Opinie, Analizy i Wywiady

Jurek zarzuca KE nadużywanie prawa i destabilizację współpracy europejskiej

Mamy do czynienia z tym, że Komisja Europejska próbuje zastępować państwa europejskie zrzeszone w Unii Europejskiej. To jest ewidentne nadużycie prawa – zarzuca prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Fot. Piotr Łysakowski

Fot. Piotr Łysakowski

Jurek zwraca uwagę na to, że sprawą ewentualnego naruszania demokracji w Polsce powinna się zajmować Rada Europejska, a nie Komisja Europejska. Według przepisów, stanowisko w sprawie naruszania demokracji w danym kraju musi zapaść jednogłośnie, a rząd Węgier już stwierdził, że do takiego naruszenia w Polsce nie dochodzi. – Powinni sobie dać święty spokój dlatego, że tak na prawdę destabilizują współpracę europejską, ze skutkami bardzo daleko idącymi i wykraczającymi poza relacje między Brukselą a Rzeczpospolitą – uważa były Marszałek Sejmu. – W tej chwili Komisja Europejska prowadzi politykę bardzo skrajną i oni muszą być świadomi tego, że ich atak na Polskę, on znakomicie zwiększa prawdopodobieństwo odejścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – podkreśla. Zdaniem prezesa Prawicy Rzeczypospolitej zwolennicy opuszczenia przez Londyn UE mogą się obawiać, że w przyszłości podobne naciski, co na Polskę, UE zastosuje także wobec ich kraju.

Zdaniem Marka Jurka wśród władz UE zwyciężyła myśl, że Unia wcale nie musi być tak duża, jak obecnie. – Tam zwyciężyła taka myśl, na tle tych wszystkich kryzysów, które widzieliśmy ostatnio, pokazujących słabość i obłędną politykę Unii, tzn. kryzys imigracyjny, w ogromnym stopniu wywołany przez ten zespół kierowniczy Juncker-Mogherini-Merkel, kryzys na południu strefy euro, kryzys finansowy – oni doszli do wniosku, że za wszelką cenę należy wzmocnić władzę Unii Europejskiej nad państwami Europy – to, co próbują teraz wobec Polski robić – i jeżeli ceną będzie zmniejszenie Unii to trudno – stwierdza.

Zdaniem posła do Parlamentu Europejskiego, na Polsce, jako największym kraju Europy środkowej, ciąży olbrzymia odpowiedzialność. – W moim przekonaniu jeśli Polska będzie milczeć, to albo inne kraje Europy środkowej będą milczeć, albo nawet zmuszone do zajmowania stanowiska, jak było pod koniec rządów pani Kopacz(…) to ten sprzeciw będzie nieskuteczny. Polska gwarantuje wspólny głos Europy środkowej i skuteczność tego głosu – uważa. Jego zdaniem dobrze się stało, że Sejm podjął tak jednoznaczną uchwałę w obronie naszej suwerenności, popartą oprócz większości rządowej także przez środowiska niereprezentowane w rządzie, jak Kukiz’15 i Prawica Rzeczypospolitej.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top