Opinie, Analizy i Wywiady

Obrót ziemią i Józef Stalin w słowach Wojciecha Cejrowskiego

Wojciech Cejrowski, wypowiadając się dla tygodnika „Do Rzeczy”, krytykuje aktualny rząd i jego politykę, Konstytucję RP oraz nowe regulacje dotyczące obrotu ziemią, które określa jako zaprzeczenie wolności i kapitalizmu.

W najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” Wojciech Cejrowski wypowiada się o aktualnej sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej w Polsce. Nie szczędzi słów krytyki wobec działań PiS i rządu Beaty Szydło, choć twierdzi, że przynajmniej teraz nikt go nie „nachodzi”, w przeciwieństwie do tego, co – według deklaracji podróżnika – miało miejsce za czasów komunizmu, postkomunizmu i rządów PO.

Cejrowski krytycznie odnosi się do opinii Komisji Weneckiej, do tego, że polski rząd w ogóle o nią wnioskował i że „tłumaczy się przed zagranicą”. Nie widzi w premier Szydło dobrego lidera, zarzucając jej uleganie naciskom, m. in. w związku z polityką imigracyjną, gdyż w pewien sposób obecnie jest kontynuowana polityka wywiązywania się ze zobowiązań powstałych za rządów PO. Odnośnie kwestii dotyczącej uchodźców i muzułmanów, Wojciech Cejrowski opowiedział się jednoznacznie za delegalizacją islamu.

Ponadto, podróżnik argumentuje swój niezbyt przychylny stosunek do linii polityki prowadzonej przez partię rządzącą, odnosząc się do jej założeń.

– Ja jestem za kapitalizmem i wolnością, PiS za państwem opiekuńczym, socjalnym – wyjaśnia.

Najostrzejsze słowa dezaprobaty dotyczą najnowszej ustawy o obrocie ziemią.

-Ustawa o obrocie ziemią… Propozycje PiS w tym zakresie są skandaliczne. Obrót ziemią powinien być swobodny – mam ziemię, to w takim razie wolno mi ją sprzedać, kupić, pozamiatać, zagospodarować lub podrzucić odłogiem – tak być powinno. Jeśli chcemy się obronić przed wykupem ziemi przez obcy kapitał, to wystarczy to zapisać tak: „Ziemię w Polsce mogą posiadać jedynie Polacy”. Prosty zapis! Uwzględnia dziedziców z paszportami zagranicznymi, wyklucza niemieckie i holenderskie korporacje. Ustawa zawierająca jedno zdanie. I akurat tak się składa, że wiem doskonale, o czym teraz gadam, gdyż mam gospodarstwo rolne, ale… gdy tylko wejdzie nowa ustawa PiS, to: nie będę mógł mojej ziemi sprzedać, nie będę mógł dokupić sobie więcej ziemi ani nawet nie będę rolnikiem w rozumieniu prawa, bo w tym celu musiałbym przestać być jednocześnie pisarzem zarabiającym na książkach i autorem filmów telewizyjnych. Kraszewski, Kochanowski, Sienkiewicz byli rolnikami, a teraz PiS zamiast iść w kierunku odtworzenia polskiego ziemiaństwa, wprowadza zapisy o obrocie ziemią, które ten obrót uniemożliwiają. Kupić może tylko sąsiad, żeby kupić, musi być rolnikiem, a prawo pierwokupu ma państwo – to nie jest wolność ani kapitalizm, tylko Józef Stalin – komentuje podróżnik.

Podróżnik wypowiada się również w sprawie chaosu wokół Trybunały Konstytucyjnego, sugerując, że wynika on z wadliwości Konstytucji RP, z nieostrych granic w ramach trójpodziału władzy i nieczytelności kompetencji. Wyraża gotowość do uczestniczenia w tworzeniu nowej ustawy zasadniczej, przy współpracy m. in. z Pawłem Kukizem.

Źródło: pch.pl

 

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top