Opinie, Analizy i Wywiady

Jurek: Pora realizować zmiany, a nie awanturę

Fot. Piotr Łysakowski

Moja ocena jest taka, że dopóki Prezydent RP nie podejmie własnych działań, żeby przywrócić autorytet Trybunału(…) to będziemy mieli tylko pogłębiający się chaos. Opozycja robi to zupełnie świadomie, a władza bardzo chętnie bierze udział w tej grze, tylko co to ma wspólnego z oczekiwaniami, które my, Polacy daliśmy wyraz odsuwając rząd pani Kopacz(…) od władzy – powiedział prezes Prawicy Rzeczypospolitej, europoseł Marek Jurek w programie „Graffiti” w Polsat News. – Chcieliśmy zmiany i pora realizować zmiany – dodał.

Zdaniem byłego Marszałka Sejmu kryzys wokół Trybunału „przede wszystkim zakłóca możliwość przeprowadzenia zmian przez obecną władzę, a więc również wykonanie tych oczekiwań Polaków, które wyrażaliśmy głosując za odsunięciem od władzy tego zespołu Tusk-Kopacz”. – Głosowaliśmy za głęboką zmianą, w wielu dziedzinach życia: moralną, społeczną, kulturową, a nie za awanturą – powiedział. – Ja jestem bardzo krytyczny wobec prezesa Rzeplińskiego – zaznaczył. – On tolerował przez długi czas, brał udział w przygotowaniu tego naruszenia prawa, jeżeli chodzi o ten zamach na skład Trybunału podjęty przez poprzednią większość parlamentarną w czerwcu ubiegłego roku. Wygłaszał czasami poglądy kuriozalne, np. jak ten, że ambasady zachodnie, które nie będą udzielać tzw. ślubów homoseksualnych w Warszawie, będą naruszać prawa człowieka – to jest opinia prezesa Rzeplińskiego, który powinien wiedzieć, co Konstytucja RP mówi o naturalnym ustroju małżeństwa takim, jaka natura – co to ma wspólnego z przestrzeganiem konstytucji? Ale jednocześnie uważam, że pogłębianie tej awantury po prostu przede wszystkim nie służy sensownemu realizowaniu polityki tej większości parlamentarnej, która została przez Polaków powołana, osłabia autorytet instytucji, która może być bardzo przydatna dla utrwalenia zmian w Polsce – podkreślił.

Nie można obrońców życia tylko straszyć wahadłem demokratycznym, że żaden rząd nie jest wieczny. Jeżeli dzisiejsza większość centroprawicowa chce myśleć o tym, żeby wprowadzić trwałe zmiany, również do prawa i je utrwalić, powinna szukać takich mechanizmów, które tą trwałość zagwarantują, a takim mechanizmem był Trybunał Konstytucyjny, dopóki jego autorytet był nienaruszony. Ta akcja, podjęta w listopadzie, reakcja na to bezprawie, którego większość kierowana przez Platformę Obywatelską dopuściła się w czerwcu, ona mogła wzmocnić autorytet Trybunału Konstytucyjnego, gdyby zachowała umiar – stwierdził. – Dać już spokój! Niech sobie opozycja realizuje strategię ulica-zagranica, powołaniem prawicy jest myślenie o autorytecie państwa, a tego typu działania, tego typu wciąganie się w gry, itd. naprawdę nie jest celowe – podkreślił.

Chcieliśmy zmiany i pora realizować zmiany – powiedział prezes Prawicy Rzeczypospolitej. – Są dobre zmiany – 500+ to jest bardzo dobra zmiana, warta na prawdę tej inwestycji społecznej, jaką w przyszłość polskich rodzin się dokonuje. To jest bardzo dobra zmiana. Współpraca państw Europy środkowej i wzmocnienie solidarności środkowoeuropejskiej to jest dobra zmiana. Trzeba to pogłębiać, a tego typu gry medialno-polityczne niczemu nie służą – dodał.

Wśród spraw, które poruszył Marek Jurek była także kwestia ostatnich apeli niemieckiego rządu do swoich obywateli o gromadzenie zapasów. – Nie żyjemy w czasach bezpiecznych i nie ma się co oszukiwać, że ciepła woda w kranie wszystko załatwi – zauważył. – Niemcy są narodem zapobiegliwym, dmuchają na zimne – podkreślił. – Biorąc pod uwagę to, że Europa jest w stanie wojny – wojny, którą narzucił Europie kalifat „Państwa Islamskiego”, to musimy się liczyć z tym, że terroryzm może przybierać różne formy – powiedział. – Różne rzeczy są możliwe i to, że rząd niemiecki ma odwagę myśleć o przyszłości, bo to wymaga odwagi – taki rząd będzie oskarżony, że sieje panikę na przykład(…) – ale obowiązkiem każdego rządu jest przewidywać przyszłość i zapobiegać temu, co najgorsze – dodał.

Odnosząc się do afery reprywatyzacyjnej w Warszawie Marek Jurek wyraził opinię, że prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz może nie dotrwać do końca kadencji.

Były Marszałek Sejmu skomentował też kontrowersje, jakie wywołała decyzja jego następcy o ograniczeniu dostępu do Sejmu – jak stwierdziła prowadząca, wcześniej mieszkańcy mieli w zwyczaju skracać sobie przez jego teren drogę, teraz będzie to wymagać specjalnych przepustek. Marek Jurek powiedział, że jest to decyzja techniczna i ma swoje uzasadnienie, szczególnie jeżeli wynikałaby z wniosków odpowiednich służb, jak Straż Marszałkowska. W jego opinii usprawni ona ich działanie.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top