Informacje

Trzęsienie ziemi w polityce i TVP

Dziś swoje stanowiska stracili m.in. ministrowie Arłukowicz, Biernat i Karpiński, kilku wiceministrów, koordynator ds. służb specjalnych, marszałek sejmu oraz prezes TVP. Większość dymisji ma związek z tzw. aferą taśmową.

Sejm podczas obrad. Fot. Piotr VaGla Waglowski/Wikimedia Commons

Sejm podczas obrad.
Fot. Piotr VaGla Waglowski/Wikimedia Commons

Na moje ręce rezygnacje złożyli ministrowie konstytucyjni: Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat, Włodzimierz Karpiński, wiceministrowie: Rafał Baniak, Gawłowski, Tomczykiewicz. Z szefa doradców premiera rezygnację zgłosił także Jan Vincent Rostowski – poinformowała premier Ewa Kopacz. Jacek Cichocki złożył natomiast rezygnację z funkcji koordynatora służb specjalnych. Radosław Sikorski zapowiedział rezygnację ze stanowiska marszałka sejmu.

Tymczasem w cieniu kolejnych reprekusji tzw. afery taśmowej, TVP wybrała nowe władze. Niemal jednogłośnie nowym prezesem został Janusz Daszczyński. Na dotychczasowego prezesa Juliusza Brauna głosował jedynie jeden członek rady nadzorczej TVP. Wybór musi jeszcze zatwierdzić KRRiT.

Daszczyński był już w latach 1994-1999 wiceprezesem TVP. W latach 1980-81 był zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Samorządność”. Przed wyborami kontraktowymi z czerwca 1989 roku pełnił funkcję zastępcy kierownika zespołu medialnego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. W latach 90-XX wieku pełnił funkcje dyrektora-redaktora naczelnego Ośrodka Telewizyjnego w Gdańsku oraz zastępcy dyrektora TV Polonia. Był również dyrektorem generalnym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT).

Podczas przesłuchania w trakcie konkursu na prezesa TVP Daszczyński podkreślał, że telewizja publiczna powinna być traktowana w kategoriach przedsięwzięcia, a nie przedsiębiorstwa oraz zawrócić ze zgubnej ścieżki ścigania się z komercyjną konkurencji. – Błędem była likwidacja redakcji gatunkowych, to wokół nich powinno być zbudowane zaplecze administracyjne – stwierdził. Podkreślił, że w zakresie informacji i publicystyki TVP powinno budować własny standard, nie oglądając się na innych. – Warto rzadziej korzystać z podglądu TVN24 – powiedział. Jego zdaniem w TVP brakuje prawdziwych autorytetów, „takich, że jak idzie przez korytarz to widać, że to jest gość który ma coś do powiedzenia”. Przedstawił też pomysł stworzenia kanału edukacyjnego. Kilka dni temu „Rzeczpospolita” poinformowała, że Daszczyński może liczyć na poparcie ze strony obecnego wicepremiera i szefa MON Tomasza Siemoniaka.

Źródła: wpolityce.pl, money.pl, dziennik.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top