Opinie, Analizy i Wywiady

Kosiniak-Kamysz: Gdyby nie PSL, nie byłoby 500+

500+ jest kontynuacją naszej polityki prorodzinnej, gdyby tamte rzeczy się nie wydarzyły – jak np. „kosiniakowe” – to 500+ by nie było, bo wiele rzeczy trzeba by było nadrobić (…) Nasi samorządowcy robią wszystko, by te 500 zł jak najszybciej trafiało do ludzi – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz we wczorajszej audycji „Polityka w samo południe” w RDC.

Polityk pochwalił pomysł rządu o podwyższeniu płacy minimalnej do 2 tys. złotych od 2017 roku. – Przy programie „Rodzina 500 plus” bez wzrostu wynagrodzeń trudno będzie niektórych pracowników zatrzymać. Kolejna kwestia to zmiany demograficzne, które muszą wymuszać wzrost wynagrodzenia dużo bardziej dynamicznie niż do tej pory – ocenił

Skrytykował jednak m.in. niedawno przyjętą ustawę o działalności leczniczej. Jego zdaniem stwarza ona sytuację, „kiedy daje się uprawnienia samorządowi, aby płacił za świadczenia medyczne, ale nie przydziela się na ten cel żadnych pieniędzy”.

Zdaniem prezesa PSL, w PiS funkcjonuje „system demokracji nakazowej”, dlatego partia Kaczyńskiego nie lubi samorządów. – PiS nigdy jednak nie lubił samorządu. W tej formacji występuje system demokracji nakazowej w kształcie dyspozycji przychodzącej z Warszawy, którą trzeba wykonać – powiedział. – Każdy ma swoją odpowiedzialność i prawo do decydowania. Uważam, że kiedy do samorządów trafiają pieniądze z UE, to w interesie rządu jest rozmowa i życzliwy dialog, a nie przeciwstawianie ich sobie – stwierdził.

Źródła: 300polityka.pl, rdc.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top