Opinie, Analizy i Wywiady

Co tak naprawdę powiedział Obama?

Wczorajsze słowa prezydenta USA o sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego spotkały się z rozmaitymi komentarzami. Ale czy wszyscy na pewno zrozumieli, co powiedział Barack Obama? A może raczej usłyszeli to, co chcieli usłyszeć, ze względu na swoje poglądy polityczne?

obama photo

Fot. dcblog

Zauważyłem pewien rozdźwięk w relacjonowaniu wypowiedzi prezydenta Obamy. Jedne media – mniej przychylne PiS – stwierdziły, że skrytykował on rząd. Inne – bardziej przychylne PiS – że pochwalił Polskę i wyraził opinię, że z jej demokracją wszystko jest ok. Jest też trzecia grupa mediów, które zrelacjonowały tą wypowiedź z takim przesłaniem, z jakim ona padła.

Wyraziłem wobec prezydenta Andrzeja Dudy nasze zaniepokojenie związane z pewnymi działaniami i impasem w zakresie polskiego Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Barack Obama. Czy jest to krytyka rządu? Niekoniecznie. Też jestem zaniepokojony pewnymi działaniami w kontekście TK i impasem w tej sprawie, ale uważam, że wina leży po obu stronach i nawet bardziej po stronie obecnej opozycji. A jak uważa prezydent USA? – Zdaję sobie sprawę, że parlament pracuje nad ustawą, która ma regulować tą sprawę, ale jako przyjaciel i sojusznik wzywam wszystkie strony, aby wspierać instytucje demokratyczne w Polsce – stwierdził. W rzeczywistości więc Grzegorz Schetyna, Ryszard Petru, czy Władysław Kosiniak-Kamysz powinni być równie zaniepokojeni tymi słowami, bo także są stronami tego sporu. Czyżby prezydent USA uznał, że nie(dostatecznie) wspierają oni instytucje demokratyczne w Polsce?

Pozostaje pytanie, czy prezydent Obama jest osobą właściwą do wygłaszania takich apeli? Z jednej strony, jest z wykształcenia konstytucjonalistą. Z drugiej, sam uwikłał się w spór z amerykańskim Sądem Najwyższym, a poza tym trudno oczekiwać, żeby zza oceanu tak wnikliwie śledził historię sporu o TK i znał wszelkie jego aspekty. Jednak mimo wszystko apel do wszystkich stron o wspieranie instytucji demokratycznych w Polsce jest dobrym apelem i prezydent USA nie jest pierwszą osobą, która go wyraża. Wcześniej o rozwiązanie tego sporu ponad partyjnymi podziałami apelowali m.in. Paweł Kukiz, czy Marek Jurek. Szkoda, że wszystkie strony sporu zinterpretowały słowa Obamy po swojemu, ale niekoniecznie zgodnie z intencją prezydenta USA.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top