Opinie, Analizy i Wywiady

Europa lęków, egoizmów i kłamstw

Jak widzę pięćdziesięcioletniego Araba mówiącego, że zostawił rodzinę by ratować życie, gdy widzę całe zastępy młodych ludzi zdolnych do służby wojskowej (lub partyzantki) mówiących, że uciekli z własnego kraju, to sobie myślę o nich jak o bandzie zwykłych tchórzy. Jakim świństwem jest porównywanie ich z wojennymi emigrantami z Polski, którzy uciekali z kraju, by walczyć przeciw najeźdźcom zawsze i wszędzie, lub z emigracją z czasów walki z komuną. Ci którzy wyjechali za chlebem ciężko pracowali i przynosili korzyści krajom, które ich ugościły.

Nie słyszałem żeby polscy, solidarnościowi, emigranci demolowali trzydzieści lat temu Europę, żeby nie chcieli podporządkować się prawu, lub żeby choćby komuś grozili, żądali czegoś, byli niewdzięczni. Niemcy przyjmując naszą wykształconą młodzież zrobiły dobry interes. Dziś polskim dzieciom emigrantów z tamtych lat w Niemczech zabrania się mówić po Polsku. Spróbujcie Niemiaszki zabronić czegokolwiek Arabom. Polacy, którzy wtedy wyemigrowali ciężką pracą przyłożyli swą cegiełkę do wzrostu gospodarczego i dobrobytu zachodu, więc NIC NIE JESTEŚMY NIKOMU WINNI! Ciekaw jestem ile PKB wypracują ci młodzi emigranci z roszczeniami.

O jakiej solidarności mówią nam Niemiecko-Brukselskie zakute łby? Z czym oni się solidaryzowali w czasach Solidarności? Z siłą, która gołymi rękami rozwalała wrogi, również dla nich system. A z czym my mamy się obecnie solidaryzować? Z siłą, która gołymi rękami chce rozwalić wrogi dla siebie system. Nasz system wartości, europejskich i demokratycznych (o religijnych nie wspomnę, bo sprawę trzeba by rozpatrywać indywidualnie, mogę natomiast oceniać różnice kulturowe i mentalne). Każdy może obserwować i wyciągać wnioski. Choć obserwacja jest znacznie utrudniona poprzez fałszowanie obrazu w mediach. Jednak część informacji przebija się niezależnymi kanałami, które nam jeszcze pozostały, jak choćby Internet i odbudowywana poczta pantoflowa. Ocena również jest utrudniona poprzez narzucanie narracji przez różne niby autorytety z różnych dziedzin. Ostatnio miałem nieprzyjemność zobaczyć w TV prof. Balcerowicza. Nie wyglądał najlepiej. Sprawność umysłu także już nie ta. Tak sobie myślę, że niektórzy to żyją już tylko po to, aby gadać bzdury. Podobnie Wałęsa i inni. Przypadek Karolaka niczego ich nie nauczył.

Wracając jednak do sprawy. Każdy wcześniej, czy później sam zobaczy z czym mamy do czynienia. Inna kultura, inne wartości, inna mentalność. Dla przeciętnego Europejczyka niewyobrażalną zbrodnią jest zwyczajne obcięcie głowy, powieszenie kogoś za nogi nad palącą się ropą naftową, czy ukamieniowanie. O pobiciu, czy gwałtach na niewiernych to nie ma w ogóle co wspominać. To nie jest temat przemyśleń europejskiego aparatu władzy. Teraz jest problem administracyjny i nic więcej dla Brukseli się nie liczy. Niestety urzędnicy Brukselscy nie błyszczą nawet zdolnością prostego liczenia. Nie potrafią podzielić imigrantów na poszczególne kraje. Jeśli byśmy zsumowali kwoty przydzielone do poszczególnych krajów, wyszłoby nam ok 100 tysięcy ludzi, a urzędnicy mówią, że chodzi o 160 tysięcy. Na jakich liczbach zakończą liczenie? Nikt nie wie. To zastanawiające i przerażające.

Czego się lękają Europejczycy?

