Informacje

„Działacie przeciw Unii Europejskiej”

Dziś w Parlamencie Europejskim po godzinie 16 rozpoczęła się debata na temat stanu demokracji w Polsce. Wcześniej, bo o 14 w Warszawie wystartował protest „przeciwko ingerencji UE w wewnętrzne sprawy Polski”. – Nie będą nas uczyli demokracji synowie czy wnuki hitlerowców – powiedział Marian Piłka, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej podczas tego protestu. – Działacie przeciw UE – powiedział natomiast Ryszard Legutko podczas debaty w PE do atakujących polski rząd.

Fot. Wikimedia Commons

Fot. Wikimedia Commons

Piłka stwierdził, że tak prowadzona polityka UE prędzej czy później doprowadzi do jej rozpadu. „Bóg, Honor i Ojczyzna” – skandowali zebrani po przemówieniu Mariana Piłki. Protest został zorganizowany przez Prawicę Rzeczypospolitej, której liderem jest poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek.

Jest swoistą kpiną z historii, że to Unia Europejska chce uczyć Polski demokracji – powiedział z kolei Jacek Wilk z KNP, poseł należący w Sejmie do klubu Kukiz’15. Jak podkreślił, UE to „najmniej demokratyczny tego typu twór na świecie” – To my, Polacy jesteśmy najlepszymi w Europie specjalistami od tworzenia dobrych unii – podkreślił.

Głos zabrał również Przemysław Wipler z partii KORWiN. – Ja mogę być w opozycji do tego rządu, mogą mi się pewne rzeczy nie podobać, które robi ten rząd, ale nie pani Merkel i pan Schulz będą decydować o tym, jakie prawo będzie obowiązywało w Polsce. Bo ani Niemcom, ani Austriakom, ani Francuzom nie chodzi o dobro Polaków. Im chodzi o ich interesy narodowe – podkreślił były poseł.

Tymczasem w Parlamencie Europejskim po godzinie 16 rozpoczęła się debata na temat stanu demokracji w Polsce. – Bardzo zależy mi, żeby państwo byli przekonani po debacie, że Polska jest częścią zjednoczonej Europy. W takim samym wymiarze i znaczeniu jak częścią są kraje, które wy reprezentujecie. Wydaje mi się, że te głosy, które oceniają Polskę i jej rząd w sposób nieuprawniony i niesprawiedliwy są często tylko wynikiem niedoinformowania. Odbieramy je w Polsce z bólem – powiedziała premier Beata Szydło. Odniosła się do zarzutów w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i mediów publicznych.

Polski bronił m.in. czeski europoseł Petr Mach. – Działania europarlamentu to skandaliczna ingerencja w sprawy Polski – powiedział. – To co się dzieje, jest żałosne – dodał. W klapę miał wpiętą kartkę z napisem „jestem Polakiem”. Także niektórzy inni deputowani w swoich dzisiejszych wypowiedziach stwierdzali, że dziś „są Polakami” i podkreślali swoją solidarność z naszym krajem. Krytyczne głosy pod adresem Polski padły głównie ze strony lewicy i liberałów.

Na podwójne standardy w ocenianiu przez UE państw członkowskich zwrócił uwagę polski deputowany prof. Ryszard Legutko.- Te podwójne standardy niestety pokazują, że w Unii Europejskiej jest tak, że są kraje bardziej równe i mniej równe, są partie bardziej równe i mniej równe. Jeżeli to dalej się będzie toczyć w ten sposób no to niestety, my tu nie padniemy ofiarą tego, tylko Unia Europejska. Działając w ten sposób działacie przeciw Unii Europejskiej – powiedział.

Głos dwukrotnie zabrał także lider partii KORWiN. – Ja nie jestem demokratą, demokracji nienawidzę, demokracją pogardzam, ale wy jesteście demokratami. Przyjmijcie do wiadomości, że naród polski wybrał demokratycznie PiS. Chcieliście demokracji, to macie. Demokracja to tyrania większości, więc PiS mając za sobą większość będzie robić co chce. Jeśli uważacie, że PiS to jest bardzo zła partia – ja się z tym zgadzam – to pomyślcie jak złe musiały być poprzednie rządy, jaka ogromna korupcja, złodziejstwo, pogarda dla człowieka, tłumienie wolności słowa, czego osobiście doświadczam, że udręczony lud polski wybrał PiS, jako jedyną partię dającą nadzieję, że poprzednich władców uda się powsadzać do więzień. Bo tam jest ich miejsce. A poza tym sądzę, że Unia Europejska musi być zniszczona – powiedział Janusz Korwin-Mikke.

Albo mamy demokrację, albo mamy praworządność. Często jest tak, że prawo domaga się jednego, a większość domaga się czegoś innego. Trzeba dokonać wyboru – dodał także w drugim ze swoich dzisiejszych wystąpień podczas debaty.

W trakcie dyskusji szef PE, Martin Schulz zwrócił uwagę przebywającym na widowni gościom z Polski. Jego zdaniem zakłócali obrady, zbyt głośno wiwatując po niektórych wypowiedziach. Stwierdził, że w Polsce zapewne na takie zachowanie by im nie pozwolono. Komentując to premier Szydło stwierdziła, że w polskim Sejmie nie robi się problemów z powodu zbyt głośnego klaskania osób na widowni.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top