Opinie, Analizy i Wywiady

Z całym szacunkiem

Fot. PolandMFA/Flickr

Platforma została odsunięta od władzy. Prawica Rzeczypospolitej – jako partia, która poparła po raz kolejny listę Prawa i Sprawiedliwości – ma w tym swój udział, którego w żadnym przypadku nie zamierzmy przeceniać, ale nie zamierzamy też pomijać. Bo nie chodzi o nas, ale o wkład w obecny sukces każdego środowiska, które stanęło po stronie PiS.

A konkretnie, tytułem przykładu – zanim Jan Klawiter wygrał (piątym wynikiem z ósmego miejsca) wybory do Sejmu, skutecznie pomagał – jak wielu innych naszych działaczy – w remisie z PO osiągniętym w wyborach europejskich. Wtedy miał wynik czwarty z piątego miejsca, mandatu nie zdobył, ale zdobył DODATKOWE głosy dla naszej wspólnej listy. Były to (przypomnijmy) pierwsze nieprzegrane od lat wybory Prawa i Sprawiedliwości, i pierwsze – w których ta partia częściowo zawiesiła strategię „tylko my”. Marek Jurek w tych wyborach zdobył (wynikiem lepszym od większości posłów do Parlamentu Europejskiego) mandat Z NAJGORSZEGO MIEJSCA spośród wszystkich wybranych. Dlaczego z najgorszego? Właśnie dlatego, że nie pchaliśmy się w górę „na listy”, po prostu zawarliśmy Umowę, opartą na uczciwym oszacowaniu naszego mandatu i wnieśliśmy swój wkład.

Mimo to (albo może właśnie dlatego) nasze porozumienie w wyborach do Sejmu koledzy z PiS drastycznie złamali. Przez całą kampanię wyborczą milczeliśmy o naruszeniach Umowy PiS-Prawica, mających charakter po prostu pogwałcenia wolności wyborów. Prawidłowo zgłoszeni kandydaci, mający prawo kandydować na podstawie właściwej desygnacji swojej partii i Umowy zobowiązującej do ich rejestracji – byli nierejestrowani dosłownie w przeddzień wyborów. Formalną Umowę partia PiS potraktowała jako niewiążącą deklarację. Jak wskazuje na to nasza nazwa – jesteśmy partią racji stanu, więc PRZEZ CAŁE WYBORY O SPRAWIE MILCZELIŚMY. Nie podnosiliśmy jej również bezpośrednio po wyborach. Owszem, Marek Jurek, przewodniczący Prawicy, powiedział na antenie TV Trwam, że sprawy tej podnosić w najbliższych tygodniach nie będziemy – ale oczekujemy na wyjaśniania jeszcze w tym roku, po utworzeniu rządu.

Jan Klawiter, reprezentujący w Sejmie Prawicę Rzeczypospolitej, udziela poparcia rządowi Beaty Szydło, ostatnio w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Realizuje naszą Umowę, mimo, że koledzy z PiS przestali ją realizować. Prawie cztery lata temu z przekonania bowiem zadeklarowaliśmy, że „w Sejmie i Senacie RP reprezentacja Prawicy Rzeczypospolitej będzie współpracować z Klubem Prawa i Sprawiedliwości” (art. 8 Umowy) i że poprzemy „budowę rządu tworzonego przez Prawo i Sprawiedliwość” (art. 3 Umowy). I nie zamierzamy w kontekście nielojalności kolegów z PiS tego przekonania zmieniać.

W reakcji na to wszystko niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości, zamiast wyrazić choćby prywatne ubolewanie z powodu złamania naszej Umowy, publicznie wzywają do likwidacji w Sejmie reprezentacji Prawicy Rzeczypospolitej. Na przykład poseł Andrzej Jaworski (wspierany przez posła Arkadiusza Czartoryskiego) pisze na twitterze (18.11.br.) „z całym szacunkiem, ale powinien wstąpić do Klubu PiS”. Tego typu uwagi w sposób otwarty godzą w „przestrzeganie zasady poszanowania integralności reprezentacji parlamentarnej poszczególnych ugrupowań” (art. 8 Umowy), która to norma została w naszym porozumieniu umieszczona na wyraźne życzenie Prawa i Sprawiedliwości.

Piszę o tym wszystkim, bo posłowie Jaworski i Czartoryski powinni się raczej zająć wpływaniem na politykę swojego ugrupowania, a nie – gwałcąc własne zobowiązania – ingerencją w politykę innych partii. Na przykład mogliby i powinni zareagować na głęboko niewłaściwe deklaracje ministra Sasina i marszałka Karczewskiego na temat nienaruszalności prawa aborcyjnego, ergo – na temat twardej odmowy prawa do urodzenia dzieciom, których „winą” jest to, że mają zespół Downa.

Szkoda, że niektórzy nie rozumieją roli Prawicy Rzeczypospolitej w życiu publicznym. Jesteśmy właśnie po to, by Panom Posłom o takich obowiązkach przypominać; nie natrętnie, ale jak pisze Andrzej Jaworski – „z całym szacunkiem”.

Andrzej Dubiel

Autor jest rzecznikiem prasowym Prawicy Rzeczypospolitej. W ostatnich wyborach do Sejmu zdobył szósty wynik w Zagłębiu, reprezentując Prawicę Rzeczypospolitej na ósmym miejscu na liście PiS. 

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top