Wojna światów

Arabowie chwytają za broń

Czy istnienie obok siebie dwóch wielkich monoteistycznych religii jakimi są chrześcijaństwo i islam jest możliwe bez wybuchu jakichkolwiek zatargów? Czy może jednak jedynym kontaktem między uczniami Jezusa a poplecznikami Mahometa jest otwarty konflikt? Przecież obie religie głoszą pokój, a jednak gołąbek z oliwną gałązką to rzadki symbol w tej bilateralnej relacji…

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay

Świat chrześcijan

Na początku VII w., a zatem gdy narodził się islam, chrześcijaństwo było religią dominującą w Europie Zachodniej, Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie, czyli w granicach byłego Cesarstwa Rzymskiego, choć na Wschodzie nadal istniało silne państwo ze stolicą w Konstantynopolu, jako spadkobierca byłego imperium. Właściwie nic nie zagrażało religii o tak wielkiej rzeszy wiernych, która jeszcze prowadziła działalność misyjną w Europie Środkowej zdobywając nowych zwolenników. Silnej pozycji chrześcijaństwa zagrażała jedynie od wschodu Persja, gdzie dominował zoroastryzm i była realnym niebezpieczeństwem dla ostoi wyznawców Chrystusa – Cesarstwa Bizantyjskiego.

Świat Islamu

Kraina Al-Hidżaz rozciągająca się u wschodnich wybrzeży Morza Czerwonego zawsze pozostawała na uboczu „wielkiej polityki”, nigdy nie będąc prowincją jednego z wielkich bliskowschodnich imperiów. Żyjący tam Arabowie byli politeistami i dzielili się na zwalczające się wzajemnie plemiona i klany. Można by rzec, że był to kraj zapomniany przez Boga a właściwie wszystkich możliwych bogów, jakim w całej historii oddawano cześć na Bliskim Wschodzie. Jednak to właśnie tu przyszedł na świat Mahomet – ostatni, w przekonaniu muzułmanów, boski prorok. Szybko osierocony, pod opieką wuja przemierzył spory kawał świata z karawanami i poznał się na religiach monoteistycznych. Zdaniem muzułmanów, doznał objawienia archanioła Gabriela i zaczął głosić jedyną słuszną wiarę w Allaha, co początkowo przysporzyło mu wrogów. Po ucieczce w 622 r. z rodzinnej Mekki do Medyny, założył tam państwo teokratyczne i prowadził rozbójniczą działalność na karawanach. Wreszcie zdobył zbrojnie Mekkę i stał się najpotężniejszym człowiekiem w Arabii. Do końca życia zdołał dokonać niemożliwego – zjednoczył plemiona Arabskie pod wspólnym znakiem półksiężyca.

„I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie” Koran 2:191

To, co nieodłącznie wpisywało się w nową wiarę, to święta wojna – dżihad. Jako, że zadaniem islamu jest nawrócenie wszystkich ludzi na „właściwą” religię, wszystkie środki do tego prowadzące są uświęcone. Poza tym wojownikom za wiarę obiecany jest raj natychmiast po śmierci. Kolejna karta w historii islamu to okres tzw. „sprawiedliwych kalifów”, czyli religijnych przywódców po śmierci Mahometa, będących w bliskich kontaktach z prorokiem za jego życia. Przez trzydzieści lat panowania czterech „sprawiedliwych” kalifów, Arabowie niemalże zniszczyli świat chrześcijan, który po zakończeniu prześladowań ze strony Rzymian cieszył się spokojem.

Najpotężniejsze chrześcijańskie państwo, Bizancjum, utraciło na rzecz muzułmanów ponad połowę terytorium, a sąsiednie imperium perskie przestało zupełnie istnieć. Fala „świętych wojowników” rozlała się na cały Bliski Wschód i nie było żadnej zapory, która mogłaby ich powstrzymać przed dalszą ekspansją. Do 661 r. Arabowie zajęli terytoria od Egiptu po Kaukaz i od Cypru po dzisiejszy Afganistan. Na zdobytych ziemiach politeistów zmuszano do przyjęcia nowej religii, Żydów i chrześcijan z kolei obciążano specjalnym podatkiem za możliwość sprawowania kultu, co w ostateczności kończyło się wyznaniem wiary w Allaha. Jedynie na terytorium obecnej Turcji ledwie utrzymywało się Bizancjum, którego walka o przetrwanie jeszcze się nie zakończyła. Niedługo o islamie miano usłyszeć nawet na zachodzie Europy…

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top