Mówią w mediach

Bosak: Katolicy redukowani do okresowych przejawów kultu

Fot. Rafał Krawczyński/Facebook.com/krzysztofbosak.mikroblog/

–  W PiS jest wielu dobrych katolików, ale nie mają wpływu na to, co robi rząd czy partia. Nawet premier Beata Szydło, która sygnalizowała swoje poparcie dla pełniejszej ochrony dzieci nienarodzonych, okazała się bezradna wobec liberalnego nastawienia Jarosława Kaczyńskiego – mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Krzysztof Bosak, wiceprezes Ruchu Narodowego, były poseł.

Bosak podkreśla, że sprawa jest o wiele szersza, niż tylko stosunek większości rządzącej do projektów w zakresie prawnej ochrony życia. – Katolicy medialnie zostali zredukowani do okresowych przejawów kultu religijnego na Boże Narodzenie i Wielkanoc, niedzielnych mszy i do tematyki pro-life. To jest całkowite nieporozumienie wynikające z nieznajomości katolickiej nauki społecznej. Na dodatek wielu polityków centroprawicy sygnalizuje, że chętnie podążyliby drogą tzw. postępu, którą poszła zachodnia centroprawica. Dla nas jest to sygnalizowanie pełzającej ideowej zdrady – ocenia.

– Ostatnio nasz rząd na forum UE przegłosował deklarację popierającą postulaty ruchów LGBT. Pytam, jaki był cel takiej decyzji. Bo jeżeli chodziło o obniżenie napięcia między nami a instytucjami unijnymi, to moim zdaniem była to całkowicie błędna kalkulacja. Trzeba na arenie międzynarodowej artykułować naszą chrześcijańską tożsamość i kulturową odrębność, bo inaczej nas zadepczą – podkreśla polityk.

– Wielu umiarkowanych konserwatystów pracuje dla rządu, ale muszą uprawiać pisowską mimikrę – stwierdza wiceprezes Ruchu Narodowego. – Na szczęście taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie, bo dzisiejsi liderzy to już ludzie starszego pokolenia, a postępowy i liberalny klimat tzw. opozycji demokratycznej z czasów PRL powoli odchodzi do lamusa – dodaje z optymizmem. – Odnoszę wrażenie, że młode pokolenie nawet wśród działaczy PiS jest ideowo bliższe nam niż Jarosławowi Kaczyńskiemu czy Adamowi Lipińskiemu. Dziś ci politycy o raczej liberalnych poglądach kontrolują polityczną reprezentację wielu milionów wyborców o narodowo-konserwatywnych przekonaniach. Takie napięcie nie może trwać wiecznie – podkreśla.

Źródło: rp.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top