Prawe Opinie

Popisowy skręt w prawo

Fot. Facebook.com/Czarnyp

Jak można się było spodziewać, po tym jak do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej, w Polsce rozgorzała dyskusja na temat aborcji. Według mnie projekt nie ma raczej szans na to by poparła go większość posłów, ale lobby proaborcyjne angażuje już duże środki by  zademonstrować swój sprzeciw wobec tego projektu.

Na 3 października część kobiet zapowiedziała strajk. Mają one zamiar zamanifestować w ten sposób swój sprzeciw wobec zakazu aborcji. Dzisiaj na sejmowej konferencji PO Ewa Kopacz zachęcała Polki do udziału w tzw. „czarnym proteście” i ogólnopolskim strajku kobiet. „Naszą rolą jest zaapelować do polskich kobiet, aby wzięły udział w tych dwóch wydarzeniach społecznych. Nie można zastępować sumienia kodeksem karnym, nie można pozbawiać polskich, dumnych kobiet ich prawa do wyboru” – powiedziała była premier.

Przy okazji tego szału medialnego moją uwagę zwróciły dwie rzeczy, a właściwie ciekawostki. Pierwszą z nich jest postawa PO. To że Ewa Kopacz zachęca do sprzeciwu wobec obywatelskiego projektu ustawy jest dla PO naturalne. Przecież ta partia już od dawna nie wspiera wszelkich działań tzw. pro-life. Musimy jednak pamiętać, że Grzegorz Schetyna nie tak dawno zapowiadał, że w PO dokona się zwrot na prawo, a sama Ewa Kopacz nie tak dawno temu składała pokłonu Papieżowi Franciszkowi. Na czym więc ma ten zwrot polegać? Być może na najbliższym marszu KOD-u politycy PO skręcą w prawo, a reszta pójdzie prosto….

Inną ciekawostką jest to, że lobby proaborcyjne wytacza ciężkie działa przeciw PiS-owi, który to rzekomo dąży to zniszczenia tzw. kompromisu aborcyjnego, ale przecież ów projekt jest obywatelski, a nie poselski. To, że PiS skierował projekt do dalszych prac legislacyjnych jest jedynie konsekwencją zapowiedzi przedwyborczych, kiedy to PiS obiecywał, że będzie chciał aby projekty obywatelskie nie były odrzucane w pierwszym czytaniu. To co PiS zrobi dalej z tym projektem jest absolutną niewiadomą, ale gdyby partia obecnie rządząca była za życiem to ja zapewne nie byłbym dziś w Prawicy Rzeczypospolitej. Z tego powodu nie wierzę by projekt obywatelski miał szanse powodzenia. Dziwne jest więc to, że PiS nie reaguje na zarzuty opozycji, ponieważ można założyć, że wielu polityków tej partii ma poglądy dotyczące aborcji zbliżone do Ewy Kopacz.

Nie mniej, każda dyskusja na tematy związane z aborcją jest cenna. Świadomość ludzi dotycząca tego, kiedy człowiek zaczyna być człowiekiem jest z każdym rokiem wyższa. To, że zawsze będzie liczne grono ludzi, dla których aborcja jest synonimem wolności, jest pewne. Jest jednak szansa by w kolejnej kadencji Sejmu taki projekt mógł zostać przegłosowany. PiS rękami Beaty Szydło, która wyjęła swoją kartę podczas pierwszego głosowania na temat projektu obywatelskiego, pokazało że nie można jeszcze powiedzieć, że partia ta jest za całkowitą ochroną życia. Ale dzięki dzisiejszej dyskusji możliwa jest zmiana nie tylko w PiS, ale i sumieniach wielu Polaków.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top