Wiara, Kultura i Dziedzictwo

Życie dziecka dobrem najwyższym

– Chciałbym zatrzymać się trochę przy każdym chorym dziecku, przy jego łóżku, przytulić je jedno po drugim, posłuchać choćby przez chwilę każdego z was i razem milczeć w obliczu pytań, na które nie ma natychmiastowych odpowiedzi. I modlić się – powiedział papież Franciszek do pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie – Prokocimiu.

W piątek, 29 lipca, papież odwiedził małych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, otwartego w 1965 roku i powstałego dzięki wsparciu amerykańskiej Polonii. Placówka jest uznawana za jeden z najważniejszych obiektów medycznych, badawczych i edukacyjnych. Pacjentami są dzieci, od noworodków po osoby, które mają ukończyć 18. rok życia.

„Pacjenci z chorobami onkologicznymi i hematologicznymi mogą liczyć na kompleksowe leczenie w oddziałach Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej we współpracy z Ośrodkiem Transplantologii wykonującym przeszczepy komórek krwiotwórczych oraz Zakładem Radioterapii Dzieci i Dorosłych, dzięki czemu pacjenci w ramach jednego budynku mają zapewnioną kompleksową opiekę medyczną. W Zakładzie Radioterapii rocznie leczy się ok. 1000 dorosłych pacjentów i kilkudziesięciu pacjentów pediatrycznych. Podobna sytuacja ma miejsce w opiece nad noworodkiem, gdzie Szpital dysponuje oddziałem intensywnej terapii noworodka,  z możliwością rozpoznania najbardziej złożonych anomalii rozwojowych oraz zastosowania leczenia na światowym poziomie, z kardiochirurgiczną korektą najcięższych wad wrodzonych serca na czele. Od 1993 roku działa Centrum Ambulatoryjnego Leczenia Dzieci (CALD) skupiające  35  specjalistycznych  poradni. Szpital dysponuje również nowoczesnym blokiem operacyjnym z centralną sterylizatornią i świetnie wyposażonym oddziałem intensywnej terapii” – czytamy na stronie szpitala.

Pracownicy szpitala deklarują, iż codziennie kierują się maksymą: „Życie dziecka dobrem najwyższym”.

Papież Franciszek, podczas piątkowych obchodów ŚDM, pochylał się nad ludzkim cierpieniem. Przed południem ciszą i modlitwą uczcił pamięć ofiar Auschwitz – Birkenau. Po południu udał się do ciężko chorych dzieci, będących pacjentami prokocimskiego szpitala. Przywitał się z nimi oraz ich bliskimi, gestem podania dłoni czy pogłaskania po policzku okazywał swoje wsparcie, uśmiechem dodawał otuchy i motywacji do walki.

– Nie mogło zabraknąć podczas mojej wizyty w Krakowie spotkania z młodymi pacjentami tego szpitala – powiedział Franciszek, który w ślad za Janem Pawłem II odwiedził szpital w Prokocimiu. – Chciałbym zatrzymać się trochę przy każdym chorym dziecku, przy jego łóżku, przytulić je jedno po drugim, posłuchać choćby przez chwilę każdego z was i razem milczeć w obliczu pytań, na które nie ma natychmiastowych odpowiedzi. I modlić się – wyznał.

– Ewangelia wielokrotnie ukazuje nam Pana Jezusa, który spotyka się z chorymi, przyjmuje ich, a także chętnie wychodzi, by ich znaleźć. Zawsze ich dostrzega, patrzy na nich, tak jak matka patrzy na syna, który jest chory, i odczuwa budzące się w niej współczucie (…) Dziękuję za ten znak miłości, jaki nam dajecie! To jest oznaka prawdziwej kultury ludzkiej i chrześcijańskiej: postawić w centrum uwagi społecznej i politycznej ludzi w najbardziej niekorzystnej sytuacji – zwrócił się Franciszek do pracowników szpitala, lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy, kapelanów.

Papież zwrócił się również do bliskich chorych dzieci.

– Służenie z miłością i czułą troską osobom potrzebującym pomocy sprawia, że wszyscy wzrastamy w człowieczeństwie i otwiera nam ono drogę do życia wiecznego: kto pełni uczynki miłosierdzia, nie boi się śmierci – powiedział.

Franciszek otrzymał od dzieci księgę z ich rysunkami oraz laurkę od jednej z pacjentek. Na zakończenie poprosił również o modlitwę za samego siebie i zapewnił o własnym wsparciu modlitewnym i miłości.

Źródło: deon.pl, szpitalzdrowia.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top