Opinie, Analizy i Wywiady

Komorowski mówił o Polakach to co szef FBI! Przeprosi?

Komorowski mówił w 2011 o Polakach to, co szef FBI: „Naród ofiar bywał także sprawcą”! Czyli szef FBI mówił, że współuczestniczyliśmy w Holokauście – Komorowski też mówił, że współuczestniczyliśmy w Holokauście.

Fot. Wikimedia Commons

Fot. Wikimedia Commons

Zapewne Bronisławowi Komorowskiemu chodziło o zbrodnię w Jedwabnem, bo pogrom kielecki w sposób oczywisty był komunistyczną prowokacją zaś pogrom w Białymstoku w 1908 roku nawet według żydowskiego posła do parlamentu w II Rzeczpospolitej był prowokacją carskiej Ochrany. Tymczasem są dowody i poszlaki, że zbrodnia w Jedwabnem była dziełem Niemców. Oskarżanie Polaków o zbrodnie w Jedwabnem opiera się na zeznaniach wymuszonych biciem przez UB. Siedmiu oskarżonych w swoich wyjaśnieniach złożonych do protokołu rozprawy w dniu 16 maja 1949 r. podało, że w trakcie postępowania przygotowawczego stosowano wobec nich przymus fizyczny w postaci bicia dla wymuszenia określonych oświadczeń procesowych. Miano ich zmuszać, aby przyznawali się do winy i obciążali innych współoskarżonych. Odnośnie tego podali, co następuje:

Bolesław Ramotowski: „Na zeznaniach zmuszony byłem mówić i na inne osoby, bo byłem bardzo bity. Mówiłem na Zawadzkiego Jana, Żyluków i innych”;

Czesław Lipiński: „Na zeznaniach mówiłem lak, jak ode mnie żądali, bo byłem bardzo bity”;

Władysław Dąbrowski: „Na zeznaniach tak mówiłem, bo byłem bity i bałem się dalszego bicia.(…) Byłem bity w potworny sposób”;

Roman Górski: „Na zeznaniach byłem bardzo bity i tak mówiłem pod wpływem bólu”;

Jerzy Laudański: „Zeznanie podpisałem pod presją ho mnie bito i katowano, ale w rzeczywistości tak nie było; to, co powiedziałem, było wymuszone, bo powiedziano mi: „Albo powiesz, albo na miejscu skonasz”;

Zygmunt Laudański: „Żyluka nie widziałem na rynku, a zeznawałem na niego pod presją”;

Władysław Miciura: „Na zeznaniach mówiłem to, co chcieli, bo nie chciałem, żeby mi zdrowia odebrali”.

Kolejne skargi sformułowano w podaniach kasacyjnych skazanych, które kierowano do Sądu Najwyższego.

W miejscu zbrodni w Jedwabnem znaleziono łuski po nabojach tymczasem Polacy nie dysponowali bronią palną.

Eksperci z Ludwigsburga już przed 40 laty odkryli, że Einsatzkomando SS pod dowództwem hauptsturmführera Hermanna Schapera od końca czerwca do początku września 1941 r. przeprowadziło w przynajmniej sześciu miejscowościach w okręgu Łomża „akcję likwidacji Żydów”. Relacja księdza Edwarda Orłowskiego, który dowiedział się o sprawie od świadka tych wydarzeń księdza ks. Józefa Kęblińskiego – nie ma żadnych wątpliwości, że zbrodni dokonali Niemcy.

10 lipca minie kolejna rocznica niemieckiej zbrodni w Jedwabnem, mordu dokonanego przez gestapo i Einsatzkomando SS pod dowództwem hauptsturmführera Hermanna Schapera na Żydach. Sprawdźmy więc, ile żydowskich kobiet i dzieci albo choćby i Żydów spalili żywcem Polacy między 1918 a 1939? Ani jednego. Nawet ma kresach, gdzie miały miejsce lokalne pacyfikacje wsi, z których bandy żydowskie i ukraińskie ostrzeliwały w 1939 r. polskie oddziały, nie doszło do incydentów palenia ludzi żywcem. Może Niemcy mieli takie zwyczaje? Sprawdźmy. Okazuje się że już od września 1939. Popatrzmy (opisane zbrodnie to wierzchołek góry lodowej): Zbrodnia w Szczucinie, Zbrodnia w Uryczu, Synagoga w Będzinie. Po 1939 jeszcze niejednokrotnie staroniemiecką (a nie – staropolską) tradycją palono ludzi żywcem: Zbrodnia w Ciepielowie 1942, „4. VII. 1943, Bór Kunowski – 43 osoby spalono żywcem w stodole za udzielanie pomocy oddziałowi partyzanckiemu, składającego się głównie z Żydów, którzy uciekli z getta.”;”VIII. 1944, Sasów – za udzielanie pomocy około 100 Żydom ukrywającym się w pobliskich lasach, Niemcy zamordowali i/lub spalili żywcem wszystkich mieszkańców wsi, pilnując, by nikt nie uciekł z płomieni.”, 18 V 1943 roku w Szarajówce Niemcy spalili żywcem 58 osób, zastrzelili 9 i zniszczyli całą wieś., Zbrodnia w Podgajach – SS-mani spalili żywcem jeńców z 3. pułku piechoty 1 Dywizji WP. Gardelegen – 13 kwietnia 1945 Niemcy (jednostka SS) spalili żywcem w stodole 1016 osób, więźniów obozu koncentracyjnego. Dlaczego Polacy dziś nie wiedzą nic o tych zbrodniach? Bo to jest ta historia, której Polaków nikt w III RP nie chce uczyć. Polacy mają przepraszać za Jedwabne. Mają uznać zbrodnie SS i Gestapo za własne zbrodnie. Ale w jakim celu? By zaszczepić w nich poczucie winy wobec Żydów.

Zatem Bronisław Komorowski tak jak szef FBI powinien przeprosić Polaków za niesłuszne oskarżenia. Pytajmy o to, czy przeprosi.

Autorem tekstu jest Filip Stankiewicz.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top