Opinie, Analizy i Wywiady

Abp Gądecki: Dlaczego rząd nie bierze pod uwagę innych metod walki z bezpłodnością?

– Trudno zrozumieć, dlaczego rząd nie bierze pod uwagę innych metod walki z bezpłodnością, na przykład naprotechnologii a skupia się wyłącznie na zapłodnieniu pozaustrojowym – powiedział niedawno przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki odnosząc się do rządowego projektu ws. in vitro.

Foto: Pixabay

Foto: Pixabay

Arcybiskup podkreślił, że naprotechnologia, mimo skuteczności i dość niskich kosztów, nie jest w Polsce promowana. – Nie nagłaśnia się tej metody, nic nie słychać o jej sukcesach. A że są realne, przekonałem się osobiście, gdyż w Poznaniu powstała pierwsza klinika naprotechnologii. Założyła ją grupa lekarzy, zgłosiło się już 141 małżeństw, 47 z nich spodziewa się dziecka. Jest to dobry wynik jak na pierwszy rok działalności. Gdy osoby, pragnące rozpropagować tę możliwość leczenia bezpłodności zgłosiły się do regionalnej TV z tematem, został on odrzucony i materiał nie powstał – powiedział. – Okazuje się, że są już tematy zastrzeżone, o których nie zrobi materiału publiczna TV. Świadczy to o tym, że mamy do czynienia z grą interesów, że nie chodzi tylko o dzieci, które mogą urodzić się także dzięki naprotechnologii, która jest autentycznym leczeniem bezpłodności – zauważył.

– Warto przypomnieć, że procedura in vitro to koszt kilku tysięcy złotych, a w klinice naprotechnologii pacjenci płacą 600 zł – podkreślił. – Obrońcy in vitro często tłumaczą, że są za życiem, dlatego je popierają. Ale to tylko półprawda, a hasło jest bardzo bałamutne. Przy procedurze zapłodnienia pozaustrojowego ginie kilka embrionów, więc jest to jedno życie kosztem kilku istnień, życie za śmierć – stwierdził. – Ta metoda zaspakaja naturalną potrzebę rodzicielstwa, ale nie uwzględnia drugiego człowieka. Dziecko zaś staje się towarem, który można sobie “załatwić” – ocenił. – Takie uprzedmiotowienie człowieka jest bardzo groźne – dodał. – A ostatecznie chodzi o wielkie pieniądze, które zarabia się na tej metodzie, choć wszystko rzekomo dzieje się dla dobra ludzkości. W istocie in vitro rujnuje nie tylko więzi międzyosobowe, ale i samo morale człowieka. Gdyż jeżeli wprowadza się relatywizm w tak ważnej kwestii jak człowiek, właściwie nie ma już żadnej granicy – podkreślił.

Warto zwrócić uwagę na to, że w ostatnich dniach został powołany do życia Obywatelski Ruch Promocji Naprotechnologii. Twórcy ruchu podkreślają, że naprotechnologia „jako systemowe podejście do opieki ginekologiczno-urologicznej potencjalnych rodziców, którzy w sposób odpowiedzialny podchodzą do swego rodzicielstwa jest metodą godną zauważenia, polecenia jej innym i pełnego zaangażowania się w jej promowanie”.

Źródło: wazne-sprawy.pl

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top