Opinie, Analizy i Wywiady

Tajne bazy Watykanu

Przeglądając dziś zasoby Internetu natknąłem się na następujący nagłówek : „Watykan ma w Polsce bazy, w których torturuje, indoktrynuje, molestuje i doi obywateli”. Wcześniej obejrzałem już kilka programów informacyjnych, m.in. na Polsacie, ale o tym nikt nie mówił. Czyżby kolejne zaniechanie polskich mediów, wzorem odpuszczenia przesłuchania Bronisława Komorowskiego?

Foto: Wikimedia Commons

Foto: Wikimedia Commons

Autorką tego tekstu jest kobieta, która swego czasu zasłynęła następującą wypowiedzią: „W 1945-48 słusznie wyklęci zabili 30 tys. Polaków i 1 tys. żołnierzy radzieckich, bo łatwiej się katrupiło bezbronne kobiety i dzieci niż wojskowych”. Jeszcze ktoś nie wie o kim mowa? To może ten cytat ułatwi Państwu zadanie. Na jednej z parad równości owa kobieta powiedziała takie zdanie: „Kochani! Ta parada ma szansę odmienić oblicze ziemi, tej ziemi”. OK, nie męczę Państwa dłużej. Ta niezwykle inteligentna osoba, pełna elokwencji i dobrych manier to nie kto inny, jak wiceprzewodnicząca SLD Joanna Senyszyn.

Tekst zatytułowany „Watykańskie Bazy w Polsce” pojawił się wczoraj na blogu Senyszyn, a Onet uznał, iż ten wpis jest aż tak interesujący, że zareklamował go na swojej stronie. Tekst powstał prawdopodobnie z powodu decyzji posłów o dofinansowaniu budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Osoba, która sama o sobie mówi, że jest antyklerykalna, ale nie antyreligijna, jest bardzo oburzona tą decyzją. Pisze o sprawie tak: „Wyjątek stanowi warszawska wyciskarka do cytryn, na której budowę biskupi wyciągnęli już z budżetu państwa 20,6 mln zł w latach 2010-2014, a w 2015r. 16 mln. I to nie koniec. Posłowie dają w postępie geometrycznym. Także d..y, bo finansowanie rzekomego muzeum JPII jest oszustwem. Naprawdę pieniądze idą na budowę świątyni. Jest to sprzeczne z konstytucją, a nawet konkordatem. Nie przeszkodziło to głosować za nie tylko katoprawicy, ale i Ryszardowi za mało zarabiam Kaliszowi”. Jak się dalej czyta wypociny pani Senyszyn to do głowy przychodzi niedawne sformułowanie Bronisława Komorowskiego, że to co pisze wiceprzewodnicząca SLD to są odmęty szaleństwa.

Po wczorajszej wypowiedzi Wojciecha Olejniczaka, który stwierdził, że na jakiś czas wycofuje się z życia publicznego toczy się dyskusja o przyszłości lewicy. Janusz Palikot, także wczoraj zaczął przepraszać za krytykę Kościoła. Widać więc, że po niezbyt udanych dla SLD wyborach samorządowych, na lewicy zaczynają się nerwowe ruchy. Ale takie wypowiedzi Joanny Senyszyn, jak ta, którą przytoczyłem raczej nie poprawią notowań SLD. Takich bzdur nie wypowiedziałby chyba nawet sam Palikot, którego poparcie kształtuje się na poziomie 1%. Jeśli SLD szłoby drogą wytyczoną przez panią Senyszyn to według mnie może mieć problemy z wejściem do Sejmu.

Joanna Senyszyn na końcu swojego wpisu napisała: „I nikt się nie oburza, nie protestuje, nie pisze listów otwartych ani nawet zamkniętych. Kilkadziesiąt lat kościelnej indoktrynacji robi swoje”. Ja się oburzam i liczę na to, że za sprawą tego tekstu pani Senyszyn znajdzie się na sali sądowej za obrazę uczuć religijnych.

Komentarze - Facebook

Komentarze
To Top