Informacje

Pionier in vitro rozwiązał problem pozamacicznej ciąży?

Fot. mbaylor

Współczesna medycyna najczęściej rozkłada ręce w przypadku ciąży pozamacicznej. Są znane pojedyncze przypadki zdrowo urodzonych w takim wypadku, ale to nie reguła. Tym bardziej szokujący powinien być fakt, że już na początku lat 80. dr Landrum B. Shettles z sukcesem przeniósł dziecko z jajowodu do macicy i urodziło się zdrowe. Czy nie warto pójść w tym kierunku?

Póki co, kiedy regułą jest, że ciąża pozamaciczna może dla matki i dziecka zakończyć się śmiercią, uzasadnione są zapisy obecne zarówno w obecnym polskim prawie (zasada obrony koniecznej), jak i obywatelskim projekcie rozszerzającym zakres ochrony życia (możliwość wykonywania przez lekarza działań leczniczych, które mogą doprowadzić do śmierci dziecka), ale też w etyce katolickiej (zasada podwójnego skutku), na mocy których lekarze podejmują się ratowania matki, kosztem życia dziecka. Jednak uzasadnione są przemyślenia redaktor amerykańskiego portalu liveactionnews.org Amandy Read, czy nie lepiej ponad pół miliarda dolarów przeznaczać nie na aborcjonistyczną organizację Planned Parenthood, ale na rozwój medycyny w zakresie ratowania życia matki i dziecka w przypadku ciąży pozamacicznej.

Czas na to najwyższy, bo od wydarzenia, które można uznać za dobrą monetę w tej sprawie minęło już 36 lat. W 1980 roku dr Landrum B. Shettles, jeden z pionierów in vitro, uratował życie matki i dziecka, zagrożone w wyniku ciąży pozamacicznej, przenosząc dziecko we wczesnej fazie rozwoju prenatalnego z jajowodu do macicy. Dziecko urodziło się zdrowe. Lekarz opisał ten przypadek dziesięć lat później w amerykańskim naukowym czasopiśmie „The American Journal of Obstetrics & Gynecology”. W swoim artykule doktor Shettles stwierdził, że operacja, której dokonał, nie była jedynym w historii przypadkiem udanego transferu zarodka z jajowodu do macicy. Lekarz przytacza przykład operacji podobnej do tej, jaką sam dokonał, którą przeprowadził doktor C. J. Wallace. Także w tym przypadku wszystko zakończyło się szczęśliwie.

Zastanawiający pozostaje fakt, że od tego czasu udało się znacznie rozpropagować nieetyczną, mającą wątpliwą skuteczność i zagrażającą życiu i zdrowiu matki i dziecka metodę zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro), a temat ratowania życia wielu kobiet i ich dzieci, które doświadczyły ciąży pozamacicznej, został zarzucony. Może zamiast pakować pieniądze w in vitro, czy aborcję, polskie państwo powinno dofinansować badania w tej sprawie? Może w końcu bylibyśmy przed zachodem przynajmniej w medycynie…

Źródła: liveactionnews.org, ajog.org

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top