Niemcy? Chyba niczego, z wyjątkiem tego, że ktoś im odbierze cząstkę wywalczonego dobrobytu. Pod tym względem internacjonalistyczni Niemcy myślą i czują dokładnie tak jak „ksenofobiczni”, jak o nas mówią, Polacy. Właśnie, czy jesteśmy ksenofobami? W Polsce mieszka kilkadziesiąt tysięcy Azjatów. Nikt tego nawet nie liczy. Oprócz jakichś słabych dowcipów, nie spotykane są w Polsce oznaki niezadowolenia z obecności Wietnamczyków, czy Chińczyków. Są tolerowani. To samo z Ukraińcami, których podobno jest już u nas ponad sto tysięcy. Mimo zadrażnień z historii umiemy żyć i współpracować. To samo z Niemcami, Rosjanami i innymi nacjami licznie do nas przybywającymi. Dlaczego akurat taka niechęć w stosunku do Arabów? Nie wiem, może mamy obniżoną odporność na podrzynanie gardeł? Koś mógłby mi zarzucić myślenie stereotypowe, ale zastanówmy się, czy zachowanie owych chord za nic mających nasze prawo i obyczaje nie jest powodem do refleksji? Ludzie z wymienionych wcześniej narodowości przybywali do Polski, aby coś robić, zarabiać, osiągnąć sukces. Ich sukces może być i naszym sukcesem. A co oferują nam obecnie przybywający? Czy słyszał ktoś, aby marzyli o zrobieniu dobrego interesu? Do tego nie trzeba jechać do Niemiec, zapraszamy do Polski. Róbmy interesy w Polsce. No nie, oni chcą do Niemiec. Dlaczego? Bo tam jest lepszy socjal! I tu dyskusja się kończy. Jeżeli Niemcy są naprawdę humanitarni powinni wysłuchać głosu imigrantów i przyjąć ich wszystkich jak leci. Ale nie, Niemcy myślą dokładnie tak jak Polacy i nie chcą brać na swe barki takiego ciężaru. Nie mam jednak zamiaru być świnią i obrzucać Niemców obelgami takimi jak niewdzięcznicy, czy ksenofobi. Rozumiem ich problem. Mają się czego lękać. Mogą stracić dobrobyt. My jesteśmy o wiele biedniejsi, więc takich lęków nie mamy, my możemy się obawiać tylko, że pogłębi się nasza bieda, że nasza policja nie będzie w stanie dać sobie rady z przybyszami i nie będzie chciała ścigać ich tak starannie jak nas ściga. Przykłady innego, lepszego traktowania widać od początku całej afery z imigracją. Europa przymyka oko na nielegalne przekroczenie granicy, blokowanie dworców, miast, totalną samowolę. W zamian UE zastanawia się jak pomóc owym biedakom. Szanowni urzędnicy, wiedzcie, że wielu Polaków ma mniej niż owi przybysze. Wyjada ze śmietników. Gdzie wasze miłosierdzie? Pochylcie się nad nami Polakami. Ach zapomniałem, nie musicie, bo Polska nie podpisała Karty Praw Obywatela. Nie mamy nawet takich praw jak obcy przybywający nielegalnie do Europy. Ponieważ bieda nam nie straszna, można z nią żyć, to może powinniśmy się bać jakiejś zarazy? A na co oni tam mogą być chorzy? A, sprawdźcie sobie sami w Google wpisując Światowa Organizacja Zdrowia Afryka.

Miło się słucha jak paniusia w TV mówi, że w Jordanii, Turcji i gdzieś tam jeszcze to są trzy miliony uchodźców i kraje te są oburzone jak słyszą, że my nie chcemy przyjąć tak niewielkiej liczby uchodźców. Nie ma najmniejszego problemu. Chętnie stworzymy imigrantom porównywalne warunki pobytu… Czyżbym powiedział coś nie tak? Po co te oskarżenia o niehumanitaryzm? Ucieczka NIELEGALNYCH imigrantów z obozu na Węgrzech wyraźnie pokazała jaki jest główny cel tej maskarady. Dotrzeć do Niemiec nie poddając się…żadnej rejestracji, żadnej weryfikacji, żadnemu liczeniu. Nikt mi nie powie, że w tej masie nie ma przyszłych bohaterów wieczornych wiadomości. Terrorystów. Cała akcja wygląda na dobrze zorganizowaną, przemyślaną i konsekwentnie realizowaną. Obcy przychodząc w gościnę drwią sobie z naszych praw i tylko żądają i żądają. Jedyny kraj, który próbuje wyegzekwować przestrzeganie prawa Unii Europejskiej jest mieszany z błotem, a rządzący Europą milcząco przyzwalają na łamanie prawa. Patrzą bezradnie, a może i z zadowoleniem na napływ grup robiących co sobie chcą. Zastanówcie się, kto z Polaków mógłby bezkarnie robić coś podobnego? Żyjemy w kraju, gdzie każde zgromadzenie ponad 15 osób MUSI być zgłoszone trzy dni wcześniej i zaakceptowane przez urzędnika. Popchnięcie policjanta jest traktowane jak bezpośredni atak i zgłaszane do prokuratury, i nawet bez wystarczającej dokumentacji sprawa ląduje w sądzie.

Czyżbyśmy żyli w Europie dwóch wolności?

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top