Opinie, Analizy i Wywiady

Kawęcki: 11 lipca powinien być dniem upamiętnienia ofiar OUN-UPA

Fot. Facebook

Uważamy, że 11 lipca powinien być ustawowo(…) dniem pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA – powiedział wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej dr Krzysztof Kawęcki w wywiadzie dla prawy.pl. – Jest bardzo niepokojące działanie kolegów z PiS(…), które prowadzi do tego, żeby tę kwestię ludobójstwa(…) po prostu zamieść pod dywan, żeby tego nie było. No bo ta propozycja ustanowienia 17 września Dniem Męczeństwa Kresowian de facto do tego zmierza, dlatego uważamy takie działania za szkodliwe – podkreślił.

Trzeba powiedzieć, że dzień 11 lipca(…), ten dzień tzw. Krwawej Niedzieli, jest takim symbolicznym dniem tej rzezi wołyńskiej, która jednocześnie była pewnym preludium do ludobójstwa dokonanego przez UPA i OUN na ludności polskiej(…), a także trzeba powiedzieć z udziałem chłopów ukraińskich i to znaczącej grupy – zauważył.

Kawęcki został również zapytany o współpracę Prawicy Rzeczypospolitej z innymi środowiskami prawicowymi. – Już podejmujemy pewne działania(…) ze środowiskiem kierowanym przez Pawła Kukiza. Także od jakiegoś czasu są pewne wspólne inicjatywy z Kongresem Nowej Prawicy(…) są jeszcze różne środowiska prawicowe lokalne, z którymi można współpracować – powiedział. – Jeśli chodzi o Ruch Narodowy to niestety nastąpiła pewna dekompozycja, a więc mamy tutaj kilka środowisk(…) Jesteśmy otwarci na współpracę z szeroko rozumianym ruchem narodowym, ale też nie chcielibyśmy deklarować w tym momencie, że np. współpracujemy z jakąś określoną grupą, która jest z kolei w konflikcie z innym środowiskiem. (…) W tym nurcie konserwatywno-liberalnym są też pewne podziały – podkreślił. Zgodził się z tezą, że głównym podłożem konfliktów wewnątrz środowisk prawicowych są kwestie personalne, a nie ideowe. – Dokładnie. Różnice programowe wydają się na prawdę niewielkie – ocenił.

Wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej wyjaśnił także, jak wygląda kwestia współpracy z PiS. – Porozumienie, które zostało zawarte z PiS w 2012 roku, zostało zerwane przez PiS i faktycznie ono w tej chwili nie obowiązuje – powiedział. – Zostało zerwane przede wszystkim w wyniku niedotrzymania umowy dotyczącej kandydatów Prawicy Rzeczypospolitej, umieszczenia ich na wspólnych listach do parlamentu, a wcześniej również do samorządu – wyjaśnił. Kawęcki dodał, że chodziło o zdecydowaną większość okręgów, a szczególnie tych, które „są bardzo przychylne w sensie elektoratu dla prawicy, jak Małopolska, Podkarpackie, Lubelskie, Podlaskie”. – A więc tam, gdzie szanse na zdobycie przez Prawicę Rzeczypospolitej mandatu były znaczące – wyjaśnił. – Na pewno nasz udział, nasze głosy pomogły w lepszym wyniku Prawa i Sprawiedliwości(…) Gdyby nie nasze głosy, które były pewną wartością dodaną, to pewnie kilku posłów PiS w tej chwili nie zasiadałoby w Sejmie – dodał.

Źródło: prawy.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top