu karalności nie powinna dyskwalifikować tego, co jest istotą tj. prawa dziecka poczętego do urodzenia – podkreślił.

Odnosząc się do kwestii sporu o TK przypomniał wielokrotnie podnoszony jego apel o interwencję Prezydenta RP. – Albo prezydent Rzeczypospolitej podejmie własną interwencję w tej sprawie, zaproponuje w jakimś dialogu społecznym – być może tutaj trzeba znaleźć dobrą drogę do konsultacji społecznej na poziomie referendalnym, albo zaproponuje rozwiązanie satysfakcjonujące dla większości społeczeństwa, ale w jakimś sensie narzucane centralom partyjnym, albo dalej będziemy ciągani tak jak do tej pory – powiedział. Zdaniem prezesa Prawicy Rzeczypospolitej PiS „dał się wpuścić w pułapkę PO, która naruszyła prawo i udało jej się sprowokować działanie w przeciwnym kierunku”. – Przecież na początku, pierwsza reakcja PiS na tę sprawę była bardzo rozsądna, dlatego, że po czerwcowym złamaniu prawa przez PO koledzy zgłosili wniosek o unieważnienie wyboru dwóch sędziów – przypomniał. – A potem była okazja, żeby chwycić pięciu, prawda, bez sensu kompletnie – dodał.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top