Opinie, Analizy i Wywiady

Potrzeba kija i marchewki. Jak zapewnić trwały pluralizm i sprawność Trybunału Konstytucyjnego?

– W odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego optymalne wydają się regulacje, które odpowiednio wyważą dwie wartości konstytucyjne. Jedna z nich to pluralistyczna legitymizacja TK. Druga – zapewnienie ciągłości pełnej obsady składu Trybunału – pisze ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Maciej Pach. – Jeśli politycy się porozumieją, nie dojdzie do konfliktów tych wartości. Jeśli nie, potrzeba mechanizmów awaryjnych, które ochronią Trybunał przed marginalizacją i trwałym demontażem podziału i równowagi władz w Polsce – przekonuje.

Fot. Lukas Plewnia/Polen-heute.de

Fot. Lukas Plewnia/Polen-heute.de

[PRZECZYTAJ CAŁY TEKST]

W minionym tygodniu Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego przedstawiło propozycję „ucieczki do przodu ws. TK” – taką nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która zapewni mu pluralizm poprzez wybór sędziów większością 2/3 głosów. Następnie klub KUKIZ’15 zapowiedział złożenie takiej nowelizacji w Sejmie. – Skoro propozycja nie przeszła bez echa, to potrzebny jest drugi krok: przedstawienie zagrożeń i środków zaradczych, pozwalających uniknąć ich urzeczywistnienia się w praktyce – pisze w kolejnym tekście ekspert CA KJ Maciej Pach.

– Rodzi się obawa, że w naszych warunkach realizacja propozycji doprowadzi do paraliżu TK w związku z brakiem politycznego porozumienia. Nie można tego wykluczyć. Trzeba więc pomyśleć o odpowiednich zabezpieczeniach. warto przyjrzeć się niektórym niemieckim rozwiązaniom prawnym. § 4 ust. 4 ustawy o Federalnym Trybunale Konstytucyjnym stanowi, że w razie upływu kadencji sędzia FTK pełni obowiązki do czasu mianowania swojego następcy. Choć więc kadencja trwa co do zasady 12 lat (§ 4 ust. 1), to gdyby Bundestag lub Bundesrat nie były w stanie wybrać nowego sędziego, dotychczasowy nosiciel szkarłatnej togi ponosi ją jeszcze przez pewien czas. – pisze prawnik.

– Warto rozważyć na wypadek wakatu na urzędzie sędziego TK wariant, w którym w razie pata wyborczego w Sejmie pewne gremium – Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, Krajowa Rada Sądownictwa lub inne – kooptuje nowego sędziego do składu TK, np. spośród sędziów Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego. – proponuje Pach. – Być może właściwsza byłaby kooptacja z grona sędziów TK w stanie spoczynku: oni bowiem kiedyś dysponowali mandatem udzielonym przez Sejm. Dokooptowany sędzia orzekałby w TK tylko do czasu objęcia urzędu przez sędziego wybranego przez Sejm, a nie przez 9-letnią kadencję. „Widmo kooptacji” zmuszałoby polityków do poszukiwania kompromisu – zwraca uwagę.

– Regulacja umożliwiająca przejściowe sprawowanie urzędu przez czas dłuższy niż konstytucyjna kadencja nie stanowiłaby zresztą w Polsce ewenementu. Art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich brzmi: „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika” i przepis ten odegrał pozytywną rolę, gdy opóźniał się wybór następcy prof. Andrzeja Zolla na RPO. Również ustawa o NBP zawiera analogiczne unormowanie (art. 9a ust. 1) – przypomina ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Ekspert zastanawia się również nad polityczną szansą na najbardziej konsekwentne rozwiązanie wątpliwości prawnych: zmianę nie na poziomie ustawowym, ale w Konstytucji RP. – Najmniej zastrzeżeń formalnych wzbudziłaby zmiana art. 194 ust. 1 Konstytucji poprzez wpisanie do niego zarówno wymogu większości 2/3, jak i odpowiednich zabezpieczeń. Wymagałoby to jednak poparcia 2/3 głosujących posłów i bezwzględnej większości głosujących senatorów. Trudno dziś ocenić szanse na nowelizację Konstytucji jako realne. Znacznie łatwiej uzyskać większość zwykłą wymaganą do nowelizacji ustawy zwykłej. O zmianie art. 194 ust. 1 można ewentualnie pomyśleć później, po praktycznej weryfikacji nowych przepisów – pisze.

– Jeśli politycy się nie porozumieją, to potrzeba mechanizmów awaryjnych, które ochronią Trybunał przed marginalizacją i trwałym demontażem podziału i równowagi władz w Polsce. Mówiąc obrazowo, potrzebujemy konstytucyjnoprawnego kija i marchewki – podsumowuje prawnik.

Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top