Informacje

Prawdopodobny zamach w Stambule. Policja szuka 3 osób

Kilka tureckich gazet opublikowało zdjęcia, a także imiona i nazwiska 3 osób poszukiwanych przez policję. Mężczyźni podejrzewani są o powiązania z Państwem Islamski, a także o planowanie zamachów w zatłoczonych miejscach. W tym również w Stambule. Zwiększone obawy udzielają się nie tylko Turcji.

Fot. Wikimedia Commons

Fot. Wikimedia Commons

Turecka policja rozpowszechnia zdjęcia trzech osób. Celem akcji jest uzyskanie pomocy od społeczeństwa w schwytaniu mężczyzn. Jednym z poszukiwanych jest Savas Yildiz. Człowiek ten wiązany jest z atakami bombowymi na siedziby prokurdyjskiej lewicowej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) w miastach Adana i Mersin w maju 2015 roku.

„Wszystkie lokalne jednostki policji podjęły działania, aby schwytać trzech terrorystów podejrzewanych o to, że są członkami Państwa Islamskiego i planują spektakularne ataki”- podała państwowa agencja prasowa Anatolia, powołując się na anonimowe źródła.

W związku z licznymi zamachami, które miały miejsce w ostatnich miesiącach, nie tylko turecka policja, ale również tamtejsze siły bezpieczeństwa cały czas postawione są w stan gotowości. Do ostatniego zamachu doszło w sobotę kiedy to mężczyzna wysadził się na jednej z głównych ulic handlowych miasta. Według informacji tamtejszego MSW, zamachowiec urodził się w południowej prowincji i miał 24 lata.

W czasie zamachu zginęło trzech Izraelczyków i Irańczyk. Rannych zostało 36 osób. Zajście skomentował również premier Izraela Benjamin Netanjahu. Oświadczył, że władze będą próbować ustalić cel zamachu. Zdaniem premiera mogła nim być grupa Izraelczyków, gdyż aż 11 rannych to właśnie Izraelczycy.

Z kolei dziennik „Habertruk” informuje, że z analizowanych przez policję nagrań wynika, iż zamachowiec kilka kilometrów wcześniej dołączył do grupy turystów z Izraela. Według dziennika, miał on czekać na turystów przed restauracją, w której jedli obiad. Wysadził się tuż po tym, jak wyszli z lokalu.

Napięcie i niepokój rośnie nie tylko w Turcji.

Po za Turcją do rosnącego zagrożenia terrorystycznego przygotowują się także kraje Unii Europejskiej, które przez wiele lat uznawane były za bezpieczne. W najbliższym czasie w Londynie mają się odbyć ćwiczenia symulujące atak w dziesięciu punktach jednocześnie.

Już wcześniej przeprowadzane były symulacje jednoczesnych ataków. Jednak do tej pory ćwiczono warianty z maksymalnie dwoma ogniskami. Teraz Brytyjskie służby dostały polecenie przygotowania scenariusza na wypadek dziesięciu ataków jednego dnia w różnych częściach miasta.

Szeroko zakrojone ćwiczenia przeprowadzone były również dwa lata temu. Teraz prowadzone są one na znacznie większą skalę. Jednostki wojskowe wokół Londynu będą się szkolić w udzielaniu wsparcia policji i komandosom z pułku SAS. Pod uwagę brany jest także atak przy użyciu tzw. brudnej bomby. W tym celu pod Oxfordem powstała już specjalna grupa wojskowa do walki ze skażeniem chemicznym i radioaktywnym.

Narodowa Agencja ds. Przestępczości, wypowiada wojnę również handlarzom bronią. Dlatego w brytyjskich więzieniach wprowadzono nowe procedury. Mają one zapobiegać m.in. ewentualnym próbom egzekucji strażników przez wspomnianą grupę przestępczą. Brytyjskie służby nie ukrywają, że głównym powodem przeprowadzania ćwiczeń jest zagrożenie ze strony syryjskich i irańskich dżihadystów.

Źródła: rmf24.pl, pch24.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top