Opinie, Analizy i Wywiady

Platforma Obywatelska – TAK dla JOW

Tuż po pierwszej turze wyborów prezydenckich Bronisław Komorowski zarządził Referendum, w którym zapyta się obywateli, czy są za zmianą ordynacji wyborczej na system JOW (Jednomandatowe Okręgi Wyborcze). Stało się tak, bowiem Bronisław Komorowski, zdecydowany zwolennik zmiany ordynacji na większościową, podczas swojej pięcioletniej kadencji zmierzył się z szeregiem skoordynowanych działań mających na celu uniemożliwić mu skuteczne wprowadzenie w Polsce ordynacji JOW do Sejmu.

Od tej chwili ruszyła lawina działań lobbingowych i marketingowych ze strony Prezydenta Komorowskiego oraz rządzącej osiem lat w Polsce Platformy Obywatelskiej, partii, która podobnie jak Bronisław Komorowski, wywodzący się z jej szeregów, jest jednoznaczną, gorącą i szczerą orędowniczką zmiany ordynacji na większościową.

W pierwszej kolejności Premier Ewa Kopacz wygłosiła orędzie do narodu, gdzie zaapelowała o udział w Referendum. Zrobiła to w trosce o jak najwyższe poparcie społeczeństwa dla idei JOW oraz, co niezwykle istotne, w trosce o przekroczenie progu 50%, by referendum było ważne.

Następnego dnia przewodniczący Klubu PO Rafał Grupiński polecił wydatkowanie kilkuset tysięcy złotych z partyjnej kasy, pochodzących ze składek członkowskich oraz subwencji budżetowej otrzymanej przez partię (pieniędzy, które jak wiemy nie są wydawane na płatnych hejterów, sukienki, cygara i czczą propagandę), a za te pieniądze wynajęto sale konferencyjne w 20 największych miastach Polski. W ciągu kilkunastu dni odbyło się wiele merytorycznych konferencji, gdzie zaproszeni eksperci w przystępny sposób (by przekaz skutecznie dotarł do zainteresowanych tematem, a niewyrobionych odbiorców) naświetlali walory proponowanej ordynacji. Kolejne setki tysięcy złotych wydano na wykupienie płatnych ogłoszeń i realizację spotów referendalnych, gdzie wypowiadali się wyłącznie zewnętrzni eksperci (by nie być posądzonym o uprawianie ukrytej promocji wyborczej przez kandydatów PO co parlamentu).

Niezwykle cenny wkład wnieśli liderzy Platformy Obywatelskiej, Poseł Stefan Niesiołowski, który nie wyjechał na zasłużony urlop, by występować w programach radiowych i telewizyjnych i promować ordynację JOW.

W dniu 30 sierpnia władze Platformy Obywatelskiej zorganizowały w Warszawie Kongres, na który zjechali się działacze partii z całej Polski, a po podjęciu uchwały wzywającej Polaków do udziału w Referendum przemaszerowano na Krakowskie przedmieście, gdzie dołączono do Marszu na rzecz JOW, a wielu działaczy PO przemawiało do zebranych wokół.

Szczególne uznanie zdobyła wypowiedź Premier Ewy Kopacz, która skoncentrowała się na korzyściach wynikających z faktu, że w ordynacji JOW partyjne koterie nie będą mogły blokować startu niepokornych działaczy, jak ma to miejsce przy obecnej ordynacji, a Przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński wyjaśnił zebranym, że za pomocą JOW zniknie patologiczna praktyka transferu działaczy z partii do partii i umieszczaniu ich na „biorących miejscach”. Kolejni politycy PO, m.in. Schetyna, Mucha i Protasiewicz, zachwalali upodmiotowienie wyborców przy ordynacji JOW, a także przekonywali, że w systemie JOW nie liczy się miejsce na liście, ale indywidualne kompetencje, doświadczenie i wiarygodność kandydata na posła.

Mając na uwadze powyższe wysiłki Platformy Obywatelskiej nie tylko z ostatnich tygodni, ale w okresie ostatnich 14 lat, kiedy to miała miejsce niestrudzona walka na wielu płaszczyznach o wprowadzenie ordynacji JOW do Sejmu, kiedy indywidualne zabiegi setek działaczy PO okupione były niesprawiedliwymi, wręcz haniebnymi atakami niejednokrotnie niszczącymi ich kariery, biorąc pod uwagę liczne inicjatywy legislacyjne, poświęcenie czasu i środków finansowych (w tym indywidualnych datków), odium za ewentualne niepowodzenie niedzielnego referendum, jak słusznie zauważyła Premier Kopacz, spadnie tylko i wyłącznie na Pawła Kukiza, który nie potrafił przekonać społeczeństwa do swojej idei.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top