Opinie, Analizy i Wywiady

Pacewicza strach przed projektem Klawitera

Fot. mwcarruthers

Były wicenaczelny „Gazety Wyborczej”, a obecnie szef serwisu „oko.press”, Piotr Pacewicz alarmuje: „Po cichutku chcą zamrozić in vitro„. Chodzi o projekt ustawy w obronie życia i zdrowia dzieci poczętych in vitro, zainicjowany przez posła Jana Klawitera z Prawicy Rzeczypospolitej. Zarzuty o przemilczanie sprawy Pacewicz powinien skierować przede wszystkim do swojego medium. A wystarczyłoby częściej odwiedzać nasz portal…

O wspomnianym projekcie pisaliśmy tu i tu, ale też tutaj i tutaj, czy tu. Wystarczyłóby więc, żeby redaktor Pacewicz przeczytał któryś z naszych tekstów, które były publikowane na przestrzeni wielu miesięcy i choćby skorzystał z tego źródła pisząc tekst o tej sprawie na swoim portalu, a już zrobiłoby się o nim trochę głośniej. Najwidoczniej jednak lewicowo-liberalne media nie widzą zbyt wiele spoza własnego nosa, więc są ciągle zaskakiwane, że „nagle” pewni posłowie „po cichu” forsują jakieś projekty.

Pacewicz straszy, że projekt zakładający m.in. zakaz mrożenia zarodków, czy zapłodnienia tylko jednej komórki… spowodowałby śmierć wielu zarodków. Na pewno większej ilości, niż w przypadku obecnej ustawy? Ale docenić należy, że człowiek od wielu lat związany z lewicowo-liberalnymi mediami martwi się o życie ludzi w fazie zarodkowej ich rozwoju, bojąc się, że mogą umrzeć. Szkoda, że podobnych obaw, zdaje się, nie ma w przypadku życia ludzi w fazie zarodkowej, zagrożonego przez aborcję.

O ile Pacewicz martwi się o życie zarodków, które miałoby być zagrożone przez prawo Klawitera (jak określa on ten projekt ustawy), o tyle nie wyraża już niepokoju o to, co się dzieje z pięcioma zarodkami z sześciu, które wedle obecnie obowiązujcego prawa mogą zostać stworzone.

Zdaniem Pacewicza stwierdzenie, że zarodek to po prostu „dziecko poczęte w najwcześniejszej fazie rozwoju biologicznego, powstałe w wyniku połączenia gamety męskiej i żeńskiej”, a „leczenie niepłodności jest prowadzone z poszanowaniem godności człowieka, prawa do życia prywatnego i rodzinnego, ze szczególnym uwzględnieniem prawnej ochrony życia”, to ideologiczne założenia. Ciekawe, czy kiedy ktoś naruszy jego godność, albo prawo do życia prywatnego, podtrzyma tą opinię?

W dalszej części swojego felietonu były wicenaczelny „Gazety Wyborczej” stwierdza, że wprowadzenie w życie tego projektu ustawy oznaczałoby „wyrok dla kilkudziesięciu polskich klinik in vitro, a także kilku programów wspierania in vitro przez samorządy polskich miast”. Czyli jak zwykle – jak nie wiadomo, o co taki hałas, to chodzi o kasę.

Na koniec warto zauważyć, że zarówno Pacewicz, jak i kilka miesięcy wcześniej Bartosz Chrostowski z Centrum Medycyny Rozrodu „ARTVIMED” w Krakowie, stwierdzili, że zabiegi in vitro narażają zdrowie kobiety. Co prawda Pacewicz ujął to łagodniej („kosztowne dla zdrowia(…) zabiegi”), a Chrostowski bardziej otwarcie („narażanie życia i zdrowia kobiety”), ale plus dla obu za szczerość. Trzeba było dopiero zgłosić projekt chroniący życie i zdrowie dzieci poczętych in vitro, żeby zwolennicy i praktycy tej metody otwarcie zaczęli mówić, że naraża ona zdrowie, ale i nawet życie kobiety. I to za niemałe pieniądze. Trudno nie odnieść wrażenia, że to właśnie o te pieniądze, które biznes in vitro może stracić, chodzi.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top